Obława po napadzie na kantor w centrum Poznania. "Wszystkie służby postawione na nogi"

Policja zakłada, że było co najmniej trzech sprawców
Trwa obława za sprawcami kradzieży
Źródło: TVN24

W Poznaniu trwa policyjna obława po napadzie, do którego doszło w centrum miasta. Skradziono konwojowane pieniądze. Ochroniarz oddał kilka strzałów - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji młodszy inspektor Andrzej Borowiak. Sprawcy zrabowali pieniądze należące do jednego z poznańskich kantorów.

Rzecznik podał, że do napadu doszło przed godziną 11 na ulicy Grobla. - Osoba uprawniona do posiadania broni palnej oddała kilka strzałów. Na razie nie mam informacji, aby ucierpiała jakakolwiek osoba. Wszystkie nasze służby policyjne są postawione na nogi. Obława trwa - poinformował.

Działania policjantów koncentrują się na tyłach kościoła Wszystkich Świętych, ponieważ to właśnie tam miało dojść do rabunku.

Ochroniarze konwojowali pieniądze
Ochroniarze konwojowali pieniądze
Źródło: TVN24

- Ochroniarz, bądź kilku ochroniarzy, konwojowało wartościową przesyłkę, a dokładniej pieniądze. W momencie gdy napastnicy dokonywali kradzieży, jeden z ochroniarzy wyciągnął broń i oddał kilka strzałów - relacjonował Łukasz Wójcik na antenie TVN24.

W rejonie centrum miasta trwa obława.

Trwa obława za sprawcami
Trwa obława za sprawcami
Źródło: TVN24

Chwilę po godzinie 12 rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że sprawców było co najmniej trzech.

- Ochroniarz został zaatakowany nożem. Został niegroźnie ranny w rękę, stąd te ślady krwi na miejscu. Zakładamy, że napastnicy mogli dysponować samochodem - przekazał.

Policja zakłada, że było co najmniej trzech sprawców
Policja zakłada, że było co najmniej trzech sprawców
Źródło: TVN24

Sprawcy zrabowali pieniądze należące do jednego z poznańskich kantorów. Właściciel jest obecnie na policji, pracownica potwierdziła, że należały one do nich.

Zarówno do napaści, jak i rabunku doszła poza kantorem.

Czytaj także: