|

Kiedy wjechał na autostradę A1, "rozpoczął rosyjską ruletkę"

Tragiczny wypadek na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego
Tragiczny wypadek na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego
Źródło zdj. gł.: KM PSP w Piotrkowie Trybunalskim
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wjechał na autostradę A1 z prędkością startującego samolotu i - jak mówił prokurator - "rozpoczął rosyjską ruletkę z życiem innych kierujących". Sebastian M., pędząc z prędkością ponad 300 km/h podrasowanym BMW, uderzył w samochód jadący przed nim. Pojazd stanął w płomieniach. Patryk, Martyna i 5-letni Oliwier spłonęli żywcem. W środę zapadł wyrok w sprawie jednego z najbardziej dramatycznych wypadków samochodowych ostatnich lat.Artykuł dostępny w subskrypcji

Tragedia na autostradzie A1 wydarzyła się 16 września 2023 roku. Około godziny 20 na wysokości miejscowości Sierosław, koło Piotrkowa Trybunalskiego, w osobową Kię, którą podróżowała znad morza do domu na Śląsku trzyosobowa rodzina - Patryk, Martyna i ich 5-letni syn Oliwier - z ogromną siłą uderzyło BMW, za którego kierownicą siedział Sebastian M. Uderzony samochód stanął w płomieniach.

Pozostało 96% artykułu
Czytaj także: