SLD podpalił IPN

Członkowie SLD podpalili IPN
Członkowie SLD podpalili IPN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Multimedialny ogień zaprószony przez SLD trawił w poniedziałek wieczorem budynek IPN. W taki nietypowy sposób ugrupowanie chciało uczcić obchody 4 czerwca 1989 roku, podkreślając, że jest za likwidacją Instytutu.

- Cały kraj obchodzi rocznicę odzyskania niepodległości, wyborów 4 czerwca 1989 roku, a my postanowiliśmy uczcić to inaczej - powiedział dziennikarzom poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz. Jak podkreślił, politycy lewicy chcą "zakończyć w Polsce etap polityki historycznej". - Polityki, w której politycy fascynowali się kto był bardziej patriotyczny, kto bardziej walczył o niepodległość, kto dłużej siedział, kto krócej i nic innego nie słyszymy" - dodał Arłukowicz.

Dość trupów wypadających z szafy

Jego zdaniem, dość jest "polityki IPN, polityki pisanej rękami UB-ków, dość trupów wypadających z szafy. - Ten etap w Polsce musi się zakończyć - zaznaczył poseł Lewicy. Arłukowicz zwrócił uwagę, że rocznie z budżetu państwa IPN "pochłania" 200 mln zł. - To na przykład dwukrotne zaszczepienie dzieci w Polsce na pneumokoki - powiedział polityk.

Lewica się zastanowi

Happening przed IPN ma związek z planowaną na wtorek konferencją "Jaka Polska w 2029 roku?", która ma zebrać pokolenie 30-latków o poglądach lewicowych. Planowany jest również kolejny happening związany z IPN. Lewicowi politycy chcą powołać Instytut Przyszłości Narodowej, który ma być przeciwieństwem Instytutu Pamięci Narodowej.

Źródło: PAP, TVN24

Czytaj także: