TVN24 | Polska

Rosja-Ukraina. Tomasz Siemoniak: to jest przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i Zachodu

TVN24 | Polska

Autor:
ads/kab
Źródło:
TVN24
Siemoniak: to jest przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i Zachodu
Siemoniak: to jest przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i ZachoduTVN24
wideo 2/21
TVN24Siemoniak: to jest przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i Zachodu

Władimir Putin myśli takimi kategoriami, jak w czasach zimnej wojny - ocenił w TVN24 Tomasz Siemoniak, poseł KO i były minister obrony narodowej. Dodał, że ewentualna agresja Rosji na Ukrainę przyniosłaby "przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i Zachodu".

Sytuacja wokół Ukrainy nadal jest napięta. Moskwa zgromadziła ponad 100 tysięcy żołnierzy przy granicy i zarzuca Kijowowi, że zamierza on "drogą siłową" rozwiązać konflikt w Donbasie. Jednocześnie trwa przerzucanie rosyjskich wojsk na Białoruś przed niezapowiedzianymi manewrami w pobliżu granicy z Ukrainą. Rosja prowadzi też manewry morskie na morzach Bałtyckim, Barentsa i Czarnym.

OGLĄDAJ "KROPKĘ NAD I" W INTERNECIE W TVN24 GO

Siemoniak: Putin myśli takimi kategoriami, jak w czasach zimnej wojny

O działaniach Władimira Putina mówił w "Kropce nad i" w TVN24 Tomasz Siemoniak, poseł KO, były minister obrony narodowej.

Wskazał, że prezydent Rosji "uważa Ukrainę i Białoruś za część wielkiej Rosji i nie może się pogodzić z tym, że Ukraina od wielu lat idzie własną drogą". - Dlatego rozmaitymi sposobami stara się ją zmusić do uległości, do pozostania w rosyjskiej strefie interesów. Putin myśli takimi kategoriami, jak w czasach zimnej wojny, że są strefy interesów i powinna być jakaś strefa interesów Rosji - stwierdził gość TVN24.

Putin - dodał - "próbuje do tego wrócić, ale nie przyjmuje do wiadomości tego, że w wyniku rozpadu Związku Radzieckiego powstały niepodległe państwa ze swoimi władzami i one chcą iść własną drogą".

Pytany, jakie skutki dla Polski niosłaby za sobą ewentualna agresja zbrojna Rosji na Ukrainę, odpowiedział: - To jest przesunięcie granicy zagrożenia dla Polski i Zachodu.

- To jest kwestia miliona lub więcej uchodźców, którzy z Ukrainy przez Polskę lub do Polski mogą uciekać. Przybliżenie się rozmaitych instalacji wojskowych rosyjskich do granic Polski. Brak niepodległości Ukrainy jest zagrożeniem dla Polski. To jest elementarz polskiej geopolityki - podkreślił Siemoniak.

Siemoniak: to jest dyskwalifikujące, nie mieści się w głowie

Szef PO Donald Tusk na czwartkowej konferencji prasowej powiedział, że agencje prasowe w Europie obiegła informacja "o spotkaniu, w którym ma uczestniczyć także premier Mateusz Morawiecki". Stwierdził, że to "spotkanie de facto antyukraińskiej międzynarodówki", które ma się odbyć w Madrycie. Ma w nim uczestniczyć między innymi Marine Le Pen, która publicznie pochwalała rosyjską aneksję Krymu.

Później Morawiecki w Sejmie atakował Tuska i stwierdził, że kierowana przez niego Europejska Partia Ludowa jest "odpowiedzialna za to, że Rosja ma dzisiaj bardzo konkretny instrument szantażu". Nie chciał jednak odpowiadać na pytania dziennikarzy, między innymi te o spotkanie w Madrycie.

- To jest skandal, zdrada polskich interesów. Jak można w takim momencie, w takiej sytuacji w Europie, uczestniczyć w takim zjeździe, gdzie zbierają się przyjaciele Putina, politycy, którzy prowadzą prorosyjską politykę? To jest jakaś katastrofa. Nie dziwię się, że premier Morawiecki tak nerwowo atakuje, bo Donald Tusk boleśnie go trafił. To jest dyskwalifikujące, nie mieści się w głowie - skomentował Siemoniak w TVN24.

Ocenił, że to "brak strategii, brak pomysłu na politykę zagraniczną", a "PiS jest zakładnikiem swojej antyeuropejskiej polityki prowadzonej przez lata".

- Bardzo słabo się broni premier Morawiecki. Taka obsesja co do Donalda Tuska, że on odpowiada za wszystko na świecie i w Europie, jest kompletnie bezzasadna. Od sześciu lat rządzi PiS. Zwalanie wszystkiego na Donalda Tuska jest rodzajem obsesji - dodał były szef MON.

Siemoniak o inwigilacji Pegasusem: to niesłychanie rozwojowa sprawa

Siemoniak mówił też o sprawie inwigilowania Pegasusem. - Jest wśród rządzących taka retoryka, że kto niewinny, to nie powinien się niczego obawiać. To absolutnie absurdalna logika. Nie ma żadnego powodu, by systemami stworzonymi do tego, by ścigać terrorystów, inwigilować przeciwników politycznych. To nie jest normalny system - podkreślił.

Jego zdaniem "ta sprawa jest niesłychanie rozwojowa i będzie bardzo niszcząca dla niektórych polityków PiS-u". - Najwyraźniej ich fascynacja podsłuchami i inwigilacją poszła tak daleko, że kupili sobie najlepszy system i wykorzystywali go do niecnych celów - powiedział gość TVN24.

Autor:ads/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: mil.ru

Pozostałe wiadomości