Trzydziestolatka zmarła w 22. tygodniu ciąży, lekarze mieli czekać na obumarcie płodu. "Efekt mrożący"

Źródło:
TVN24
Jolanta Budzowska o śmierci trzydziestoletniej kobiety w 22. tygodniu ciąży
Jolanta Budzowska o śmierci trzydziestoletniej kobiety w 22. tygodniu ciążyTVN24
wideo 2/7
Jolanta Budzowska o śmierci trzydziestoletniej kobiety w 22. tygodniu ciążyTVN24

Radczyni prawna Jolanta Budzowska opisała w mediach społecznościowych przypadek ciężarnej trzydziestoletniej kobiety, która zmarła w szpitalu w Pszczynie, bo lekarze mieli czekać na obumarcie jej płodu. Sprawą zajmuje się prokuratura. Komunikat w tej sprawie wydała także rodzina zmarłej. Dyrektor szpitala w Pszczynie, do którego trafiła pacjentka, powiedział, że "ferowanie wyroków" na tym etapie wyjaśniania sprawy "jest nie do końca rozsądne". W związku ze śmiercią kobiety w niektórych polskich miastach odbyły się protesty pod hasłem "Ani jednej więcej".

Wpis Jolanty Budzowskiej, radczyni prawnej, pełnomocniczki męża, córki, rodzeństwa oraz matki zmarłej został opublikowany 29 października.

"Konsekwencje wyroku TK z 20.10.2020 r., sygn. K 1/20 w praktyce. Pacjentka 22 tydz., bezwodzie. Lekarze czekali na obumarcie płodu. Płód obumarł, pacjenta zmarła. Wstrząs septyczny. Piątek spędziłam w prokuraturze. Dobrego weekendu, czas na reset" - napisała Budzowska.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

Śmierć kobiety a wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji

Wpis wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. Odnieśli się do niego zarówno aktywiści, jak między innymi Kamila Ferenc, prawniczka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, jak i politycy. Wielu z nich w swoich komentarzach łączyło śmierć kobiety z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Wtedy to TK orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niekonstytucyjny, co oznacza, że kobieta, mimo ciężkiej wady płodu, musi rodzić.

ZOBACZ PEŁNĄ TREŚĆ WYROKU TK

Komunikat rodziny zmarłej kobiety

W poniedziałek na profilach w mediach społecznościowych kancelarii Budzowskiej pojawił się komunikat rodziny zmarłej kobiety.

"W związku z nieścisłymi informacjami pojawiającymi się w mediach, rodzina zmarłej potwierdza, że w dniu 22 września 2021 r. w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie zmarła trzydziestoletnia kobieta, będąca w 22. tygodniu ciąży. Ciężarna zgłosiła się do szpitala z powodu odpłynięcia płynu owodniowego, z żywą ciążą. Przy przyjęciu stwierdzono bezwodzie i potwierdzono zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka. Przyczyną śmierci był wstrząs septyczny. Zmarła pozostawiła męża i córkę" - napisano.

"Zmarła, w trakcie pobytu w wiadomościach wysyłanych do członków rodziny i przyjaciół relacjonowała, że zgodnie z informacjami przekazywanymi jej przez lekarzy, przyjęli oni postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co wiązała z obowiązującymi przepisami ograniczającymi możliwości legalnej aborcji" - dodano.

"Obecnie, na skutek zawiadomienia rodziny o możliwości popełnienia przestępstwa tzw. błędu medycznego, sprawą zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach" - przekazano. Podkreślono przy tym, że "ocena prawidłowości udzielonych zmarłej świadczeń leczniczych zostanie dokonana przez odpowiednie organy".

"Z uwagi na dobro śledztwa rodzina nie będzie podawać dalszych szczegółów na temat sprawy i prosi o uszanowanie jej prywatności i stanu żałoby" - napisano na zakończenie komunikatu.

Budzowska: zadziałał tak zwany efekt mrożący

Więcej o tej sprawie mecenas Budzowska mówiła w rozmowie z TVN24.

- Trudno powiedzieć, na ile wyrok Trybunału wywarł bezpośredni skutek na podejście lekarzy do leczenia kobiet w ciąży w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki, ale ta sprawa, ten przypadek pokazuje, że jednak zadziałał tak zwany efekt mrożący, czyli że być może lekarze częściej myślą i bardziej kierują się swoją ewentualną odpowiedzialnością karną niż dobrem pacjenta - powiedziała pełnomocnik rodziny zmarłej kobiety.

Powtórzyła za komunikatem, że o tym, czy w tym konkretnym przypadku doszło do błędu medycznego, zdecydują odpowiednie postępowania.

- Pacjentka w 22. tygodniu z bezwodziem, czyli bez wód płodowych, zgłosiła się do szpitala, została pozostawiona w szpitalu i pod opieką personelu medycznego najpierw obumarł płód, a następnie, niestety, zmarła pacjentka. Nie ulega wątpliwości, że przyczyną śmierci pacjentki był wstrząs septyczny. Według źródeł medycznych, choć nie jestem lekarzem, wstrząs septyczny związany jest między innymi właśnie z bezwodziem i z sytuacją obumarcia płodu - tłumaczyła Budzowska.

- Więc wydaje się, że lekarze powinni byli i mogli przewidywać, że dojdzie do rozwoju stanu zapalnego, sepsy, wstrząsu i w efekcie do śmierci. I ten proces powinni byli przerwać, odpowiednio monitorując stan zdrowia pacjentki, monitorując stan płodu tak, aby wychwycić ten moment, kiedy zagrożenie życia matki nakazywałoby im działanie aktywne w postaci opróżnienia jamy macicy nawet w sytuacji, kiedy płód jeszcze żył - powiedziała Jolanta Budzowska.

Pełnomocnik rodziny zmarłej powiedziała także o wiadomościach, jakie pacjentka do czasu pogorszenia się jej stanu zdrowia przekazywała swoim najbliższym. - Z tych wiadomości przebija przekonanie pacjentki, że takie bierne podejście lekarzy związane jest właśnie z obawą o odpowiedzialność za interwencję, w sytuacji, kiedy płód, można powiedzieć, jeszcze żyje - dodała.

Jolanta Budzowska o śmierci trzydziestoletniej kobiety w 22. tygodniu ciąży
Jolanta Budzowska o śmierci trzydziestoletniej kobiety w 22. tygodniu ciążyTVN24

Dyrektor szpitala: na tym etapie ferowanie wyroków jest nierozsądne

Do sprawy odniósł się także dyrektor szpitala w Pszczynie, do którego trafiła kobieta, doktor nauk medycznych Marcin Leśniewski.

Powiedział, że "dość trudno rzecz ocenić w tej chwili". - Jesteśmy cierpiący z powodu śmierci naszej pacjentki, łączymy się w bólu z bliskimi tej zmarłej, bliskiej również nam osoby, ale ferowanie wyroków na tym etapie postępowania wyjaśniającego jest jeszcze nie do końca rozsądne - powiedział.

Dyrektor szpitala w Pszczynie: na tym etapie ferowanie wyroków jest nierozsądne
Dyrektor szpitala w Pszczynie: na tym etapie ferowanie wyroków jest nierozsądneTVN24

Przypomniał, że nie ma jeszcze wyniku sekcji zwłok ani badań biochemicznych, a zajmują się nimi służby, prokuratura.

- Trudno nam się dokładnie wypowiadać na temat przyczyn ostatecznej śmierci pacjentki. Medycyna jest dość precyzyjną dziedziną wiedzy. Nie wystarczą poszlaki. Nie wystarczą przypuszczenia, żeby określić ostatecznie to, co zdarzyło się w tej dramatycznej sytuacji - mówił.

- Nie sądzę, żeby o lekarzach, którzy od 20, 30 czy 40 lat pełnią ostre dyżury na oddziale patologii ciąży, na oddziale położniczym, na trakcie porodowym, można było powiedzieć że są strachliwi. Są to dzielni, kompetentni ludzie. Jestem absolutnie przekonany co do osób, które akurat brały udział w tych dramatycznych ostatnich kilkunastu godzinach naszej pacjentki. Są to wysokiej klasy specjaliści o ogromnym doświadczeniu, kierujący się zawsze dwiema najważniejszymi sprawami: dobrem pacjentów, sztuką lekarską. Jednocześnie od zawsze pozostajemy wierni prawu, które w kraju panuje. Sąd o tym, że to ze strachu, jest na pewno na tym etapie jeszcze nieuzasadniony - zapewniał.

Zapytany, czy lekarze rzeczywiście czekali, aż płód obumrze, Leśniewski odparł, że nie ma dostępu do dokumentacji takich rozmów czy takich danych.

- Mogę jedynie powiedzieć, że sam stan bardzo poważny i zagrożenia życia, jakim jest sepsa, jest bardzo trudnym momentem do uchwycenia. Ten moment, w którym lekarze decydują się na ostateczne, drastyczne postępowanie, jest bardzo trudny do uchwycenia. Na pewno w momencie przyjęcia pacjentki wyznaczniki stanu zapalnego nie były tak rozwinięte, żeby podejmować jakieś histeryczne ruchy - powiedział.

Dyrektor szpitala w Pszczynie był również pytany, czy lekarze mieli obawy przed ewentualnym dokonaniem zabiegu aborcji.

- Nikt z kolegów czy koleżanek nie zgłaszał takiego dramatycznego dylematu. Jestem przekonany, że sytuacja kliniczna była na tyle pozwalającą sytuacją na nadzieję, że postępowanie takie, a nie inne, było związane właśnie z tymi nadziejami, że jeszcze jest szansa na jakikolwiek ratunek pacjentki. Mogło się to potoczyć - bo taka jest medycyna - zawsze w każdą stronę - podkreślił Leśniewski.

Cała rozmowa z dyrektorem szpitala w Pszczynie
Cała rozmowa z dyrektorem szpitala w PszczynieTVN24

"Determinantą postępowania jest zawsze stan pacjenta"

Dyrektor pytany, w którym momencie powinno się oczyścić jamę macicy kobiety, odparł: - Ten moment został zaobserwowany w chwili, kiedy płód nie wykazywał oznak życia. Przystąpiono do leczenia zabiegowego, które nie doszło do skutku z uwagi na zatrzymanie się funkcji życiowych pacjentki. Kilkukrotnie podejmowano akcje reanimacyjną, zakończyło się to zgonem.

- Mam do dyspozycji tylko rozmowę z lekarzami i dokumentację. Raczej nie wyczekiwanie na śmierć płodu było determinantą postępowania. Determinantą postępowania jest zawsze stan pacjenta - dodał.

Dyrektor szpitala w Pszczynie: determinantą postępowania jest zawsze stan pacjenta
Dyrektor szpitala w Pszczynie: determinantą postępowania jest zawsze stan pacjentaTVN24

Szpital: lekarze i położne zrobili wszystko, co było w ich mocy

Szpital w Pszczynie wydał we wtorek oświadczenie w sprawie śmierci 30-latki. "Łączymy się w bólu ze wszystkimi, których tak jak nas dotknęła śmierć naszej pacjentki. Szczególnie z jej bliskimi" - czytamy.

Podkreślono, że "jedyną przesłanką kierującą postępowaniem lekarskim była troska o zdrowie i życie pacjentki i płodu". "Lekarze i położne zrobili wszystko, co było w ich mocy, stoczyli trudną walkę o pacjentkę i jej dziecko. Całość postępowania medycznego podlega ocenie prokuratorskiej i nie można w tej chwili ferować żadnych wyroków" - oświadczył szpital.

W komunikacie zaznaczono, że "osobną sprawą jest ocena stanu prawnego w zakresie dopuszczalności przerywania ciąży". "Należy jedynie podkreślić, że wszystkie decyzje lekarskie zostały podjęte z uwzględnieniem obowiązujących w Polsce przepisów" - czytamy.

Protesty pod hasłem "Ani jednej więcej"

W związku ze śmiercią ciężarnej kobiety w poniedziałek odbyły się protesty. Miały one miejsce nie tylko w Pszczynie, ale także między innymi w Poznaniu, Łodzi, Szczecinie, a także w Warszawie, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, który przed rokiem wydał wyrok w sprawie zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji. Protesty odbywały się pod hasłem "Ani jednej więcej".

W Pszczynie protest odbył się przed tamtejszym zamkiem. Ludzie zapalali znicze ku pamięci zmarłej trzydziestolatki.

W Pszczynie zapalono znicze dla uczczenia pamięci zmarłej trzydziestolatki w ciążyTVN24

- Niestety, praktycznie w rocznicę wyroku doczekaliśmy się, ziścił się koszmar, którego wszystkie się obawiałyśmy. Każda z nas mogła być tą kobietą tak naprawdę - mówiła jedna z uczestniczek poznańskiego protestu. W stolicy Wielkopolski protestujący mieli ze sobą takie transparenty jak "Prawa kobiet prawami człowieka", "Piekło kobiet" czy "Jej serce też ciągle biło".

Protest w PoznaniuTVN24

Podobne transparenty mieli także uczestnicy manifestacji w Łodzi.

Protest w ŁodziTVN24

Również w warszawskim proteście przed TK uczestnicy zapalali znicze, by uczcić pamięć zmarłej.

- Z powodu lęku lekarzy, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za dokonanie aborcji wtedy, kiedy to jest legalne i potrzebne, każą kobietom czekać - mówiła jedna z uczestniczek tego protestu.

Protest przed Trybunałem KonstytucyjnymTVN24
Protesty po śmierci kobiety w ciąży pod hasłem "Ani jednej więcej"
Protesty po śmierci kobiety w ciąży pod hasłem "Ani jednej więcej"TVN24

Autorka/Autor:mjz/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Do bardzo poważnego wypadku doszło w Olsztynie. Pijany kierowca ciężarówki staranował kilka samochodów osobowych, potem uderzył w autobus i wiatę przystankową. Co najmniej 12 osób trafiło do szpitali, w sumie obrażenia odniosło 26 osób. Stan kilku z nich jest poważny.

Ciężarówka staranowała autobus i samochody w Olsztynie. Co najmniej 12 osób w szpitalu, 26 poszkodowanych

Ciężarówka staranowała autobus i samochody w Olsztynie. Co najmniej 12 osób w szpitalu, 26 poszkodowanych

Źródło:
tvn24.pl, TVN24, PAP, "Gazeta Olsztyńska"

W trakcie poniedziałkowego przemówienia w Koninie prezydent Andrzej Duda wiele mówił o rozwoju. Jego wystąpienie zdominowały tematy inwestycyjne, w tym plany budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Prezydent rysował przed Polakami niezwykle ambitne wizje. - Jeżeli będziemy się rozwijali i będziemy coraz zamożniejsi, to coraz więcej ludzi nie tylko będzie chciało korzystać z transportu lotniczego, ale proszę państwa, będzie miało swoje samoloty - mówił.

Duda: coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty

Duda: coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty

Źródło:
TVN24

Wiele ataków na prawicę to miała być "robota Morawieckiego i jego ludzi". Były premier to "niemiecki agent", którego ambicją jest zostanie "liderem łże-prawicy". Nagrywani mówią też, gdzie są "największe konfitury". To cytaty z kolejnej taśmy związanej z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Dotarli do niej dziennikarze TVP.

