"Poczułam się jak zero, jak szmata". Policjantki, mobbing i molestowanie

Źródło:
TVN24
Fragment reportażu "Policja, mobbing, molestowanie"
Fragment reportażu "Policja, mobbing, molestowanie"TVN24
wideo 2/3
Fragment reportażu "Policja, mobbing, molestowanie"TVN24

Policjantki są zmuszane do seksu ze swoimi przełożonymi i poddawane mobbingowi. Dziennikarze "Superwizjera" przyjrzeli się historiom trzech funkcjonariuszek. Doświadczona oficerka "otrzymała rozkaz wykonania innej czynności seksualnej". Policjantka z Rybnika nie chciała zbliżenia ze swoim przełożonym, słyszała od niego, że "wypie***li wszystkie kobiety z policji" i zacznie od niej. Na znaną policjantkę komendant kazał zbierać haki, a jej świadków zaczął się pozbywać z pracy. Kobiety nie otrzymały należytej pomocy. Ich przełożeni - nie ponieśli konsekwencji. Policja twierdzi, że "działania Komendanta Głównego Policji w przeciwdziałaniu występowania zjawiska mobbingu zostały ocenione pozytywnie".

Trzy policjantki, które czują się ofiarami mobbingu oraz molestowania seksualnego zdecydowały się opowiedzieć przed kamerą o swoich traumatycznych przeżyciach. Te sprawy - z różnych miast i różnych komend - mają wspólny mianownik: policjantki, które ujawniły zachowania swoich przełożonych i złożyły zawiadomienia do prokuratur, spotkały retorsje. Wszczęto wobec nich postępowania dyscyplinarne pod błahymi pretekstami, przenoszono do innych jednostek czy do niższych wydziałów.

CAŁY REPORTAŻ OBEJRZYSZ W TVN24 GO>>>

Zmuszana do seksu oralnego

Oficerka z kilkudziesięcioletnim stażem, wielokrotnie nagradzana za służbę: - Otrzymałam polecenie służbowe, czy też rozkaz, można tak to nazwać, wykonania innej czynności seksualnej. Usłyszałam z ust swojego przełożonego, żebym "zrobiła mu loda". Miało to miejsce na terenie jednostki. Oczywiście tego nie zrobiłam. Dążyłam do tego, żeby opuścić sytuację i miejsce, w którym się znalazłam, jak najszybciej tylko potrafiłam.

Nie ujawniamy danych funkcjonariuszki oraz tego, gdzie pracuje ze względu na drastyczność jej przeżyć oraz dobro jej i jej rodziny. Kobieta złożyła formalny raport o mobbingu, zawiadomiła prokuraturę.

- Sytuacja, która nastąpiła ze mną po ujawnieniu tego procederu, była zemstą. Posunięto się do wszczęcia szeregu postępowań dyscyplinarnych, usiłowano mnie ze służby wydalić, na podstawie mojego stanu zdrowia. To są przeniesienia bezpodstawne, oczywiście wszystkie dyktowane dla dobra służby. Winą za odwołanie przełożonego, za zaistniałą sytuację jestem obarczona ja. Trzeba mieć bardzo dużo odwagi i siły, żeby przez to przejść. I zgłosić, przede wszystkim zgłosić - opowiada.

- Pani jeszcze ma tę odwagę? - dopytujemy. - Już nie. - Jak cała ta sytuacja zaważyła na pani życiu, na życiu pani rodziny? - Powiem, że jest to czwarta wojna światowa. - Co by pani powiedziała innym policjantkom, które są w tej sytuacji, ale jeszcze wahają się złożyć… - Przy obecnym systemie prawnym - nie zgłaszać.

Superwizjer. "Policja, mobbing, molestowanie"Superwizjer TVN

"Kolega z zespołu"

Młodsza aspirant Katarzyna Śmietana była funkcjonariuszką zespołu operacyjno-rozpoznawczego komendy miejskiej w Rybniku. Zajmowała się między innymi przestępczością narkotykową i nieletnich.

- W policji pracuję od 13 lat, zajmowałam się różnymi działkami, ale ostatnie moje stanowisko to było w zespole operacyjnym, tam zajmowałam się przestępczością narkotykową, a wcześniej seksualną. Jeśli chodzi o wydział operacyjny, to zawsze był postrzegany jak taka elita. Jest to typowo męski świat, do którego ciężko jest się dostać kobiecie - opowiada Śmietana. - Zawsze mi się wydawało, że tak na dobrą sprawę jest to mój wymarzony zawód. Zawód życia. Do pewnego dnia. W końcu okazało się, że na mojej drodze stanął kolega z zespołu, myślę, że tak możemy go nazwać, który miał do kobiet bardzo seksistowskie podejście i on tego nie ukrywał. Wszystko było dobrze do momentu, w którym jego żarty i docinki zaczęły mi przeszkadzać. Wprost mu powiedziałam, że między nami nic nie będzie, jego stosunek zmienił się do mnie o 180 stopni. Poczuł się urażony, dotknięty, odepchnięty. Potem zaczęły się już problemy - relacjonuje policjantka.

Kolega z zespołu to Marcin S., który później awansował w hierarchii służbowej i został jej przełożonym. - Zaczęło się od bardzo nieprzyjemnej sytuacji na jednej z imprez, Marcin był już pod wpływem alkoholu, wstał i na cały głos krzyknął: "Kto jeszcze nie miał Śmietanowej - czyli mnie - ręka do góry". Mnie przy tym oczywiście nie było. A kiedy został moim przełożonym, było już tylko gorzej. To już były polecenia w stylu "Idź szukać kija do lasu". Bo takie również padło.

Autor reportażu "Superwizjera" Maciej Duda w rozmowie z TVN24
Pierwsza część rozmowy po reportażu "Superwizjera" - "Policja, mobbing, molestowanie"TVN24

"Zrób mi loda"

Zachowania mobbingowe wobec Katarzyny Śmietany miały nasilić się w 2018 roku. - Marcin chodził i krzyczał, też opowiadał na korytarzu, że wypi*****i wszystkie kobiety z policji, zacznie ode mnie. Powiedział to wprost do mnie, powiedział to wprost do jednej z moich koleżanek, że jak już zostanie naczelnikiem, to wyj***e wszystkie dziewczyny z policji. Chodził i mówił, że ludzie będą mu ssać palca - wspomina Katarzyna Śmietana.

Policjantka, o której mówi Katarzyna Śmietana, potwierdziła to w zeznaniach. Cytowała Marcina S.: "Sama poprosisz, żebym cię zerżnął", mówiła, że nie miał ograniczeń, aby zwrócić się do policjantki słowami na przykład: "zrób mi loda". Świadkowie w tej sprawie zeznawali, że Marcin S. "dawał do zrozumienia, że wszystkie funkcjonariuszki wydziału są głupsze od niego". 

Gdy Śmietana zaczęła alarmować przełożonych o tych sytuacjach, ci zareagowali. Ale w zupełnie inny sposób niż spodziewała się policjantka. - Otrzymałyśmy - w sensie my, jako kobiety z wydziału kryminalnego - zakaz przebywania w jednych pokojach z mężczyznami, w zasadzie pracowania w jednych pokojach służbowych z mężczyznami. W trakcie służby (...) jak jesteśmy z nimi w pokoju, no to podobno uprawiamy z nimi seks, w związku z czym mamy rozkaz od pana komendanta - przynajmniej tak mi to przedstawił naczelnik - że mamy zajmować odrębne pokoje. Powiedziano nam, że drzwi muszą być otwarte z uwagi na to, żebyśmy tam jednak tego seksu nie uprawiali - opowiada. - Poczułam się jak zero, jak szmata - wspomina.

Śmietana została przeniesiona do referatu ds. przestępczości nieletnich. - Była to po prostu forma ukarania mnie i pokazania innym kobietom, że jeżeli dzieje się coś podobnego, to mają siedzieć cicho. Jak dostałam już ten rozkaz, wyszłam z komendy. Nie wróciłam do niej przez okres trzech miesięcy. Przeszłam załamanie nerwowe, poczułam się tak, jakbym dostała w twarz. (Za to) że zgłosiłam, zostałam ukarana, zabierają mi tę moją operatywę, "idziesz do nielatów, dziewczyno" - opowiada funkcjonariuszka.

Spytaliśmy emerytowanego już naczelnika, czy dyskryminował policjantkę. Zaprzeczył. Łukasz Ruciński: Jesteśmy dziennikarzami Superwizjera TVN, chcieliśmy porozmawiać o przypadku pani Katarzyny Śmietany. Emerytowany naczelnik: Ale nie, nie, ja dziękuję. Ja nie zgadzam się na żaden… Maciej Duda: Dlaczego pan ją dyskryminował? Emerytowany naczelnik: Absolutnie nie dyskryminowałem… Maciej Duda: Ale to pan wydał zakaz przebywania jej z innymi policjantami? Bo niby kobiety uprawiają seks z mężczyznami w pracy… Emerytowany naczelnik: Pierwszy raz słyszę o czymś takim… Na pewno.

Po odejściu naczelnika na policyjną emeryturę, jego miejsce w komendzie miejskiej w Rybniku zajął domniemany oprawca policjantki - Marcin S. Ona sama została zawieszona ze względu na postępowanie dyscyplinarne - miała przekroczyć uprawnienia. - To działanie odwetowe. Najprostsza metoda, by się mnie pozbyć. Wszczęto mi postępowanie dyscyplinarne z tak błahego, kuriozalnego powodu, tak naprawdę za udzielenie pomocy koledze. Na ten moment jestem już oskarżoną - komentuje Śmietana. Jak sama nam ujawniła, powodem miało być wpisanie przez nią danych innego policjanta do protokołu świadka.

- Zarzucono mi, że wpisałam dane kolegi do protokołu przesłuchania świadka, podczas gdy tę czynność wykonałam ja. - Tak było? - Nie, absolutnie. Dane już były naniesione, kolega przyniósł mi je na pendrive'ie, ja po prostu najzwyczajniej w świecie nie zauważyłam tego, przeoczyłam to. Okej, mój błąd, do tego się mogę przyznać. Ale za tego typu przewinienie, na ten moment, dostałam rozkaz o wydaleniu ze służby.

Śmietana odwołała się od tego orzeczenia komendanta miejskiego policji w Rybniku. Komendant wojewódzki policji w Katowicach uchylił w całości decyzję komendanta z Rybnika. Polecił jeszcze raz, od nowa, rozpatrzyć sprawę dyscyplinarną. W kwietniu rzecznik dyscyplinarny z rybnickiej komendy przedstawił policjantce nowe zarzuty dyscyplinarne. Tym razem za "oczywistą pomyłkę pisarską" i "niepodpisanie protokołu zaraz po jego sporządzeniu".

Polecenia od komendanta

Inny charakter ma sprawa nadkomisarz Małgorzaty Jeżewskiej z Komendy Powiatowej Policji w Nysie. - W służbie jestem od 24 lat. W lutym przyszedł do komendy nowy komendant i po kilku miesiącach zaczęłam odczuwać skutki mobbingu, takiego złośliwego, uporczywego zachowania mojego przełożonego.

Nadkomisarz to lubiana i ceniona w Nysie i regionie policjantka. Jest powiatowym koordynatorem ochrony praw człowieka. Współpracuje z samorządami, szkołami - uczy o zasadach przestrzegania bezpieczeństwa. Szkoli także policjantów i organizacje pozarządowe. Mobbing wobec niej ma trwać od 2019 roku.

- Mój bezpośredni przełożony po każdej wizycie u komendanta zapraszał mnie do siebie i relacjonował, co dzisiaj komendant mówił na mój temat. Jakie dostał polecenie od komendanta, że mój przełożony ma się czepiać wszystkiego, tak naprawdę: jak wyglądam, jak stoję, jak oddycham, w którą stronę patrzę, że ma znaleźć cokolwiek, co mogłoby spowodować to, że... No że się pożegnam z mundurem, że odejdę do cywila. Zastępca komendanta przekazywał mi, że dostał polecenie, że ma mnie opier****ć, wyj***ć ze służby.

CAŁY REPORTAŻ OBEJRZYSZ W TVN24 GO>>>

"Bo ona nic nie potrafi"

Dotarliśmy do nagrań rozmów komendanta powiatowego w Nysie z jego podwładnym, który jednocześnie był bezpośrednim przełożonym nadkomisarz Jeżewskiej, w których szuka haków na funkcjonariuszkę. Oto fragment jednej z nich.

Komendant: Nie może być tak, że ma pan w wydziale świętą krowę, która tak naprawdę, mówią, że się do niczego nie nadaje. Bo ona nic nie potrafi. Prawda to jest? Może to pan potwierdzić? Pytam się szczerze. Mówię, gorzka prawda jest lepsza niż słodkie kłamstwa. Dlaczego pan ją chroni? X: Nie chronię, komendancie. (...) Komendant: Łączy pana coś z panią Jeżewską? X: Nie, absolutnie. Komendant: Jakieś kontakty nieformalne. X: Nie, absolutnie Komendant: Zaprzeszłe? Trzyma pana za cojones (z hiszp. wulgarnie: męskie jądra - red.) tak, jak innych po kolei tutaj? X: Nie, komendancie. Komendant: Ja nie rozumiem pana bierności wobec tej pani. Niech pan na spokojnie ją zaudytuje. Żeby miał pan o czym z nią rozmawiać. I nie brać jej na huki (...) Jak pan się nie sprawdzi, to pan się pożegna ze stanowiskiem. Taka jest kolej rzeczy.

"W ciągu kilku dni spłynęło do nas kilkadziesiąt wiadomości z prośbą o pomoc"
"W ciągu kilku dni spłynęło do nas kilkadziesiąt wiadomości z prośbą o pomoc" TVN24

Świadkowie potwierdzili

Jeżewska opowiada dalej jakie jeszcze polecenia od komendanta z Nysy miał dostawać jej szef: - Trzeba mnie upier****ć, uj***ć, że może ma jakieś dokumenty kompromitujące na mnie znaleźć, cokolwiek na mnie. Że powinnam nie wozić dupę w radiowozie, tylko chodzić w patrolu pieszym. Wiem też od mojego bezpośredniego przełożonego, że pewne sytuacje były na nim wymuszone, że jeżeli on takich rzeczy na mnie nie znajdzie, no to... Jeżeli moi przełożeni nie chcieli wykonywać jego (komendanta - red.) poleceń, to byli wyzywani słowami wulgarnymi, że są poj****i, że są debile, że rozp*******ą komendę.

Komendant nie zdecydował się stanąć przed kamerą, nie zareagował na kilkukrotne próby kontaktu telefonicznego, nie odpowiedział na pytania zadane mu przed komendą przez dziennikarzy.

Nadkomisarz zawiadomiła prokuraturę o mobbingu przez nyskiego komendanta. Jej bezpośredni przełożony, a także już były zastępca komendanta, informatyk oraz zastępczyni naczelnika wydziału prewencji potwierdzili wersję Jeżewskiej. Wszyscy w tym śledztwie zostali uznani za pokrzywdzonych. Wersję Jeżewskiej potwierdzili też inni policjanci, którzy zeznawali jako świadkowie.

W policji nie ma mobbingu

Postępowanie w sprawie "złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracowniczych" było prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Kędzierzynie-Koźlu. Ale ostatecznie zostało umorzone. Powód? Prokuratura uznała, że wobec służb mundurowych nie stosuje się przepisów o ściganiu mobbingu. A komendant mógł się zachowywać tak wobec swoich podwładnych.

- Prokurator stanął na stanowisku, że wszystkie zachowania, na które skarżyli się zawiadamiający, stanowiły realizację uprawnień przysługujących przełożonemu w służbie, jaką jest policja. Niewłaściwa forma co najwyżej mogła stanowić przewinienie natury dyscyplinarnej - powiedział "Nowej Trybunie OpoIskiej" prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Z inicjatywy komendanta – przełożonego nadkomisarz Jeżewskiej - wobec jej bezpośredniego przełożonego i innych pokrzywdzonych policjantów oraz świadków potwierdzających jej wersję zostały wszczęte z różnych powodów postępowania dyscyplinarne. Zostali przeniesieni do innych komisariatów z dala od Nysy. Wszczęto wobec nich także postępowania administracyjne, których celem jest usunięcie tych konkretnych policjantów z ich funkcji.

Superwizjer. "Policja, mobbing, molestowanie"Superwizjer TVN

"Nie dysponujemy danymi statystycznymi"

Rzecznika komendanta głównego policji Mariusza Ciarkę zapytaliśmy m.in. o to, iIe w 2020 roku wpłynęło raportów mobbingowych z całego kraju. Jakich zdarzeń dotyczyły te raporty? Czy wśród tych zgłoszeń znajdowały się zgłoszenia z art. 197 Kodeksu karnego, czyli dotyczące gwałtu, usiłowania gwałtu lub doprowadzenia do innej czynności seksualnej, a jeżeli tak, to w jakich garnizonach je złożono? Jakie działania podjęto w celu ochrony ofiary przemocy seksualnej? Jakie działania wdrożono wobec potencjalnego sprawcy?

W odpowiedzi przeczytaliśmy, że "nie dysponujemy danymi statystycznymi w takim zakresie". "Dane takie nie są gromadzone na potrzeby GUS zgodnie z zasadami sprawozdawczości" - napisał Ciarka.

Rzecznik odpisał także, że "kilka miesięcy temu Departament Kontroli i Nadzoru MSWiA przeprowadził w Komendzie Głównej Policji kontrolę na temat przeciwdziałania mobbingowi w Policji. Jej celem była ocena działań systemowych podejmowanych w Policji w związku z przeciwdziałaniem występowania zjawiska mobbingu oraz ocena skuteczności przyjętych w Policji rozwiązań. Działania Komendanta Głównego Policji w przeciwdziałaniu występowania zjawiska mobbingu zostały ocenione pozytywnie. Między innymi realizując jeden z wniosków pokontrolnych, Komendant Główny Policji upoważnił Pełnomocnika KGP ds. Ochrony Praw Człowieka do podejmowania na bieżąco samodzielnych działań, przeprowadzania analiz, dokonywania ocen oraz formułowania wniosków w sprawach dotyczących podejrzenia o mobbing w jednostkach organizacyjnych Policji. Warto nadmienić, że sieć pełnomocników ds. ochrony praw człowieka w strukturach Policji występuje tylko w polskiej Policji. Pełnomocnicy na co dzień współpracują m. in. z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i instytucjami zajmującymi się prawami człowieka, dyskryminacją itp.".

Nic się nie stało

- Wiele kobiecych, mundurowych głów spadnie zanim dojdziemy do jakiegoś prawidłowego algorytmu postępowania. Myślę, że dużo kobiet pożegna się ze służbą zanim takie algorytmy powstaną. Kobiety odejdą nie na własne życzenie, tylko przez system zostaną zmuszone do odejścia - mówi w podsumowaniu naszego reportażu policjantka, która od swojego szefa usłyszała rozkaz (wykonania) "innej czynności seksualnej". Do dyskusji w studiu Superwizjera chcieliśmy zaprosić rzecznika komendanta głównego policji. Odesłał nas do komend wojewódzkich, w których zdarzyły się pokazane w reportażu historie. Nikt się nie zdecydował przyjść do studia. Zamiast tego otrzymaliśmy oświadczenia, z których wynika, że nic się nie stało.

W sprawie Katarzyny Śmietany dowiedzieliśmy się, że nie było podstaw do wszczęcia sprawy dyscyplinarnej wobec jej oprawców: "Informuję, że czynności przeprowadzone w KMP w Rybniku po informacji o rzekomym konflikcie służbowym nie dały podstaw do wszczęcia postępowania wyjaśniającego, bądź postępowania dyscyplinarnego. Z posiadanych informacji nie wynika również, aby w KMP w Rybniku w ostatnim czasie (kilka lat) potwierdzono jakikolwiek przypadek związany z zachowaniami o znamionach mobbingu. Jednocześnie informuję, że postępowanie w tej sprawie po zgłoszeniu przez funkcjonariusza KMP w Rybniku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gliwicach, sprawa jest w toku. W związku z tym proponuję kontakt z Rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Gliwicach" - napisała podinsp. Aleksandra Nowara, rzecznik prasowa Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach. Postępowanie z zawiadomienia Katarzyny Śmietany w gliwickiej prokuraturze wciąż jest w toku.

W sprawie nadkomisarz Jeżewskiej dowiedzieliśmy się, że postępowanie mobbingowe prowadzone w Komendzie Wojewódzkiej w Opolu się zakończyło. Zgodnie z przepisami powinno trwać miesiąc. Prowadzono je pół roku.

"(...) W odpowiedzi na Państwa e-maila informujemy, że komisja antymobbingowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu zapoznała się z wszystkimi materiałami dostarczonymi przez funkcjonariuszkę. Dokumenty te zostały dokładnie sprawdzone i przeanalizowane. Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone. O jego wynikach funkcjonariuszka zostanie powiadomiona pisemnie" - poinformował naszą redakcję zespół prasowy KWP w Opolu.

CAŁY REPORTAŻ OBEJRZYSZ W TVN24 GO>>>

Autorka/Autor:Maciej Duda, Łukasz Ruciński

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Superwizjer TVN

Pozostałe wiadomości

Projekt "kopuły" nad Europą to biznesowy projekt niemiecki, który jest relatywnie nowy w stosunku do tego, co my zaczęliśmy budować i jest czymś zupełnie odmiennym - powiedział we wtorek prezydent Andrzej Duda. - Myśmy do tej pory nie rozważali przystąpienia do tego projektu, ponieważ realizujemy swój we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, z Wielką Brytanią i także w oparciu o to, co nasz przemysł wykonuje - dodał.

Prezydent o budowie "kopuły" nad Europą: to jest biznesowy projekt niemiecki

Prezydent o budowie "kopuły" nad Europą: to jest biznesowy projekt niemiecki

Źródło:
TVN24

We wtorek w godzinach porannych zabytkowa Giełda Papierów Wartościowych w Kopenhadze stanęła w płomieniach. - Dookoła widać jedynie czarny dym. To bardzo trudne patrzeć na płonącą bardzo ważną część historii Danii - relacjonowała pani Dominika, która swoje nagranie przesłała na Kontakt 24.

"Widziałam kilku Duńczyków, którzy płakali na ulicy". Pożar zabytkowej Giełdy Papierów Wartościowych

"Widziałam kilku Duńczyków, którzy płakali na ulicy". Pożar zabytkowej Giełdy Papierów Wartościowych

We wtorek rano zebrała się Rada Ministrów. W posiedzeniu uczestniczą szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Wiesław Kukuła oraz dowódca operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał dywizji Maciej Klisz.

Szef BBN i generałowie na posiedzeniu rządu

Szef BBN i generałowie na posiedzeniu rządu

Źródło:
TVN24

Para młodych ludzi miała już dosyć przebywania w zatłoczonym lokalu z rodziną. W tym samym budynku było puste mieszkanie, więc je zajęli i nielegalnie podłączyli prąd. Mieszkali tam kilka dni.

Zajęli puste mieszkanie, bo mieli "dość tłoku"

Zajęli puste mieszkanie, bo mieli "dość tłoku"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Zabytkowa Giełda Papierów Wartościowych w Kopenhadze stanęła we wtorek w płomieniach. To jeden z najbardziej charakterystycznych budynków stolicy Danii. Jak donosi Reuters, ogień pochłonął iglicę, która zawaliła się na dach. Nie ma doniesień o osobach poszkodowanych. 

Pożar zabytkowej giełdy w Kopenhadze. "Zastaje nas straszny widok"

Pożar zabytkowej giełdy w Kopenhadze. "Zastaje nas straszny widok"

Źródło:
Reuters, DR, tvn24.pl

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Mieszkańcy miasta Orsk, które znalazło się pod wodą po pęknięciu tamy na rzece Ural, skarżą się na brak pomocy i zarzucają burmistrzowi, że nie nie chce wypłacać odszkodowań ofiarom powodzi. Tymczasem syn burmistrza mieszka w Dubaju w luksusowym apartamencie wartym 33 miliony rubli - podała Fundacja Walki z Korupcją Aleksieja Nawalnego.

Miasto pod wodą, mieszkańcy bez pomocy, syn burmistrza w Dubaju

Miasto pod wodą, mieszkańcy bez pomocy, syn burmistrza w Dubaju

Źródło:
Nastojaszczeje Wriemia, Radio Swoboda, tvn24.pl

Do prokuratury w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie) wpłynęła opinia uzupełniająca dotycząca wypadku na autostradzie A1, w którym zginęło małżeństwo z pięcioletnim dzieckiem - dowiedział się portal tvn24.pl. Teraz zapozna się z nią prokurator i niewykluczone, że zdecyduje o zmianie zarzutów dla Sebastiana M. Jest on obecnie podejrzany o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a zarzut może zmienić się na spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, co jest zagrożone wyższą karą. Prokuratura informuje, że cały czas trwa proces ekstradycyjny 32-latka, który został w lutym zwolniony z aresztu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Nowa opinia po wypadku na A1. Może wpłynąć na zmianę zarzutu dla Sebastiana M.

Nowa opinia po wypadku na A1. Może wpłynąć na zmianę zarzutu dla Sebastiana M.

Źródło:
tvn24.pl

Ilu jeszcze musi zginąć ludzi, by potrząsnąć tym społeczeństwem? - pyta matka 39-latka polskiego pochodzenia, który został zastrzelony w Sztokholmie w drodze na basen, na który jechał z 12-letnim synem. - To dziecko było dla niego wszystkim. Większość czasu poświęcał wyłącznie synowi - dodaje kobieta.

Chciał zwrócić uwagę nastolatkom i został zastrzelony. "Żyje się tutaj w strachu"

Chciał zwrócić uwagę nastolatkom i został zastrzelony. "Żyje się tutaj w strachu"

Źródło:
Uwaga TVN

Problemy ze wzrokiem mogą być jednym z wczesnych symptomów rozwijającej się demencji, wskazują brytyjscy naukowcy. Ich zdaniem niepokojące sygnały mogą się pojawić już 12 lat przed postawieniem diagnozy przez lekarza.

To, jak widzisz, może być sygnałem demencji w przyszłości

To, jak widzisz, może być sygnałem demencji w przyszłości

Źródło:
The Conversation, Nature.com

Ciało kobiety znaleziono w jednej z kamienic w centrum Chojnic. Sprawę wyjaśniają śledczy, którzy na razie nie ujawniają szczegółów. Nieoficjalnie mówi się, że zgon mógł nastąpić kilka miesięcy wcześniej, a zwłoki zostały odkryte przypadkiem podczas czynności komorniczych.

W kamienicy znaleziono zwłoki kobiety

W kamienicy znaleziono zwłoki kobiety

Źródło:
tvn24.pl, Weekend FM

Zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku na Muranowie. Młoda kobieta, będąca pod wpływem alkoholu, wjechała w tył stojącego na czerwonym świetle samochodu. Jedna osoba zginęła. Śledczy ustalili, że w momencie zdarzenia na liczniku auta oskarżonej mogło być nawet 120 km/h, a chwilę wcześniej 180 km/h.

Miała "zły dzień", pijana wsiadła do auta. Jechała bardzo szybko, doszło do wypadku, zginął człowiek

Miała "zły dzień", pijana wsiadła do auta. Jechała bardzo szybko, doszło do wypadku, zginął człowiek

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Te kwoty robią ogromne wrażenie - mówiła w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem, posłanka Polski 2050 Żaneta Cwalina - Śliwowska odnosząc się do wydatków, jakie były przeznaczone na przeloty kierownictwa Orlenu prywatnymi samolotami. Wcześniej Borys Budka powiedział w mediach, że tylko w 2022 roku zarząd Orlenu wydał ponad pół miliona euro na ten cel.

Zarząd Orlenu latał za setki tysięcy złotych prywatnymi samolotami. "To jest Bizancjum"

Zarząd Orlenu latał za setki tysięcy złotych prywatnymi samolotami. "To jest Bizancjum"

Źródło:
TVN24, PAP

Będzie doniesienie do prokuratury za przekroczenie uprawnień przez byłego wiceministra zdrowia z rządu PiS Janusza Cieszyńskiego - zapowiedziała w Programie Trzecim Polskiego Radia ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Jak wyjaśniła, doniesienie ma dotyczyć nieprawidłowości przy zakupie respiratorów, zamówionych na początku pandemii przez ówczesny resort zdrowia. Leszczyna podkreślała, że "były wiceminister zdrowia wypłacił wielomilionową zaliczkę, wiedząc, że to jest niezgodne z ustawą o finansach publicznych".

Respiratory od handlarza bronią. Szefowa resortu zapowiada doniesienie do prokuratury

Respiratory od handlarza bronią. Szefowa resortu zapowiada doniesienie do prokuratury

Źródło:
Polskie Radio, tvn24.pl

Przed bielskim sądem okręgowym zakończył się proces po tragedii, do której doszło 4 grudnia 2019 roku w Szczyrku. Po eksplozji gazu zawalił się dom, zginęło osiem osób, w tym czworo dzieci. Prokuratorzy w tej sprawie oskarżyli sześć osób, między innymi szefa firmy, który zlecił wykonanie odwiertu, podczas którego uszkodzono gazociąg. Na ławie oskarżonych siedzą też dwaj pracownicy, którzy wykonywali prace.

Dom runął po eksplozji gazu, zginęło osiem osób. Koniec procesu

Dom runął po eksplozji gazu, zginęło osiem osób. Koniec procesu

Źródło:
PAP

List więzionej z powodów politycznych Białorusinki Kaciaryny Nowikawej rzucił światło na brutalny system więziennictwa reżimu Alaksandra Łukaszenki - napisał "The Guardian". Brytyjski dziennik, powołując się na białoruskie niezależne media, przekazał, że 38-latka przemyciła swoją historię z zakładu karnego na skrawkach papieru toaletowego.

Na papierze toaletowym spisała relację z więzienia. "Rzuca światło na katastrofalną sytuację"

Na papierze toaletowym spisała relację z więzienia. "Rzuca światło na katastrofalną sytuację"

Źródło:
The Guardian, Zerkalo, Wiasna

Ogromny korek utworzył się w porannym szczycie w Sulejówku. Kierowca auta ciężarowego uszkodził nowy tunel, służby muszą sprawdzić jego konstrukcję. Przejazd w obie strony jest zablokowany, policja kieruje na objazdy.

Nowy tunel uszkodzony i zamknięty. Duże utrudnienia w Sulejówku

Nowy tunel uszkodzony i zamknięty. Duże utrudnienia w Sulejówku

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Francuska Grupa Elo (dawniej Auchan Holding) poinformowała o sprzedaży przez jej spółkę zależną aktywów w Rosji. Chodzi o 19 centrów handlowych w tym kraju. Grupa Elo jest właścicielem Auchan Retail i New Immo Holding. Spółka Auchan Retail Russia podkreśliła we wtorkowym komunikacie, że kontynuuje działalność w Rosji.

Co dalej z działalnością Auchan w Rosji? Jest oświadczenie

Co dalej z działalnością Auchan w Rosji? Jest oświadczenie

Źródło:
tvn24.pl

Mnie to bardzo zbulwersowało, że coś takiego może się w państwie dziać - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 minister Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, komentując wyniki audytu w służbach. Przyznał, że "skala bezczelności w podejściu do publicznych funduszy" zrobiła na nim wrażenie. - Będę się bardzo cieszył, gdy będzie można się z opinią publiczną tym podzielić - dodał.

Siemoniak o audycie w służbach: skala bezczelności w podejściu do publicznych funduszy zrobiła na mnie wrażenie

Siemoniak o audycie w służbach: skala bezczelności w podejściu do publicznych funduszy zrobiła na mnie wrażenie

Źródło:
TVN24

Wyszedł z domu do pracy. Tego dnia tam jednak nie dotarł. Został zatrzymany, gdy wysiadał z autobusu. Trafił do więzienia, gdzie spędzi najbliższe lata. Był bowiem poszukiwany.

Wyszedł do pracy, trafił do więzienia

Wyszedł do pracy, trafił do więzienia

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W samolot Polskich Linii Lotniczych LOT nad Szczecinem uderzył piorun. Maszyna musiała zawrócić do Warszawy.

Piorun uderzył w samolot LOT

Piorun uderzył w samolot LOT

Źródło:
tvnmeteo.pl

Bardzo ceniłem profesor Jadwigę Staniszkis za otwartość na innych ludzi, za mądrość, ona wiedziała, co mówi - tak zmarłą socjolożkę i politolożkę wspominał w "Kropce nad i" w TVN24 Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy. Przypomniał też okoliczności powstania słynnej fotografii sprzed ponad 40 lat.

Czarzasty przypomina historię słynnego zdjęcia ze Staniszkis

Czarzasty przypomina historię słynnego zdjęcia ze Staniszkis

Źródło:
TVN24
Do trzech razy sztuka. Jak wymiar sprawiedliwości przegrywa z gangiem wołomińskim

Do trzech razy sztuka. Jak wymiar sprawiedliwości przegrywa z gangiem wołomińskim

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Aby nikt nigdy więcej nie używał Pegasusa przeciwko tym, którzy patrzą władzy na ręce, trzeba rozliczyć tych, którzy użyli tego systemu - podkreślił Dariusz Joński z KO. Politycy komentowali nowe informacje o inwigilacji Pegasusem ujawnione przez ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. Waldemar Buda z PiS stwierdził, że "ta sprawa już jest naprawdę śmieszna".

"Bezprecedensowa" i "porażająca" skala inwigilacji. "Chodziło wyłącznie o politykę"

"Bezprecedensowa" i "porażająca" skala inwigilacji. "Chodziło wyłącznie o politykę"

Źródło:
TVN24

Kierowca czarnego volkswagena ignoruje czerwone światło, a potem przejeżdża na drugą stronę skrzyżowania. Takich kierowców, jak ten nagrany na ulicy Inflanckiej w Łodzi, mają wyłapywać systemy instalowane przez Inspekcję Transportu Drogowego. - W tamtym roku 31 urządzeń zarejestrowało prawie 45 tysięcy kierowców, którzy zignorowali czerwone światło - mówi Wojciech Król, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Przez skrzyżowanie na czerwonym. Nagranie

Przez skrzyżowanie na czerwonym. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl

Ciała martwych 29 krów odnaleziono w prywatnym gospodarstwie w miejscowości Smólsk (woj. kujawsko-pomorskie). Zwierzęta nie miały zapewnionej odpowiedniej opieki, w tym pokarmu i dostępu do wody. Do sprawy zatrzymano 48-latka. Informację otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Kilkadziesiąt martwych krów w gospodarstwie. "Nie miały pokarmu i dostępu do wody"

Kilkadziesiąt martwych krów w gospodarstwie. "Nie miały pokarmu i dostępu do wody"

Źródło:
tvn24.pl

"Świadectwa z getta warszawskiego" to nowa część wystawy głównej w Muzeum Warszawy. Zostanie otwarta 17 kwietnia. Autorzy zapowiadają, że będzie ona "próbą ukazania tego, co niewyobrażalne". Ma też podkreślić integralność historii warszawskich Żydów z historią całej społeczności miasta.

"Oszczędna w narracji, mocna w przekazie". Zestawia dwie skrajne perspektywy

"Oszczędna w narracji, mocna w przekazie". Zestawia dwie skrajne perspektywy

Źródło:
PAP

Iran pokazał światu, że jego władze są zinfiltrowane przez zachodnie wywiady - uważa publicysta "New York Timesa" Thomas Friedman, wskazując na dokładne przewidzenie irańskiego ataku przez USA. Friedman w felietonie nawołuje do zwiększenia izolacji irańskiego reżimu zamiast odpowiedzi militarnej.

"Iran nieświadomie ujawnił to całemu światu". Co pokazał atak na Izrael?

"Iran nieświadomie ujawnił to całemu światu". Co pokazał atak na Izrael?

Źródło:
PAP

Izba Reprezentantów zajmie się osobnymi pakietami środków na pomoc dla Ukrainy, Izraela, państw regionu Indo-Pacyfiku, a także ustawą pozwalającą na użycie zamrożonych rosyjskich aktywów - informuje spiker Izby Mike Johnson. Zapowiedź polityka daje nadzieję na uchwalenie pakietu dla Ukrainy przed końcem tygodnia.

Izba Reprezentantów USA zajmie się osobno pakietami wsparcia dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu

Izba Reprezentantów USA zajmie się osobno pakietami wsparcia dla Ukrainy, Izraela i Tajwanu

Źródło:
PAP

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Rosja i Ukraina za pośrednictwem Turcji przez prawie dwa miesiące prowadziły rozmowy w sprawie porozumienia dotyczącego zapewnienia bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czarnym. Uzgodniono treść umowy, która miała zostać przedstawiona przez Ankarę, ale Kijów niespodziewanie się z niej wycofał - przekazała agencja Reutera, powołując się na własne źródła. W ukraińskiej stolicy oficjalnie tego nie komentowano.

Reuters: Kijów w ostatniej chwili wycofał się z umowy o bezpieczeństwie żeglugi na Morzu Czarnym

Reuters: Kijów w ostatniej chwili wycofał się z umowy o bezpieczeństwie żeglugi na Morzu Czarnym

Źródło:
PAP, Reuters

Prawie 8,5 miliarda ludzi odbyło podróż samolotem w 2023 roku - wynika z nowych danych Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych. Największą liczbę pasażerów kolejny rok z rzędu obsłużyło lotnisko w Atlancie.

Nowy ranking lotnisk. Te obsłużyły największą liczbę pasażerów w 2023 roku

Nowy ranking lotnisk. Te obsłużyły największą liczbę pasażerów w 2023 roku

Źródło:
CNN, ACI

Nowelizacja Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, nad którą pracuje Ministerstwo Sprawiedliwości, ma wprowadzić nową formę testamentu - testament audiowizualny. Rząd planuje, że projekt w tej sprawie zostanie przyjęty w drugiej połowie roku.

Rząd szykuje rewolucję w testamentach

Rząd szykuje rewolucję w testamentach

U wybrzeży miasta Bragança w stanie Para w Brazylii rybacy zauważyli w sobotę dryfującą łódź. W jej wnętrzu znaleziono ciała co najmniej 20 osób. Dokładna liczba ofiar pozostaje na ten moment nieznana. Sprawę badają zarówno lokalne, jak i krajowe organy śledcze. 

Ciała 20 osób w dryfującej łodzi. "Zmarli z głodu i w wyniku odwodnienia"

Ciała 20 osób w dryfującej łodzi. "Zmarli z głodu i w wyniku odwodnienia"

Źródło:
CNN, CBS News, Loop, Reuters

Powołana przez niemiecki rząd komisja ekspercka opowiedziała się za dopuszczeniem przerwania ciąży do 12. tygodnia. Podkreślono też, że kobiety powinny mieć możliwość wykonania aborcji szybko i w łatwo dostępnych placówkach.

Niemcy złagodzą prawo aborcyjne? Jest rekomendacja rządowej komisji

Niemcy złagodzą prawo aborcyjne? Jest rekomendacja rządowej komisji

Źródło:
PAP

Przeszło miliard dolarów zarobiły już filmy Warner Bros. Discovery ze sprzedaży biletów kinowych na całym świecie - poza Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Według magazynu "Deadline", to nowy rekord firmy, która zawdzięcza go przede wszystkim dwóm głośnym produkcjom.

Warner Bros. Discovery z rekordem zysków z box office. "Prawdziwy dowód uznania"

Warner Bros. Discovery z rekordem zysków z box office. "Prawdziwy dowód uznania"

Źródło:
Deadline, tvn24.pl