Będą zmiany w zarządzie stadniny w Janowie. Apel o przywrócenie poprzedniego szefa

Polska

Aktualizacja:
tvn24Apel o przywrócenie poprzedniego szefa stadniny

"W związku z kolejnym przypadkiem padnięcia klaczy w stadninie koni w Janowie Podlaskim minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel polecił dziś Prezesowi Agencji Nieruchomości Rolnych podjęcie natychmiastowych działań naprawczych" - czytamy w komunikacie wydanym przez resort rolnictwa. Zadowolenie z decyzji, "w imieniu miłośników koni arabskich", wyraziła Irena Cieślak, która reprezentowała ostatnio Shirley Watts.

W krótkim komunikacie resortu napisano, że "według ministra Jurgiela powinien zostać zmieniony zarząd" stadniny w Janowie i "niezwłocznie rozpisany konkurs na poszczególne stanowiska w Zarządzie tej Spółki".

Premier Beata Szydło informowała wcześniej podczas konferencji prasowej w Szczecinie, że będzie chciała rozmawiać z ministrem Jurgielem na temat sytuacji w stadninie.

Padła kolejna klacz

W nocy z piątku na sobotę padła kolejna klacz ze stadniny w Janowie Podlaskim - Amra. Według dotychczasowych ustaleń, została ona przewieziona do kliniki koni SGGW w Warszawie i poddana operacji, ale nie udało się jej uratować. Prawdopodobną przyczyną śmierci był skręt jelit, prowadzący do ich martwicy.

Prokurator Agnieszka Kępka z lubelskiej Prokuratury Okręgowej powiedziała, że z informacji uzyskanych od lekarzy przeprowadzających sekcję wynika, iż przyczyną śmierci klaczy było zatrucie organizmu, "wywołane zastojem żylnym na podłożu prawdopodobnego skrętu okrężnicy". Kępka powiedziała, że opinia biegłych w tej sprawie i wyniki dodatkowych badań będą znane za kilka tygodni. Prokurator dodała, że zabezpieczone zostały też próbki pasz, przesłuchani świadkowie. W sobotę minister Jurgiel skierował do Prokuratora Generalnego prośbę o objęcie śledztwa osobistym nadzorem. Zbigniew Ziobro poinformował w poniedziałek, że uznał, iż ma w tej sprawie zaufanie do prokuratury regionalnej w Lublinie.

W podobnych okolicznościach i z podobnych powodów 17 marca padła klacz Preria, która - tak jak Amra - w ramach dzierżawy przebywała w Stadninie Koni Janów Podlaski. Jak informowała wtedy Agencja Nieruchomości Rolnych, stało się to "w wyniku nagłego zachorowania" i "pomimo natychmiastowej pomocy weterynaryjnej oraz niezwłocznego transportu do specjalistycznej kliniki, klaczy nie udało się uratować".

Obie klacze – Preria i Amra - należały do stadniny koni Halsdon Arabians, której właścicielką jest stała bywalczyni dorocznej aukcji koni arabskich Pride of Poland w Janowie Podlaskim Shirley Watts (żona perkusisty zespołu The Rolling Stones). Oba konie zostały niegdyś kupione przez Watts właśnie na aukcjach w Janowie.

Apel o przywrócenie Treli na stanowisko

Z poniedziałkowej decyzji resortu rolnictwa wyraziła zadowolenie Irena Cieślak, która reprezentowała ostatnio stadninę Halsdon Arabians i Shirley Watts.

"W imieniu wszystkich miłośników koni arabskich dziękujemy Panu Ministrowi za rozsądną decyzję w sprawie konieczności zmian w Zarządzie Stadniny w Janowie Podlaskim. Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w tej stadninie pod zarządem powołanym po 19 lutego br. nie przynosiły stadninie, polskiej hodowli i Polsce chluby. Zmiana obecnego zarządu z pewnością przyczyni się do jej powrotu na od dawna ugruntowana pozycję i pomoże odzyskać nadszarpniętą ostatnimi wydarzeniami renomę" - napisała Cieślak. Zaapelowała o przywrócenie na stanowisko byłego szefa stadniny, Marka Treli.

Wymiana zarządu

W październiku 2015 r. w podobnych okolicznościach, z powodu skrętu jelit, padła inna utytułowana klacz janowskiej stadniny - Pianissima.

Śmierć Pianissimy, której wartość Agencja Nieruchomości Rolnych wyceniła na 3 mln euro, była jednym z powodów odwołania ze stanowiska długoletniego szefa stadniny Marka Treli. Dopuszczenie do śmierci klaczy było - w ocenie ANR - przejawem braku nadzoru weterynaryjnego. Prezesi stadnin koni arabskich: Marek Trela z Janowa Podlaskiego i Jerzy Białobok z Michałowa oraz inspektor ds. hodowli koni Anna Stojanowska zostali zdymisjonowali przez prezesa ANR 19 lutego. Decyzja ta spotkała się z oburzeniem środowiska w kraju i za granicą, wiele krytycznych głosów padło ze strony polityków opozycji i mediów.

"Proszę zgłosić się do prokuratury”. Nowy dyrektor stadniny unika pytań dziennikarzytvn24

Autor: kg//tr,rzw / Źródło: PAP