Nowe taśmy. Morawiecki to "niemiecki agent" i gdzie są "największe konfitury"

Nowe taśmy. Morawiecki to "niemiecki agent" i gdzie są "największe konfitury"

Źródło:
TVP Info, tvn24.pl

Opublikowano nowe taśmy dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Rozmowa Tomasza Mraza i Marcina Romanowskiego dotyczy budowy nieokreślonego wprost ośrodka i dofinansowania jego budowy. W pewnym momencie rozmówcy dyskutują o możliwości "wymiksowania się z tego". Redakcja programu "19.30" w telewizji publicznej, która dotarła do tych nagrań, wskazuje, że chodzi o ośrodek budowany przez Profeto, który opisywaliśmy na łamach tvn24.pl już zimą.

Ośrodek, "kasa" i "wymiksowanie się z tego". Nowe nagrania dotyczące Funduszu Sprawiedliwości

Ośrodek, "kasa" i "wymiksowanie się z tego". Nowe nagrania dotyczące Funduszu Sprawiedliwości

Źródło:
TVP Info, tvn24.pl

Niezwykle niebezpiecznego krwotoku tętniczego doznała 42-letnia mieszkanka Woli, która przewróciła się w czasie rowerowej wycieczki na Starówkę. Pomocy udzielili jej strażnicy miejscy, których zaalarmował mąż poszkodowanej.

Ranna kobieta, zgięta wpół, opierała się o ogrodzenie ogródka gastronomicznego

Ranna kobieta, zgięta wpół, opierała się o ogrodzenie ogródka gastronomicznego

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pakistan doświadcza ekstremalnej fali upałów. Temperatura na południu kraju wzrosła powyżej 52 stopni Celsjusza, co jest wartością bliską rekordu ciepła w skali całego kraju - podał tamtejszy departament meteorologiczny. Setki osób trafiają do szpitali z objawami udaru cieplnego.

Temperatura sięgnęła 52 stopni w cieniu

Temperatura sięgnęła 52 stopni w cieniu

Źródło:
Reuters, tvnmeteo.pl

- Zorganizowali grupę polityczną o znamionach przestępczej, na potężną skalę, jakiej jeszcze w Polsce nie było - tak sprawę związaną z Funduszem Sprawiedliwości komentowała w "Kropce nad i" w TVN24 Marta Wcisło z Koalicji Obywatelskiej. - Prawo i Sprawiedliwość oraz Suwerenna Polska mają największy problem z tym, że to wyszło na jaw. Nie z tym, że to było nieetyczne, niemoralne, niesprawiedliwe wobec ofiar przestępstw - dodała Anna Maria Żukowska, przewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewicy.

Wcisło: Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przemocy, pomagał wygrać wybory

Wcisło: Fundusz Sprawiedliwości miał pomagać ofiarom przemocy, pomagał wygrać wybory

Źródło:
TVN24

- Zachowanie byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka, który do tej pory nie odebrał wezwania na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą, jest bulwersujące. Zachowuje się jak oligarcha w stylu białorusko-moskiewskim - powiedział w "Faktach po Faktach" Krzysztof Brejza (Koalicja Obywatelska). - Unika tej komisji jak ognia, bo najwyraźniej boi się, że ta komisja i pytania tam zadane, zwyczajnie go pogrążą - dodał Krzysztof Hetman (Trzecia Droga).

Brejza: Obajtek zachowuje się jak oligarcha w stylu białorusko-moskiewskim

Brejza: Obajtek zachowuje się jak oligarcha w stylu białorusko-moskiewskim

Źródło:
TVN24

Korea Północna poinformowała, że próba umieszczenia wojskowego satelity rozpoznawczego na orbicie zakończyła się niepowodzeniem. Rakieta eksplodowała - donosi Reuters, powołując się na lokalne władze. Wcześniej o wystrzeleniu przez Pjongjang "niezidentyfikowanego pocisku" informowała armia Korei Południowej. Władze w Tokio podejrzewały, że był to pocisk balistyczny.

Pomarańczowa kula na niebie. Rakieta Kima z satelitą szpiegowskim eksplodowała. Rozważają różne scenariusze

Pomarańczowa kula na niebie. Rakieta Kima z satelitą szpiegowskim eksplodowała. Rozważają różne scenariusze

Źródło:
PAP, Reuters

Gwałtowne burze przechodziły w poniedziałek przez Polskę. W Warzymicach pod Szczecinem zapaliło się poddasze i dach domu jednorodzinnego po tym, jak uderzył w niego piorun. Został poszkodowany policjant, który podtruł się dymem. W niektórych miejscowościach wiatr połamał drzewa.

Pożar domu po uderzeniu pioruna, powalone drzewa

Pożar domu po uderzeniu pioruna, powalone drzewa

Źródło:
TVN24, tvnmeteo.pl, Kontakt 24

Za dwa tygodnie z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) zniknie ponad siedem milionów aut - wynika z szacunków Ministerstwa Cyfryzacji. Chodzi o tak zwane martwe dusze, czyli samochody, które od dłuższego czasu nie mają ważnych badań technicznych ani ubezpieczenia OC.

Tego dnia z ewidencji znikną miliony aut

Tego dnia z ewidencji znikną miliony aut

Źródło:
tvn24.pl

Znany z serialu "Szpital miejski" aktor Johnny Wactor nie żyje. Został śmiertelnie postrzelony, gdy wracał z pracy i przyłapał na gorącym uczynku złodziei, którzy próbowali ukraść katalizator z jego samochodu. Mężczyzna miał 37 lat.

Znany aktor zastrzelony w centrum miasta. Przyłapał złodziei na gorącym uczynku

Znany aktor zastrzelony w centrum miasta. Przyłapał złodziei na gorącym uczynku

Źródło:
CNN, BBC, Los Angeles Times

Polska kupi pociski powietrze-ziemia dalekiego zasięgu JASSM-ER. Kontrakt na nowe uzbrojenie myśliwców będzie wart 735 milionów dolarów i zostanie podpisany we wtorek. JASSM-ER mają trzy razy większy zasięg niż obecnie używane pociski w polskich F-16.

Polska kupuje potężne pociski. Mają trzy razy większy zasięg niż te z F-16

Polska kupuje potężne pociski. Mają trzy razy większy zasięg niż te z F-16

Źródło:
PAP

- To, że Węgry blokują prawie połowę wszystkich decyzji unijnych dotyczących Ukrainy, w szczególności ósmy pakiet refundacji krajom członkowskim za dostarczoną pomoc, budzi najwyższą irytację, w tym Polski - oświadczył szef MSZ Radosław Sikorski po posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych w Brukseli. Podkreślił, że Polska ma prawo do 450 milionów euro.

Węgry "blokują" decyzje w sprawie Ukrainy. "Najwyższa irytacja" w Polsce i innych unijnych krajach

Węgry "blokują" decyzje w sprawie Ukrainy. "Najwyższa irytacja" w Polsce i innych unijnych krajach

Źródło:
PAP

"Wolność słowa obroniona. Radio ZET wygrywa w sądzie" - poinformował w poniedziałek serwis radia. Jak czytamy, sąd uchylił karę nałożoną na radio przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Chodzi o 476 tysięcy złotych. "To zwycięstwo niezależnych mediów, których rolą w demokratycznym państwie jest patrzenie władzy na ręce" - skomentował Mariusz Smolarek, redaktor naczelny Radia ZET.

Radio ZET wygrywa z przewodniczącym KRRiT

Radio ZET wygrywa z przewodniczącym KRRiT

Źródło:
Radio Zet

Dzisiaj wszyscy możemy być dumni z tego, że ani na chwilę nie zwątpiliśmy w swoją dziennikarską misję i nie daliśmy się zastraszyć przewodniczącemu Krajowej Rady Radiofonii Telewizji - powiedział w poniedziałek w TVN24 Mariusz Smolarek, redaktor naczelny Radia ZET. Skomentował w ten sposób decyzję sądu, który uchylił karę nałożoną na jego stację przez KRRiT. - Decyzja Świrskiego zmierzała do zastraszenia naszego medium i wymuszenia autocenzury - ocenił Mariusz Gierszewski, autor materiału, po którego publikacji przewodniczący KRRiT zdecydował o karze.

Kara dla Radia ZET uchylona. "Celem działania pana przewodniczącego było wywołanie efektu mrożącego"

Kara dla Radia ZET uchylona. "Celem działania pana przewodniczącego było wywołanie efektu mrożącego"

Źródło:
TVN24

Krzysztof Jurgiel, europoseł i były minister rolnictwa, odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości. Pismo w tej sprawie skierował do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Napisał o "oczywistym naruszeniu" jego dóbr osobistych i statutu partii w związku z działaniami ze strony kierownictwa PiS po utracie większości w sejmiku województwa podlaskiego. Zaznaczył, że jego rezygnacja z członkostwa w PiS nie oznacza wycofania się z życia publicznego. 

Krzysztof Jurgiel odchodzi z PiS

Krzysztof Jurgiel odchodzi z PiS

Źródło:
TVN24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

Sojusz zakupowy Auchan i Intermarche w Polsce. Dwie wielkie sieci handlowe chcą utworzyć wspólną strukturę, która będzie negocjować dostawy produktów spożywczych i niespożywczych przez najbliższe 10 lat. Spółki wystąpiły w tej sprawie o zgodę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów - poinformowano w poniedziałek we wspólnym komunikacie.

Sojusz wielkich sieci handlowych w Polsce

Sojusz wielkich sieci handlowych w Polsce

Źródło:
PAP

W poniedziałek poznaliśmy zwycięzców 13. edycji Nagrody Polskiej Rady Biznesu, nazywanej "biznesowymi Oscarami". Laureatami zostali Radosław Kulesza, współzałożyciel i prezes szkoły Giganci Programowania, Władysław Grochowski, założyciel i prezes Arche, oraz Sylwia Gregorczyk-Abram, Paulina Kieszkowska-Knapik i Michał Wawrykiewicz z Fundacji Wolne Sądy. Nagroda Specjalna została przyznana śp. Mariuszowi Walterowi, jednemu z twórców TVN.

"Biznesowe Oscary" rozdane

"Biznesowe Oscary" rozdane

Źródło:
tvn24.pl

Podpisałem dokumenty, które pozwolą pierwszym francuskim instruktorom odwiedzić nasze ośrodki szkoleniowe oraz zapoznać się z ich infrastrukturą i personelem – oświadczył naczelny dowódca ukraińskiej armii generał Ołeksandr Syrski.

Dokumenty podpisane. Ukraina gotowa przyjąć francuskich instruktorów

Dokumenty podpisane. Ukraina gotowa przyjąć francuskich instruktorów

Źródło:
PAP, Reuters

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24
Wielkie archiwum pułkownika Gaja. "Tysiące dokumentów"

Wielkie archiwum pułkownika Gaja. "Tysiące dokumentów"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

- W związku z udziałem Rosji w wojnie hybrydowej przeciwko Unii Europejskiej, w tym przeciwko Polsce, podjąłem decyzję o nałożeniu restrykcji na poruszanie się dyplomatów rosyjskich po naszym kraju - poinformował w Brukseli minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Dodał, że ambasada rosyjska dostanie wkrótce notę w tej sprawie.

Sikorski ogłosił restrykcje dla rosyjskich dyplomatów

Sikorski ogłosił restrykcje dla rosyjskich dyplomatów

Źródło:
TVN24, PAP

Wybory do Parlamentu Europejskiego już za mniej niż dwa tygodnie. Z tej okazji Fundacja Wolności Gospodarczej (FWG) udostępniła profrekwencyjny spot, w którym wylicza korzyści płynące z członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

"A co my niby mamy z tej Unii?". Lista korzyści w nowym spocie zachęcającym do głosowania

"A co my niby mamy z tej Unii?". Lista korzyści w nowym spocie zachęcającym do głosowania

Źródło:
TVN24.pl

Media publikują taśmy, które w ostatnich dwóch latach zarejestrował Tomasz Mraz - były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości. To jedynie fragmenty, bo - jak podawał Onet - nagrań ma być łącznie około 50 godzin. Podsumowujemy dotychczasowe publikacje dotyczące taśm i afery Funduszu Sprawiedliwości.

Taśmy Mraza i afera Funduszu Sprawiedliwości. Podsumowujemy dotychczasowe publikacje

Taśmy Mraza i afera Funduszu Sprawiedliwości. Podsumowujemy dotychczasowe publikacje

Źródło:
tvn24.pl
Przychodzi Matecki do Romanowskiego. "To wygląda bardzo słabo, panowie"

Przychodzi Matecki do Romanowskiego. "To wygląda bardzo słabo, panowie"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Szpital, w którym operowany był prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, dostał w ciągu pięciu lat dotacje z Funduszu Sprawiedliwości sięgające niemal 18,5 miliona złotych. W sobotę portal tvn24.pl dotarł do nagrań z dwóch spotkań, które zarejestrował Tomasz Mraz, były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Nowe taśmy. "Pierwsze kolano RP" i miliony dla szpitala

Nowe taśmy. "Pierwsze kolano RP" i miliony dla szpitala

Źródło:
tvn24.pl, Onet

"Zwracamy się do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz jej Członków z wnioskiem o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do wydania decyzji o przedłużeniu koncesji na rozpowszechnianie programu TVN Style" - apeluje Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji. Z kolei Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej dodaje, że "ze względu na poruszaną w ramach treści dostępnych w programie TVN Style tematykę oraz jego popularność, dostępność tego programu jest pożądana przez abonamentów i stanowi o ich atrakcyjności". Związek Telewizji Kablowych w Polsce Izba Gospodarcza wniósł "o jak najszybsze zakończenie postepowania" w "przedmiocie przedłużenia koncesji na rozpowszechnianie programu TVN Style".

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Brak koncesji dla kanału TVN Style. Organizacje medialne apelują do KRRiT

Źródło:
tvn24.pl

Zarząd TVN SA wydał w czwartek oświadczenie w sprawie działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Oświadczenie zarządu TVN SA w sprawie działań KRRiT 

Źródło:
tvn24.pl

Mark Brzezinski, ambasador USA w Polsce, odniósł się do działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która ciągle nie podjęła decyzji o przedłużeniu koncesji kanału TVN Style. Napisał, że "oświadczenie KRRiT, kwestionujące zasadność prowadzenia działalności w Polsce przez amerykańską firmę, podważa nasze wspólne wartości, dwustronne interesy i praworządność".

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Brzezinski: oświadczenie KRRiT podważa nasze wspólne wartości

Źródło:
tvn24.pl

W związku z nadchodzącymi wyborami do Parlamentu Europejskiego grupa artystów z całej Unii Europejskiej stworzyła 27 plakatów, które mają zachęcić do głosowania i pokazać, że każdy głos się liczy. Polskę w zestawieniu reprezentuje ilustracja autorstwa graficzki Ady Zielińskiej.

27 artystycznych plakatów do pobrania. Ilustratorzy zachęcają do głosowania w eurowyborach

27 artystycznych plakatów do pobrania. Ilustratorzy zachęcają do głosowania w eurowyborach

Źródło:
fineacts.co
"Informacje dyskwalifikujące", ale służby nie wszczęły kontroli

"Informacje dyskwalifikujące", ale służby nie wszczęły kontroli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Podejmujemy wszelkie działania, zmierzające do uratowania spółki PKP Cargo - poinformował w poniedziałek dziennikarzy wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak. Dodał, że w ostatnich latach nie spotkał się na polskiej kolei z taką skalą patologii, jaka miała miejsce w spółce.

Duże kłopoty giganta. "To są działania konieczne, żeby spółka nie poszła na dno"

Duże kłopoty giganta. "To są działania konieczne, żeby spółka nie poszła na dno"

Źródło:
PAP