Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek w krótkim wpisie odniósł się do rozłamu w PiS.
"W imieniu p. prezesa Jarosława Kaczyńskiego powtarzam: nie ma wojen na prawicy! Dzisiaj potrzebna jest jedność!" - napisał na X w niedzielę wieczorem. Jak dodał, premier Donald Tusk "cieszy się z każdego ataku wymierzonego w PiS, największą partię opozycyjną w Polsce".
Zwrócił się następnie do "Pań i Panów ze stowarzyszenia Rozwój Plus". "Wybraliście swoją drogę i szkoda, że nie wkładacie tyle energii w recenzowanie fatalnego rządu Tuska, co w ataki na nas" - napisał.
Według Bochenka, jeśli chcą oni "walczyć i prowadzić wojny", to powinni "walczyć z tym, kto najbardziej szkodzi Polsce", czyli "rządem Tuska". Wezwał na koniec zwolenników Morawieckiego, by swoją "energię i zaangażowanie" przekuli "na coś, co pomoże doprowadzić do realnej zmiany w naszym kraju".
Rozłam w PiS
- Trzydziestu kilku posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa - ogłosił w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. Oficjalnie decyzję o wykluczeniu ich z partii podejmie we wtorek Komitet Polityczny PiS. Politycy twierdzą, że nie chcą odchodzić, tylko są z PiS wypychani. Ich lider, Mateusz Morawiecki przekazał, że jego frakcja liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów.
Rozłam nie kończy sprawy, a politycy nadal podgrzewają emocje. W niedzielę europoseł tej partii Jacek Kurski zarzucił Morawieckiemu między innymi, że jest "żałosnym trybikiem" w "niemieckim planie podboju Europy" i "rozwalenia PiS". Jak wynika ustaleń dziennikarzy TVN24, Kaczyński nie spodziewał się takich słów ze strony Kurskiego i jest z nich "bardzo niezadowolony". Ma planować zakazanie mu kolejnych wypowiedzi medialnych.