Schetyna: mamy 65 mln na najtrudniejsze czasy

Schetyna: Zagrożenie powodzią nadal istnieje
Schetyna: Zagrożenie powodzią nadal istnieje
Źródło: TVN24
Zagrożenie nadal istnieje. Dlatego musimy przygotować mieszkańców na kolejną ulewę i nadejście dużej wody - powiedział wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna, który przyjechał do dotkniętego powodzią Kłodzka. Od poniedziałku poszkodowani mają otrzymywać zasiłki.

Schetyna podkreślił, że na razie sytuacja jest opanowana i teraz w takich miejscach, jak np. Kłodzko, gdzie na razie nie pada, służby poświęcają czas na uprzątniecie terenu i przygotowanie mieszkańców na nadejście kolejnej dużej wody. – Zagrożenie nadal istnieje – podkreślił wicepremier.

Dodając, że najbardziej krytyczne miejsca w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie spodziewane są gigantyczne ulewy – nawet 20 litrów na metr kwadratowy – to Jaszkowa i Żelazna.

- Musimy utrzymać alarm powodziowy, mieszkańców trzeba ostrzegać i przygotować na kolejną ulewę i dużą wodę, która może jeszcze nadjeść we wtorek czy środę – powiedział Schetyna.

Dodał, że lokalne władze starają się zminimalizować ryzyko strat na wypadek kolejnych podtopień i w tym celu przygotowują się do ewentualnych ewakuacji, udrażniają koryta rzek.

Straty trudno oszacować

Zdaniem wicepremiera, na razie trudno oszacować straty. - Sytuacja radykalnie się nie zmieni, jeśli nie zmieni się pogoda. Jeśli pogoda da odetchnąć, policzymy to, co zastało zniszczone – podkreślił wicepremier.

Poinformował, że od poniedziałku gminy będą wypłacać zasiłki poszkodowanym przez żywioł. W dalszej kolejności będą pokrywane straty, jakie ponieśli rolnicy. W trzeciej kolejności będzie odbudowywana infrastruktura. MSWiA na ma to 65 mln zł (100 mln zł zadeklarował dodatkowo premier, a 100 tys. zł - prezydent).

Zniszczone gospodarstwa i mosty

Przez Kłodzko przeszła w sobotę fala powodziowa. Miasto, a także okoliczne miejscowości zostały prawie całkowicie zalane. W Kotlinie Kłodzkiej woda wdarła się do ok. 500 gospodarstw domowych. Zniszczonych zostało 41 mostów i kładek. Skutki powodzi - oprócz strażaków - pomaga usuwać wojsko. Za pomocą ciężkiego sprzętu usuwane są zawalone mosty, drzewa i inne zatory, które wstrzymują wodę.

Źródło: tvn24

Czytaj także: