Polska

"Ściemniany wirus filipiński"

Polska

Aktualizacja:
TVN24Szczygło vs Iwiński

Wirus filipiński "opanował" gości Bitwy TVN24. Tadeusz Iwiński zarzucał PiS absurdalne wykorzystywanie Sanepidu do politycznych celów, a jego oponent Aleksander Szczygło kontratakował: -Absurdalne jest to, że były prezydent ściemniał.

- Dwa lata temu podobnie zniszczono Cimoszewicza, jeśli ktoś myśli, że teraz, atakując Kwaśniewskiego, zniszczy się LiD, to się myli - powiedział Iwiński.

"Chcą go zniszczyć jak Cimoszewicza"

- Cała ta sprawa to naigrywanie się z prezydenta, a Sanepid okazał się tu kolejnym mały i śmiesznym narzędziem w rękach rządu - dodał.

Cała ta sprawa to naigrywanie się z prezydenta, a Sanepid okazał się tu kolejnym mały i śmiesznym narzędziem w rękach rząd. Tadeusz Iwiński

- To, co mogliśmy oglądać mówiło samo za siebie. I to nie my wprowadzamy absurd do polityki. Absurdem było tłumaczenie prezydenta, młodzi ludzie nazywają to "ściemą" - powiedział minister obrony narodowej.

"Start Macierewicza to zły pomysł"

Zapytani o to, jak oceniają start Antoniego Macierewicza w wyborach, obaj politycy zgodnie odpowiedzieli, że to nie jest dobry pomysł. Różnili się jednak znacząco w uzasadnieniu swoich wypowiedzi.

Macierewicz w moim nie powinien startować w wyborach, bo powinien być szefem kontrwywiadu. Jest to jeden z najlepszych szefów kontrwywiadu i kiedy dostanie się do Sejmu będzie musiał zrezygnować ze stanowiska. Aleksander Szczygło

- Macierewicz hołduje spiskowej teorii dziejów, dla niego każdy jest zdrajcą i nie widzę go ani w Sejmie, ani tym bardziej jako szefa kontrwywiadu - argumentował Iwiński. Zaznaczył też, że znaczący wpływ na podejście do rzeczywistości posłów PiS ma "klub kawalerów kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości". - Pan Macierewicz i pan Szczygło należą do klubu kawalerów kierownictwa PiS-u. A jak wiadomo kawalerowie mają dziwne podejście - są sztywni, nie mają poczucia humoru. Nie słyszałem nigdy, żeby minister Szczygło kiedykolwiek dobrze się o kimś wypowiedział.

"Cele antykomunistycznej krucjaty" w kampanii

W obronie Macierewicza Aleksander Szczygło wyciągnął plik kserówek, które okazały się być jedną z prac naukowych profesora Iwińskiego.

- "Geneza i cele antykomunistycznej krucjaty w strategii i taktyce amerykańskiego imperializmu", materiał pomocniczy do powszechnego szkolenia partyjnego w podstawowych organizacjach partyjnych - recytował Szczygło. - Dla kariery robił pan takie rzeczy - skwitował.

- To jest charakterystyczne dla PiS - odparł Iwiński. - Zamiast się zajmować kluczowymi sprawami, tym że MON nie wyda kasy na modernizację, że nie zakłady związane z wojskiem nie dostaną zamówień i że wzrośnie bezrobocie, to PiS wyciąga takie rzeczy. A świat się zmienia i my też się zmieniamy, trzeba na to patrzeć dynamicznie - skwitował kandydat LiD.

Po tych słownych przepychankach politycy poruszyli kwestię obecności polskich wojsk w Iraku. Poświęcili im jednak najmniej czasu. Poseł Iwiński zarzucał PiS, że nie podjął odważnych kroków i nie wycofał wojsk z zagrożonych terenów, a do tego antagonizuje stosunki z najbliższymi sąsiadami Polski - z Niemcami i Rosją.

- LiD opowiadał się za tym, żeby po spełnieniu zadań, jakie były do spełnienia wycofać naszych żołnierzy do końca 2005 roku - mówił Iwiński. - W Afganistanie nikt nigdy nie wygrał i to bardzo trudna misja - dodał.

Szczygło bronił się argumentami, że rząd PiS-u musiał wykonać zobowiązania zaciągnięte przez poprzedni rząd lewicowy.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24