"Jarosław Kaczyński jest coraz słabszy". Politolożka o przyczynach rozłamu w PiS

Jarosław Kaczyński
Siewierska: pozycja Kaczyńskiego jest coraz słabsza
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Wiara w geniusz strategiczny i zmysł polityczny Jarosława Kaczyńskiego się skończyła - oceniła w TVN24 doktor habilitowana Anna Siewierska. Politolożka opisała kilka przyczyn rozłamu w PiS. Powiedziała, że dla Mateusza Morawieckiego ważne jest, aby "nie przylepiła się do niego łatka zdrajcy".

Doktor habilitowana Anna Siewierska z Uniwersytetu Rzeszowskiego komentowała w TVN24 rozłam w PiS i wskazała kilka przyczyn kryzysu w partii. Zdaniem Siewierskiej jedną z nich jest to, że "Jarosław Kaczyński jest już coraz słabszy". - Jego pozycja jest coraz słabsza, co wynika z tego, że chyba ta wiara w jego geniusz strategiczny, w jego zmysł polityczny, w jego słuch społeczny powoli się skończyła i także jego najbliższe środowisko to widzi - oceniła.

Politolożka stwierdziła też, że "ruch z wyborem Przemysława Czarnka okazał się nie tylko, że nie korzystny, ale wręcz korzystny dla strony przeciwnej", czyli Konfederacji. - Przemysław Czarnek przesunął Prawo i Sprawiedliwość jeszcze bardziej w stronę radykalnej prawicy, a po co głosować na podróbkę, skoro można mieć oryginał? - zauważyła.

Siewierska powiedziała, że kolejną przyczyną kryzysu jest to, że Kaczyński "nie docenił determinacji Mateusza Morawieckiego i całego jego środowiska". - Nie zauważył tego, że Mateusz Morawiecki w przeciwieństwie do niego jest bardzo mocno obecny w terenie, ma stały kontakt ze strukturami - tłumaczyła.

Rozłam w PiS. Jarosław Kaczyński "czuje się coraz bardziej zagrożony"

Politolożka była też pytana, czy Ryszard Terlecki, który stwierdził w kontekście "maślarzy" że "Prezes ich pogoni", może mieć rację. Siewierska przyznała, że trudno jest to ocenić.

- Jeszcze kilka lat temu powiedziałabym, że Jarosław Kaczyński ma taką umiejętność rozdzielania sympatii od szacunku i uznania - powiedziała. - To było bardzo wyraźne, że on niektórych osób nie lubi, ale potrafi docenić ich podpowiedzi - dodała.

- Wydaje się, że z wiekiem on (Jarosław Kaczyński - red.) się czuje coraz bardziej zagrożony - oceniła Siewierska. - Jak osoba czuje się zagrożona, to otacza się tylko osobami takimi, które nie podważają status quo, do których można mieć zaufanie, których nie posądza się o posiadanie własnych ambicji - wymieniała.

Jaka przyszłość po rozłamie w PiS?

Zdaniem politolożki po rozłamie będziemy obserwować "spektakl". - Środowisko Mateusza Morawieckiego będzie przekonywało, że ma złamane serce z powodu wyrzucenia ich z PiS, odsunięcia - oceniła.

- Będą używać takich słów jak "intryganci", jak "ludzie podli wewnątrz PiS', którzy "uknuli jakiś spisek przeciwko nim" - mówiła. - To jest bardzo ważne dla środowiska Mateusza Morawieckiego i samego Morawieckiego, żeby nie przylepiła się do niego łatka zdrajcy - wyjaśniła.

Siewierska zwróciła też uwagę, że politycy PiS będą mogli "działać na takiej zasadzie, że te afery pisowskie mogą zostać sierotami". - Prawo i Sprawiedliwość będzie mówiło: to były tak naprawdę afery Mateusza Morawieckiego i jego środowiska, a my się od nich odcinamy. A Mateusz Morawiecki będzie mógł sugerować, że to, co się wydarzyło niewłaściwego w czasach rządu Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy, było związane na przykład z rosnącymi wpływami Suwerennej Polski - opisała.

Źródło: TVN24
Czytaj także: