Prezydent chce poznać akta czterech spraw. Wiemy, kogo może ułaskawić

Nawrocki
Nienawistne hasła i polityczne manipulacje. Tak w ostatnich latach działały serwisy informacyjne TVP
Źródło: Katarzyna Górniak/Fakty TVN
Prezydent Karol Nawrocki wystąpił o przekazanie akt czterech osób skazanych, które mogą posłużyć do analizy ewentualnych ułaskawień - dowiedział się dziennikarz "Superwizjera" Bertold Kittel. Według jego informacji wśród tych osób są Samuel Pereira i Mateusz Teska. Obaj zostali w 2025 roku prawomocnie skazani za zniesławienie.

Jako pierwsza o tym, że prezydent zwrócił się o akta czterech skazanych osób, poinformowała Wirtualna Polska.

Według ustaleń dziennikarza "Superwizjera" Bertolda Kittela, Karol Nawrocki zwrócił się o akta czterech osób skazanych do prokuratora generalnego na podstawie art. 565 § 2 K.p.k.

§  2.  Prośbę o ułaskawienie skierowaną bezpośrednio do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przekazuje się Prokuratorowi Generalnemu w celu nadania jej biegu zgodnie z art. 561 albo art. 567.
Art. 565 § 2, Kodeks postępowania karnego
[Przedstawienie akt Prezydentowi]

Z informacji dziennikarza wynika, że postępowania ułaskawieniowe zostały wszczęte z urzędu, na podstawie art. 567. §  2. K.p.k., czyli tak zwanego trybu drugiego.

§  2.  Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje.
Art. 567. §  2., Kodeks postępowania karnego
[Wszczęcie postępowania o ułaskawienie z urzędu]

Jak czytamy w informacji na temat procedury stosowania prawa łaski na stronie prezydenckiej kancelarii, "nadanie prośbie skazanego biegu w 'trybie drugim' nie przesądza jednak o decyzji Prezydenta RP dotyczącej ułaskawienia", bo "prezydent - po analizie wszystkich przedstawionych dokumentów - podejmuje merytoryczną decyzję w sprawie ułaskawienia, pozytywną bądź negatywną".

"Prezydent RP podejmuje decyzję w przedmiocie zastosowania (lub niezastosowania) ułaskawienia po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami dotyczącymi osoby skazanej (m.in.: aktami sądowymi, a w szczególności treścią wyroku, jego uzasadnieniem, wywiadami środowiskowymi, opiniami administracji z zakładów karnych, opiniami sądów, wnioskiem Prokuratora Generalnego)" - zaznaczono.

O czyje akta wystąpił prezydent?

Jak wynika z informacji dziennikarza "Superwizjera", wśród osób, o których akta wystąpił Karol Nawrocki, są Samuel Pereira i Mateusz Teska.

Samuel Pereira, pracownik prawicowych mediów, został skazany za zniesławienie Aleksandry Brejzy, żony byłego prezydenta Inowrocławia i matki europosła KO. Chodziło o tekst, który ukazał się na łamach portalu tvp.info w 2019 roku, pt. "'Weźcie klikajcie, rozruszaj trochę towarzystwo'. Jak żona Brejzy hejt ustawiała".

Jak dowiedział się Bertold Kittel, to właśnie o akta w tej sprawie zwrócił się prezydent.

W ocenie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia Pereira publicznie pomówił Aleksandrę Brejzę, co "mogło poniżyć ją w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnienia funkcji". Za ten czyn sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 25 tys. zł oraz nawiązkę na rzecz pokrzywdzonej w kwocie 15 tys. zł. 

Sąd orzekł także o "podaniu wyroku do publicznej wiadomości, poprzez umieszczenie jego treści na tablicy ogłoszeń Sądu przez okres jednego miesiąca" oraz na portalu tvp.info na okres 14 dni. Wyrok prawomocny w tej sprawie zapadł w czerwcu 2025 roku. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację, tym samym podtrzymując wyrok sądu pierwszej instancji.

Pereira pełnił kierownicze funkcje w Telewizji Polskiej za rządów PiS - był wicedyrektorem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i redaktorem naczelnym TVP Info. Obecnie pracuje w telewizji wPolsce24.

Samuel Pereira
Samuel Pereira
Źródło: Marcin Obara/PAP

>>> Zobacz też: Czym stała się za rządów PiS Telewizja Polska? Reportaż "Czarno na białym"

Z kolei Mateusz Teska, występujący w serwisie YouTube na kanale "Magazyn Anity Gargas", został skazany za zniesławienie sędzi w stanie spoczynku.

Według informacji dziennikarza "Superwizjera", w przypadku Teski chodzi właśnie o tę sprawę.

Proces toczył się w trybie niejawnym. Redakcja "Magazyn Anity Gargas" utrzymywała, że Teska jedynie wysłał pytania mailem za pośrednictwem rzecznika prasowego do władz jednej z instytucji. 

Sąd Rejonowy w Płocku orzekł w lipcu 2024 r., że Teska w sporządzonym przez siebie mailu pomówił osobę pokrzywdzoną o to, że "sprawując funkcję sędziego doradzała prezesowi spółdzielni mieszkaniowej w postępowaniach sądowych tj. o takie postępowanie, które mogło poniżyć ją w opinii publicznej i może ją narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowania stanowiska". 

Sąd w pierwszej instancji zdecydował o karze dwóch miesięcy ograniczenia wolności z "obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 40 godzin" miesięcznie. Mężczyzna został też zobowiązany do pisemnych przeprosin osoby pokrzywdzonej i zapłaty na rzecz osoby oskarżającej 3 850 złotych tytułem wydatków, w tym związanych z ustanowieniem pełnomocnika w sprawie. 

Prawomocny wyrok zapadł w marcu 2025 r. Decyzją Sądu Okręgowego w Płocku zaskarżony przez obrońcę oskarżonego wyrok został zmieniony w ten sposób, że "w miejsce orzeczonej kary ograniczenia wolności - na podstawie art. 212 § 1 kk sąd orzekł karę grzywny" w wysokości 3 tys. zł. Uchylono też rozstrzygnięcie dotyczące przeprosin. W pozostałym zakresie sąd okręgowy utrzymał wyrok w pierwszej instancji. 

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Mikołaj Gątkiewicz, Aleksandra Sapeta/akr

Czytaj także: