Propozycja w sprawie zabójstwie drogowego. Posłowie PiS o szczegółach

Michał Wójcik i Marcin Warchoł
Wójcik: apeluję do marszałka Sejmu o natychmiastową pracę nad projektem dotyczącym zabójstwa drogowego
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Proponujemy karę od ośmiu do 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo drogowe - oświadczył poseł PiS Marcin Warchoł. Wyjaśnił, na czym miałyby polegać nowe przepisy. Michał Wójcik zaapelował do marszałka Sejmu, żeby "natychmiast rozpocząć pracę nad tym projektem".

W środę w "Tak jest" w TVN24 poseł PiS Michał Wójcik zapowiadał, że w czwartek przedłoży rozwiązania dotyczące wprowadzenia do polskiego prawa pojęcia zabójstwa drogowego. To pokłosie wyroku sądu w sprawie Sebastiana M.

Podczas konferencji prasowej w czwartek Wójcik wraz z Marcinem Warchołem omówili szczegóły swojej propozycji. Wójcik stwierdził, że Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim w środę "orzekł w sprawie bandziora drogowego". - Ten bandzior rozwinął w swoim samochodzie prędkość ponad 300 kilometrów na godzinę. Słuchałem wypowiedzi mamy jednej z ofiar tego wypadku, która powiedziała, że państwo jest bezsilne - mówił.

Poseł PiS: nie chcemy upolityczniać tematu

- To jest taki akt oskarżenia wobec całej klasy politycznej, ponieważ państwo nie może być bezsilne wobec jakiegokolwiek przestępcy, bandziora - przyznał. - Obywatele płacą podatki dla posłów po to, żeby tworzyć najlepsze z możliwych przepisów, żeby prawo było sprawiedliwe - dodał.

Wójcik stwierdził, że "w odczuciu społecznym osiem lat pozbawienia wolności za to, że ktoś rozwija prędkość ponad 300 kilometrów na godzinę na autostradzie i doprowadza do śmierci trzech osób, doprowadza do rozpaczy ich bliskich, to nie jest sprawiedliwe". - Dlatego zapowiedzieliśmy jako Prawo i Sprawiedliwość, że przygotujemy przepisy dotyczące zabójstwa drogowego i słowa dotrzymujemy - powiedział.

PiS przedstawiło propozycję w sprawie zabójstwa drogowego
PiS przedstawiło propozycję w sprawie zabójstwa drogowego
Źródło zdjęcia: TVN24

Zaapelował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, żeby "natychmiast rozpocząć prace nad tym projektem". - Jesteśmy otwarci na współpracę, nie chcemy upolityczniać tego tematu - zadeklarował. - Siły polityczne powinny współpracować, powinny się połączyć w tym zakresie i wypracować najlepsze z możliwych rozwiązań - powiedział poseł PiS.

Pojęcie zabójstwa drogowego. Marcin Warchoł o propozycji PiS

Poseł PiS Marcin Warchoł, który towarzyszył Wójcikowi na konferencji, przedstawił szczegóły propozycji partii dotyczące wprowadzenia przestępstwa zabójstwa drogowego. Tłumaczył, że "idea do tej pory nie mogła być zrealizowana z powodów praktycznych".

- Udowodnienie komuś zamiaru zabójstwa, czy to bezpośredniego, czy to ewentualnego, graniczyło niestety z niemożliwością, niemal z cudem. Prokuratorzy, owszem, oskarżali o czyn z artykułu 148 (Kodeksu karnego, czyli zabójstwo - red.), ale te oskarżenia w sądach się nie utrzymywały - tłumaczył. - Udowodnienie komuś, że godził się na to, aby ktoś inny poniósł śmierć, albo chciał wręcz tej śmierci, było niemożliwością w praktyce - dodał Warchoł.

Poseł powiedział, że propozycja PiS "stawia kropkę nad i tam, gdzie koalicja rządząca już rozpoczęła pracę, a mianowicie brawurowa jazda". Wskazał na przepis 178d Kodeksu karnego.

Kto prowadzi pojazd mechaniczny rażąco przekraczając prędkość oraz rażąco naruszając inne zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i przez to naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 lub w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 178d Kodeksu karnego

Od ośmiu do 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo drogowe

Zdaniem Warchoła kara zawarta w tym przepisie jest "niewystarczająca", gdyż "ta brawurowa jazda może się skończyć w najbardziej okrutny sposób, to znaczy śmiercią".

- Wprowadzamy (proponujemy - red.) dziś karę od lat ośmiu do lat 25 za zabójstwo drogowe polegające na tym, że kto rażąco przekracza dopuszczalną prędkość, co najmniej o 100 kilometrów, niezależnie czy to w terenie zabudowanym czy niezabudowanym, i dopuszcza się skutku śmiertelnego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 8 do lat 25 - opisał. Powiedział, że minimalna kara ośmiu lat pozbawienia wolności jest dlatego, żeby "proporcjonalnie to uregulować w stosunku do zabójstwa w typie podstawowym".

- Jeżeli człowiek dostaje prawo jazdy, jest świadomy, jest sprawny intelektualnie i może pomylić się o pięć, o dziesięć kilometrów, ale gdy ktoś przekracza o sto kilometrów na godzinę prędkość, on się nie myli, on nie działa w sposób nieświadomy. On jest potencjalnym zabójcą - stwierdził poseł PiS.

PiS proponuje wprowadzenie zabójstwa drogowego. Warchoł o szczegółach
Źródło: TVN24

Tragedia na A1 i wyrok w sprawie Sebastiana M.

Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Sebastiana M. na osiem lat więzienia. O taki wymiar kary wnioskowała prokuratura. Jest to najwyższy możliwy wymiar wynikający z kwalifikacji prawnej, którą wskazano w akcie oskarżenia, czyli spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

16 września 2023 roku na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic prowadzone przez M. BMW zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina - małżeństwo i ich pięcioletni syn - zginęła na miejscu. Według biegłych BMW jechało z prędkością od 315 do 329 kilometrów na godzinę, podczas gdy Kia poruszała się z włączonym tempomatem z prędkością około 140 kilometrów na godzinę. Skazany w maju ubiegłego roku został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie.

OGLĄDAJ: Sebastian M. skazany. Uzasadnienie wyroku
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: