Profesor Dudek: prezydent przechodzi do wiosennej ofensywy
Prezydent zapowiedział skierowanie wniosku do Senatu o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Pytanie przedstawione przez prezydenta ma brzmieć: "Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?".
Sprawę komentował gość czwartkowego wydania programu "Kropka nad i" w TVN24, historyk i politolog prof. Antoni Dudek. - To jest dla mnie dowód, że pan prezydent przechodzi do wiosennej ofensywy. Zaczął to trzeciego maja słynnym wystąpieniem, powołaniem Rady Nowej Konstytucji, a teraz mamy kolejny krok - mówił.
Profesor Dudek: żadnego referendum nie będzie
Zdaniem profesora "żadnego referendum nie będzie", ponieważ wniosek nie znajdzie poparcia w Senacie. - Dzięki temu pan prezydent będzie mógł razem z kandydatem PiS-u na premiera panem Czarnkiem mówić, że oto prezydent i premier in spe chcieli uchronić Polaków przed drożyzną, jaką powoduje Zielony Ład, a zły rząd Tuska i koalicja do tego nie dopuścili - ocenił.
Według gościa Moniki Olejnik prezydent będzie podnosił coraz więcej tematów, aby pokazać swoją sprawczość i zasugerować, że rząd utrudnia mu działania.
- Strategicznym celem Nawrockiego jest przekonanie większości Polaków, że trzeba ustanowić system prezydencki, w którym rządzi w końcu reprezentant narodu - jakim jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych - a nie rząd, w efekcie jakichś tam układów koalicyjnych i wątpliwej większości - zaznaczył.
Profesor Dudek o Konfederacji: są na prostej drodze do rozwodu
Profesor Dudek komentował rownież wewnętrzne spory na prawicy. W ostatnim czasie Krzysztof Bosak skrytykował Sławomira Mentzena za obraźliwe słowa, jakie ten skierował pod adresem generała Wiesława Kukuły. Obaj politycy są liderami partii wchodzących w skład Konfederacji.
- Oni są w tej chwili na prostej drodze do rozwodu - ocenił. - Sprawa generała Kukuły jest z ich punktu widzenia trzeciorzędna. Skoro ona już wywołuje taki antagonizm, to co się stanie, jak przyjdzie do tej sprawy numer jeden, czyli podziału miejsc na wspólnej liście między Nową Nadzieją Mentzena a Ruchem Narodowym Bosaka? - pytał retorycznie.
Dodał, że do podziału w tym ugrupowaniu może dojść już wiosną przyszłego roku. - Jakby w PiS-ie też doszło wtedy do pęknięcia na podobnym tle, to nagle mamy pięć partii prawicowych - zaznaczył. W jego ocenie na taki scenariusz liczy premier Donald Tusk, jednak jest to dla niego "bardzo optymistyczna kalkulacja".
- Może się okazać, że oni się aż tak bardzo nie podzielą przed wyborami i nagle się może okazać, że (…) Koalicja Obywatelska będzie miała najsilniejszy klub w następnym Sejmie, tylko nie będzie miała z kim zrobić koalicji - dodał prof. Dudek.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: EPA/VALDA KALNINA