Nocny ostrzał Kijowa, Ławra Peczerska w ogniu. "Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo"

Ławra Peczerska w ogniu po rosyjskim ataku
Ławra Peczerska w ogniu po zmasowanym ataku rosyjskim na Kijów
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: x.com/andrii_sybiha
Rosja w nocy masowo zaatakowała Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski powiadomił, że Moskwa użyła w uderzeniach 70 rakiet i ponad 600 dronów. W Kijowie uderzono między innymi w klasztor Ławra Peczerska. W związku z atakami Polska poderwała myśliwce.

W nocy z niedzieli na poniedziałek rosyjskie wojska intensywnie atakowały Kijów z powietrza przez ponad cztery godziny. Po uderzeniu dronem w płomieniach stanęła Ławra Peczerska - symbol ukraińskiej historii religijnej i kulturalnej. Według dyrekcji klasztoru ikony i inne cenne przedmioty udało się uratować. Doniesienia mówią, że na terenie kompleksu spłonęło około 800 metrów kwadratowych dachu Soboru Uspienskiego.

"Atakując Ławrę Kijowsko-Peczerską, jedno z największych sanktuariów chrześcijaństwa, Putin na zawsze wpisał swoje nazwisko na listę największych barbarzyńców w historii. Powinien być przeklęty na wieki. I przegra tę wojnę" - napisał szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha w serwisie X.

"Brutalny atak na naszych ludzi i nasze dziedzictwo. Oto prawdziwe oblicze rosyjskich prawosławnych wartości" - napisała na platformie X premier Ukrainy Julia Swyrydenko. Do wpisu dołączyła nagranie pokazujące płonące budynki klasztoru.

Metropolita Kijowa Epifaniusz, głowa Kościoła Prawosławnego Ukrainy, wezwał do modlitw w intencji ocalenia Ławry Peczerskiej, potępiając przy tym "zbrodnię przeciwko ludzkości, historii i chrześcijaństwu".

"Jeden z najpoważniejszych rosyjskich ataków na chrześcijańskie dziedzictwo kulturowe"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do państw grupy G7 o zwiększenie presji na Rosję po zmasowanych atakach na jego kraj w nocy.

"W ten sposób Rosja pokazuje światu, że zamierza kontynuować wojnę. Bardzo ważne jest, aby państwa grupy G7, które obecnie zbierają się na szczycie, udzieliły zdecydowanej i konkretnej odpowiedzi: zwiększyły presję na agresora oraz rozszerzyły pomoc dla Ukrainy w zakresie obrony powietrznej, przede wszystkim systemów zdolnych do zwalczania rakiet balistycznych" - oświadczył prezydent Ukrainy.

Poinformował, że w Kijowie, Charkowie i innych miejscach trwa usuwanie skutków ataków. "Minionej nocy Rosjanie wystrzelili tylko na stolicę Ukrainy ponad 60 rakiet. Łącznie przeciwko Ukrainie użyto 70 rakiet i 611 dronów" - powiadomił. Zwrócił uwagę, że jednym z celów ataków było jedno z centrów prawosławia światowego, zabytkowy klasztor męski Ławra Peczerska w ukraińskiej stolicy.

"W wyniku rosyjskiego ataku na Ławrę Kijowsko-Peczerską zapalił się Sobór Zaśnięcia Matki Bożej – świątynia, której historia sięga XI wieku. Jest to jeden z najpoważniejszych rosyjskich ataków na chrześcijańskie dziedzictwo kulturowe. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych ugasiła już pożar na dachu soboru" – zrelacjonował.

Zełenski potwierdził, że w Kijowie w następstwie ataków zginęły cztery osoby, a rannych zostało 28. W Charkowie, na północnym wschodzie Ukrainy, Rosjanie zaatakowali ratowników gaszących pożar po ataku na przedsiębiorstwo. "Według obecnych informacji pięć osób zginęło. Składam wyrazy współczucia ich rodzinom i bliskim. Dziewięć osób zostało rannych" - napisał.

Alarm powietrzny niemal w całej Ukrainie

Ministerstwo Kultury Ukrainy podało, że w rosyjskich ostrzałach uszkodzone zostało Studio Filmowe im. Dowżenki. Zniszczona została największa i najstarsza w Ukrainie kolekcja kostiumów filmowych – poinformowała ministra kultury Tetiana Bereżna.

Jak przekazał na Telegramie mer Kijowa Witalij Kliczko, rosyjski atak uszkodził linie energetyczne i pozbawił dopływu prądu 140 tysięcy mieszkańców. Dodał, że spadające odłamki zestrzelonych dronów uszkodziły wiele budynków i zaparkowanych samochodów.

Według władz miasta atak dronów nadlatujących z różnych kierunków spowodował znaczne szkody, zapalił się między innymi wieżowiec mieszkalny, w wielu dzielnicach miasta słychać było wybuchy.

Nocny atak na Ukrainę, Kijów
Skutki nocnego ataku na Kijów
Źródło: Kontakt24 / Piotr

Alarm powietrzny ogłoszono w poniedziałek nad ranem prawie w całej Ukrainie.

Jak przekazał ukraiński minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymienko, w rezultacie rosyjskich ataków na Charków, drugie pod względem wielkości miasto Ukrainy, śmierć poniosło podczas akcji gaszenia ognia pięciu strażaków, a pięciu innych zostało rannych. Według lokalnych władz atakowane było również miasto Dniepr, gdzie co najmniej jedna osoba została ranna.

Reuters zwrócił uwagę, że atak nastąpił wkrótce po rozmowie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat możliwości zakończenia trwającej już od ponad czterech lat wojny z Rosją.

Atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało w poniedziałek po godzinie 1 na portalu X, że w naszej przestrzeni powietrznej rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego. Miało to związek "z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy".

W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje. Po godzinie 4 działania wznowiono.

Przed godziną 5 poinformowano o zakończeniu działań w polskiej przestrzeni powietrznej. "Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej. Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - napisano w komunikacie.

Źródło: PAP, Reuters
Czytaj także: