Sprawa pani Joanny. Reporterka "Faktów" TVN: słowo "przestępstwo" pojawiało się raz po raz, czuła się zastraszana

Źródło:
TVN24, PAP
Reporterka "Faktów" TVN: nikt nie docieka, skąd pacjent po narkotykach ma te narkotyki
Reporterka "Faktów" TVN: nikt nie docieka, skąd pacjent po narkotykach ma te narkotykiTVN24
wideo 2/3
Reporterka "Faktów" TVN: nikt nie docieka, skąd pacjent po narkotykach ma te narkotykiTVn24

Panią Joannę, która zażyła tabletkę poronną, spotkało w szpitalu przesłuchanie i rewizja ze strony policjantów. - Chociaż samo słowo aborcja nie padło, to dopytywali, skąd tabletki, że ma oddać komputer i telefon, prawdopodobnie po to, by szukać jakichś śladów pomocy w dokonaniu tej aborcji - mówiła reporterka "Faktów" TVN Renata Kijowska. Zaznaczyła, że "są sytuacje, kiedy policja jest potrzebna do tego, by asystować, być przy pacjencie, ale nie w takim wymiarze i nie w takiej liczbie". Podała przykład pacjenta po zażyciu narkotyków. - Nikt nie przeszkadza w badaniu. Nikt nie dopytuje i nie docieka, skąd ten pacjent po narkotykach ma te narkotyki - mówiła Kijowska.

Pani Joanna z Krakowa wraz z pełnomocniczką Kamilą Ferenc będą dzisiaj gościniami w "Faktach po Faktach" w TVN24

Pani Joanna zdecydowała, że zażyje tabletkę poronną, bo ciąża miała zagrażać jej zdrowiu.  Fizycznie i psychicznie poczuła się źle. Powiadomiła o tym swoją lekarkę. Pojechała do szpitala, by otrzymać wsparcie. Tam spotkało ją przesłuchanie i rewizja ze strony policji. Funkcjonariusze zabrali jej laptopa i telefon.

ZOBACZ MATERIAŁ "FAKTÓW" TVN: Pani Joanna zażyła tabletkę poronną. Do szpitala przyjechali policjanci, zabrali jej laptop i telefon

Kijowska: to przypominało przesłuchanie, jakieś osaczanie

Autorka materiału, reporterka "Faktów" TVN Renata Kijowska opowiedziała o szczegółach sprawy w środę na antenie TVN24.

- Pani Joanna mówiła nam, że podjęła bardzo trudną dla siebie decyzję zażycia tabletki poronnej. Jakiś czas później poczuła się źle fizycznie, psychicznie. Narastał w niej lęk, jakiś rodzaj paniki. Postanowiła zadzwonić do swojej lekarki z prośbą, pytaniem, co zrobić dalej, z prośbą o to, by nadeszła jakaś pomoc - mówiła.

Dodała, że "chwilę później przed domem pojawiła się karetka i radiowóz". Później - relacjonowała reporterka "Faktów" TVN - "na szpitalnym oddziale ratunkowym, kiedy pani weszła, by szukać tej pomocy, weszli także policjanci". - Ich liczba rosła. Nie przypominało to tego, czego można oczekiwać w takich sytuacjach, to znaczy spokojnego badania, udzielania pomocy - zaznaczyła.

- Bardziej - jak nam powiedziała (pani Joanna - red.) - to przypominało przesłuchanie, jakieś osaczanie. Ona cały czas miała wrażenie, że zaraz zostanie aresztowana. Nikt nie powiedział jej za co, natomiast słowo przestępstwo, podejrzenie przestępstwa pojawiało się raz po raz, czuła się zastraszana - opowiadała Kijowska.

Dodała, że jeżeli na początku był "taki psychologiczny, trudny moment, (pani Joanna - red.) czuła się fatalnie wówczas, gdy prosiła o pomoc", to "wtedy w tym szpitalu czuła się jeszcze gorzej". - Lekarze - mam to z kilku źródeł, to nie jest jedna osoba - mówili, że próbowali wypytać tych policjantów, prosić, żeby jednak wyszli, żeby mogli prowadzić swoje działania, bo pacjentka czuje się przez to coraz gorzej. Jej stan się pogarszał, zwłaszcza, że zniknął jej laptop. Nie uzyskali odpowiedzi, dlaczego policja tam jest, natomiast stan pacjentki wyraźnie się przez to pogarszał - mówiła reporterka "Faktów" TVN. 

Pani Joanna zażyła tabletkę poronną. Do szpitala przyjechali policjanci, zabrali jej laptop i telefon
Pani Joanna zażyła tabletkę poronną. Do szpitala przyjechali policjanci, zabrali jej laptop i telefonRenata Kijowska/Fakty TVN

Kijowska: chociaż samo słowo aborcja nie padło, to policjanci dopytywali skąd pani Joanna ma tabletki

Kijowska powiedziała, że pani Joanna "w nocy z 27 na 28 kwietnia była w dwóch szpitalach". Dodała, że "w jednym po to, by ustabilizować swój nastrój, by otrzymać tę pomoc, także psychologiczną", a "potem trafiła na oddział ginekologiczny". - Uznano, że zaopatrzenie jej w innym będzie pilniejsze - mówiła Kijowska. - Cały czas policja jej towarzyszyła i cały czas ją dopytywała - dodała. 

Reporterka "Faktów" TVN została zapytana, dlaczego policja zabrała kobiecie komputer i telefon. - Możemy się domyślać. Bez przerwy pani Joanna mówi, że padały te pytania. Chociaż samo słowo aborcja nie padło, to dopytywali, skąd tabletki, że ma oddać ten komputer i telefon, prawdopodobnie po to, by szukać jakichś śladów pomocy w dokonaniu tej aborcji - powiedziała Kijowska. 

- Trzeba wyraźnie podkreślić, o czym upomina także samych policjantów sąd, że kobieta, która na własnych zasadach w warunkach domowych zażywa taką tabletkę poronną, czyli dokonuje aborcji sama, nikt jej nie pomaga, nie jest w żaden sposób karana przez prawo - dodała. 

Natomiast, jak mówiła, "jest paragraf na pomoc w dokonaniu aborcji". - Wydaje się to jasne, że w tych urządzeniach policja mogła szukać, chciała szukać jakichś śladów tego, że pani prosiła kogoś o pomoc w załatwieniu tych tabletek, czy ktoś ją namawiał do zażycia tych tabletek, namawiał do aborcji i pomagał w tej aborcji - powiedziała Kijowska. - Ona cały czas i wielokrotnie im podkreślała, że to była jej własna, niezależna od nikogo decyzja, sama te tabletki zamówiła, te tabletki odebrała i bez niczyjej pomocy czy asysty je zażyła - dodała. 

Kijowska: chociaż samo słowo aborcja nie padło, to policjanci dopytywali skąd pani Joanna ma tabletki poronne
Kijowska: chociaż samo słowo aborcja nie padło, to policjanci dopytywali skąd pani Joanna ma tabletki poronneTVN24

Pani Joanna oddała telefon "po bardzo, jak opisuje, upokarzającej sytuacji"

- Mimo to cały czas domagali się tych sprzętów, pani nie chciała ich oddać, więc wzięli sobie sami laptop. To była szokująca sytuacja, bo nie uprzedzali, nie pytali, po prostu zabrali i tyle jeśli chodzi o laptop - opowiadała Kijowska. 

- Telefonu cały czas nie chcieli oddać. Proszę sobie wyobrazić, ile godzin to trwało. Najpierw w jednym szpitalu, potem w drugim. Powiedziała, że nie odda telefonu, bo chce mieć kontakt na przykład z rodziną, żeby poinformować kogoś, że nie przyjdzie następnego dnia do pracy - mówiła.

- Oddała ten telefon po bardzo, jak opisuje, upokarzającej sytuacji, kiedy to policjantki miały prosić, by się rozebrała, nie wiadomo właściwie w jakim celu, co to miało oznaczać, bo weszły i poprosiły o te czynności już po badaniu ginekologicznym. Pani Joanna mówi: "ale czego wy szukacie, przed chwilą zbadał mnie lekarz". Te policjantki też (mówiły - red.), że jak nie odda telefonu, to wezmą go. I w końcu ona już zrezygnowana ten telefon oddała - mówiła reporterka. 

- Sąd później odpisał na zażalenie, że ten telefon został zabrany bezprawnie, że nie powinni byli o niego pytać i że w ten sposób odbierając ten telefon, w pewien sposób ukarali panią Joannę, chociaż nie mogła być za nic karana. Nawet napisał sąd wyraźnie: nie było widoków na stawianie jej jakichkolwiek zarzutów - powiedziała Kijowska. 

- Telefon dostała dosłownie na dniach, po miesiącach - dodała. 

"Są sytuacje, kiedy policja jest potrzebna do tego, by asystować, ale nie w takim wymiarze i nie w takiej liczbie"

Reporterka "Faktów" TVN mówiła, że "są sytuacje, kiedy policja jest potrzebna do tego, by asystować, być przy pacjencie, ale nie w takim wymiarze i nie w takiej liczbie". - Jeden z doktorów mówi, że na SOR-ze widzieli już różne rzeczy. Na przykład jest przywożony pacjent po zażyciu narkotyków, ale z nim jest na przykład jeden patrol najwyżej. Nikt nie przeszkadza w badaniu. Nikt nie dopytuje i nie docieka, skąd ten pacjent po narkotykach ma te narkotyki - mówiła Kijowska. 

- Powinna być na pewno zgodnie z procedurami, jeśli stan psychiczny jest na przykład na tyle zły, by nie dopuścić do jakichś krańcowych zdarzeń. Policja ma nad tym czuwać, ale widzimy i słyszymy od świadków, że jeżeli to miało służyć jakieś pomocy pacjentce, to na pewno nie służyło - powiedziała. 

Oświadczenie policji

Krakowska policja w środę rano wydała oświadczenie w sprawie opisanej przez "Fakty" TVN. Poniżej prezentujemy całą przesłaną redakcji treść oświadczenia.

W nawiązaniu do materiałów "Faktów" TVN z 18 lipca 2023 prezentujemy stanowisko w tej sprawie   27 kwietnia br. na numer 112 zadzwonił lekarz psychiatra, zgłaszając, że jego pacjentka dzwoniła do niego, że "dokonała aborcji" i "chce odebrać sobie życie". Dyspozytor skierował do miejsca zamieszkania kobiety policję i pogotowie.   Patrol policji na miejscu zastał zapłakaną kobietę, która krzyczała, odpowiadała na pytania w sposób chaotyczny i wyczuwalna była od niej woń alkoholu. Na miejscu pojawił się również zespół ratownictwa medycznego. Z rozpytania kobiety wynikało, że od lat leczy się psychiatrycznie, tego dnia miała myśli samobójcze i jakiś czas temu zażyła medykamenty wywołujące poronienie. Jednocześnie poinformowała, że medykamenty zamówiła przez Internet, ale odmówiła ujawnienia szczegółów transakcji zakupu. Zachodziło podejrzenie że nie pochodzą one z legalnego źródła. Tymczasem kobieta została zabrana przez pogotowie do Wojskowego Szpitala Klinicznego przy ulicy Wrocławskiej celem dalszej konsultacji medycznej. Policjanci udzielili pomocy zespołowi ratownictwa medycznego, udzielając asysty na czas przejazdu do szpitala.   Z uwagi na to, iż istniało podejrzenia popełnia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła zachodziła konieczność zabezpieczenia urządzeń, które kobieta używała do finalizowania transakcji zakupu tych środków (laptop, telefon). Jednocześnie policjanci musieli sprawdzić, czy kobieta nie posiada przy sobie środków pochodzących z niewiadomego źródła które po zażyciu mogłyby zagrażać jej życiu. Czynności należało przeprowadzić niezwłocznie, kobieta jednak nie chciała współpracować i nie chciała wydać dobrowolnie przedmiotów, o które prosili policjanci. W celach dowodowych został zabezpieczony laptop kobiety. Policjanci starali się przeprowadzić te czynności w sposób nie zakłócający pracy lekarzy, jednak z niewiadomych przyczyn spotkali się z dużymi utrudnieniami ze strony personelu medycznego, przez co policjanci nie mogli wykonywać czynności zgodnie z obowiązującymi procedurami. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że spotkali się z nieprzychylnym podejściem personelu medycznego, który ingerował w prowadzone czynności i rozmowy z kobietą. W związku z tymi utrudnieniami oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Krakowie zdecydował o wysłaniu do szpitala dodatkowego patrolu celem wsparcia w przeprowadzeniu czynności i rozmów wyjaśniających sytuację z pracownikami szpitala.   Tymczasem decyzją lekarzy kobieta została skierowana do szpitala im. Narutowicza na ulicy Prądnickiej. W tym przypadku policjanci również asystowali w transporcie załodze karetki. W placówce tej pojawił się także żeński patrol policji, aby nie naruszyć godności i intymności kobiety przy kontroli osobistej. W szpitalu tym zabezpieczono z kolei telefon kobiety, który wydała dobrowolnie.    Zabezpieczenie telefonu i laptopa zostało protokolarnie udokumentowane. Zabezpieczenie ich było konieczne dla ustalenia źródła zakupywanego leku i zbadania, czy jego sprzedaż odbyła się legalnie. Bowiem według art. 124 ustawy Prawo farmaceutyczne, kto wprowadza do obrotu lub przechowuje w celu wprowadzenia do obrotu produkt leczniczy, nie posiadając pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.   W tej sprawie prowadzone jest śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków – Krowodrza pod kątem art. 152 § 2 kodeksu karnego, który mówi o tym, że kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Postępowanie prowadzone jest również pod kątem art. 151 kodeksu karnego stanowiącego, że kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Kwalifikacja może być zmieniona w zależności od ustaleń postępowania.

Oświadczenie Ministerstwa Zdrowia

Ministerstwo Zdrowia - odnosząc się do opisanej sytuacji - również wydało w środę oświadczenie.

Resort zwrócił uwagę na fakt, że policję poinformował lekarz leczący pacjentkę. "Informacja nie dotyczyła aborcji, czy też przyjęcia środka wczesnoporonnego, ale zagrożenia życia pacjentki" - podkreślił. Jak dodał, policja towarzyszyła zespołowi ratownictwa medycznego, który udał się w trybie pilnym do pacjentki.

"Od strony medycznej postępowanie lekarzy i personelu szpitali było prawidłowe" - zaznaczyło Ministerstwo Zdrowia. Jednocześnie wskazało, że w sprawie postępowania funkcjonariuszy policji należy kontaktować się z ich przełożonymi.

Autorka/Autor:js/adso

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelę ustawy przywracającą nadzór ministra nauki nad NCBR - poinformowała Kancelaria Prezydenta. To kolejna z ustawa skierowana do TK w trybie kontroli następczej.

Prezydent Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o NCBR

Prezydent Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o NCBR

Źródło:
PAP

Śmierć 25-letniej Lizy napadniętej w centrum Warszawy wstrząsnęła wszystkimi. Kim jest 23-letni Dorian S., który napadł i bestialsko zgwałcił mijaną na ulicy dziewczynę? Reportaż Agnieszki Madejskiej w "Uwaga! TVN".

"Nie wydawał się człowiekiem agresywnym". Bestialsko zaatakował na ulicy 25-letnią Lizę

"Nie wydawał się człowiekiem agresywnym". Bestialsko zaatakował na ulicy 25-letnią Lizę

Źródło:
Uwaga! TVN

Pogoda na dziś. Wtorek 5.03 przyniesie opady deszczu, a także deszczu ze śniegiem i samego śniegu. W całym kraju odczujemy zimno, a warunki biometeo okażą się niekorzystne.

Pogoda na dziś - wtorek, 5.03. Zrobi się zimno, spadnie deszcz i śnieg

Pogoda na dziś - wtorek, 5.03. Zrobi się zimno, spadnie deszcz i śnieg

Źródło:
tvnmeteo.pl

W miejscowości Kąśna Górna w województwie małopolskim samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo. W wyniku tego zdarzenia zginęło dwóch mężczyzn.

Śmiertelny wypadek w miejscowości Kąśna Górna

Śmiertelny wypadek w miejscowości Kąśna Górna

Źródło:
TVN24

22-letni żołnierz Gwardii Narodowej, po zawarciu ugody z prokuraturą, spędzi w więzieniu maksymalnie 16 lat za ujawnienie w internecie setek stron tajnych dokumentów Pentagonu na temat wojny w Ukrainie. Śledczy nie znaleźli dowodów na szpiegostwo.

Ujawnił dokumenty Pentagonu o wojnie w Ukrainie, spędzi 16 lat w więzieniu

Ujawnił dokumenty Pentagonu o wojnie w Ukrainie, spędzi 16 lat w więzieniu

Źródło:
PAP

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie programu ministerstwa edukacji, który określany jest jako willa plus. Sąd Najwyższy USA zdecydował, że Donald Trump może pojawić się na kartach do głosowania w wyborach prezydenckich w USA. Z kolei Kongres Parlamentu Francuskiego zagłosował za wpisaniem prawa do aborcji do konstytucji Francji. Oto siedem rzeczy, które warto wiedzieć 5 marca.

Rzeczy, które warto wiedzieć we wtorek 5 marca

Rzeczy, które warto wiedzieć we wtorek 5 marca

Źródło:
PAP, TVN24

Paweł Kukiz zeznawał w poniedziałek przed komisją do spraw wyborów kopertowych. Już na początku posiedzenia komisji doszło do spięcia pomiędzy przewodniczącym komisji Dariuszem Jońskim z Koalicji Obywatelskiej a przewodniczącym trzyosobowego koła poselskiego Kukiz'15. 

Joński przedstawia sylwetkę Kukiza. "To ma tyle wspólnego ze sprawą, jak to, że był pan kierownikiem basenu"

Joński przedstawia sylwetkę Kukiza. "To ma tyle wspólnego ze sprawą, jak to, że był pan kierownikiem basenu"

Źródło:
TVN24

741 dni temu rozpoczęła się rosyjska pełnoskalowa inwazja na Ukrainę. Ukraińskie wojsko poinformowało, że jego siły powstrzymały rosyjskie natarcie w pobliżu Awdijiwki na wschodzie Ukrainy, miejscowości zdobytej przez wojska Putina w zeszłym miesiącu. Oto najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin z i wokół Ukrainy.

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Ukraina. Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin

Źródło:
PAP

Kilka podmorskich kabli w rejonie Morza Czerwonego zostało uszkodzonych - poinformowała firma HGC Global Communications. 90 procent danych wymienianych między Europą i Azją przekazywanych jest kablami leżącymi na dnie Morza Czerwonego.

"Niewidzialna siła napędzająca internet". Kable na dnie morza uszkodzone

"Niewidzialna siła napędzająca internet". Kable na dnie morza uszkodzone

Źródło:
PAP, CNN

Kongres Parlamentu Francuskiego zagłosował w poniedziałek za wpisaniem prawa do aborcji do konstytucji Francji. Na wspólnym posiedzeniu obu izb francuskiego parlamentu ustawę przegłosowano zdecydowaną większością głosów.

Francja za wpisaniem do konstytucji prawa do aborcji

Francja za wpisaniem do konstytucji prawa do aborcji

Źródło:
PAP, Reuters

Tam gdzie było złamane prawo, tam będą zawiadomienia do prokuratury, będziemy żądać zwrotu środków nielegalnie pobranych - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Odniósł się w ten sposób do audytu w KPRM po rządach PiS-u. Mówił o "mieleniu pieniędzy tak, żeby trafiły do osób zainteresowanych" oraz, że w kancelarii premiera "tworzono departamenty ku czci ministrów bez teki".

"Departamenty ku czci ministrów bez teki" i "szeroki transfer" pieniędzy. Grabiec o audycie w KPRM

"Departamenty ku czci ministrów bez teki" i "szeroki transfer" pieniędzy. Grabiec o audycie w KPRM

Źródło:
TVN24

26. gala wręczenia Polskich Nagród Filmowych Orły za nami. W kategorii Najlepszy film zwyciężyła 20. fabuła Agnieszki Holland "Zielona granica". To pierwsza nagroda w dorobku legendarnej filmowczyni. Holland uhonorowana została także Orłem za osiągniecia życia.

Orły 2024. "Zielona granica" najlepszym filmem

Orły 2024. "Zielona granica" najlepszym filmem

Źródło:
tvn24.pl

Zeszłotygodniowy wyciek rozmowy niemieckich oficerów na temat Ukrainy, opublikowanej w rosyjskich mediach, jest źródłem zakłopotania dla Berlina - oceniają zagraniczne media. Jak podał Reuters, chociaż dotąd reakcja ze strony sojuszników była raczej oszczędna, analitycy twierdzą, że sprawa prawdopodobnie nadwyręży relacje Niemiec z partnerami. - Ten atak hybrydowy miał na celu wywołanie niepewności i podziału między nami - powiedział w poniedziałek rzecznik rządu. - I właśnie na to nie pozwolimy - oświadczył.

Niemcy pod presją po wycieku rozmowy oficerów. "Miał na celu wywołanie niepewności i podziału"

Niemcy pod presją po wycieku rozmowy oficerów. "Miał na celu wywołanie niepewności i podziału"

Źródło:
BBC, Reuters

W środę rozpocznie się siódme posiedzenie Sejmu, na którym posłowie zajmą się kwestiami budzącymi największe polityczne emocje, między innymi zmianami w wymiarze sprawiedliwości oraz możliwością popełnienia przestępstwa przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Zbliża się "gorące" posiedzenie Sejmu. W programie kwestie budzące największe emocje

Zbliża się "gorące" posiedzenie Sejmu. W programie kwestie budzące największe emocje

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Po naszych drogach przemieszcza się polskie wojsko, przemieszczają się różnego rodzaju pojazdy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej, również państw sojuszniczych - mówił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do trwających NATO-wskich ćwiczeń Dragon-24. W tym kontekście poprosił "o coś bardzo ważnego". - Nie fotografujmy, nie wrzucajmy do sieci, nie informujmy o tym, jakie pojazdy, w jakiej liczbie przemieszczają się, ilu żołnierzy, co robią, jak wykonują swoje zadania. Nie ułatwiajmy życia tym, którzy są naszymi wrogami - apelował.

Władysław Kosiniak-Kamysz prosi "o coś bardzo ważnego"

Władysław Kosiniak-Kamysz prosi "o coś bardzo ważnego"

Źródło:
TVN24

Marszałek Szymon Hołownia przekazał, że materiały wideo ze zdarzenia z 7 lutego, kiedy to doszło do szarpaniny przed Sejmem, zostaną opublikowane prawdopodobnie w trakcie najbliższego posiedzenia izby. O Antonim Macierewiczu, jednym z posłów, którzy uczestniczyli w tym zdarzeniu, mówił, że być może ma on "dar bilokacji".

Hołownia o szarpaninie przed Sejmem: może Antoni Macierewicz ma dar bilokacji

Hołownia o szarpaninie przed Sejmem: może Antoni Macierewicz ma dar bilokacji

Źródło:
TVN24, PAP

Policjanci z Piły zatrzymali 41-latka, który włamał się do kilku biur i ukradł ponad 25 tys. zł. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym do odbycia kary siedmiu lat pozbawienia wolności za wcześniej popełnione przestępstwa. Szukała go policja w całym kraju.

Zatrzymany seryjny włamywacz poszukiwany w całym kraju

Zatrzymany seryjny włamywacz poszukiwany w całym kraju

Źródło:
PAP

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zdecydował w poniedziałek, że były prezydent USA Donald Trump może pojawić się na kartach do głosowania w Kolorado. Decyzję o uniemożliwieniu Trumpowi startu w tym stanie wydał Sąd Najwyższy Kolorado, który powołał się na 14. poprawkę do konstytucji. Poniedziałkowy wyrok oznacza również unieważnienie podobnych decyzji władz w Illinois i New Hampshire.

Trump wygrywa przed Sądem Najwyższym. Może pojawić się na kartach wyborczych w Kolorado

Trump wygrywa przed Sądem Najwyższym. Może pojawić się na kartach wyborczych w Kolorado

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

Referendum jest po prostu jedyną opcją, jedyną możliwością, dlatego że mamy świadomość, że prezydent Duda zawetuje ustawę - powiedziała w "Kropce nad i" w TVN24 wiceministra edukacji Joanna Mucha. Ministra ds. równości Katarzyna Kotula wskazywała, że "referendum będzie kosztowało około 70-75 milionów", a ponadto "kończy się ustawą, która musi być głosowana w Sejmie".

Joanna Mucha o referendum jako "jedynej opcji", Katarzyna Kotula przeciwna. "Jest wymówką"

Joanna Mucha o referendum jako "jedynej opcji", Katarzyna Kotula przeciwna. "Jest wymówką"

Źródło:
TVN24

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie programu ministerstwa edukacji, który określany jest jako willa plus. Stało się to na początku lutego - dowiedziała się dziennikarka TVN24 Marta Gordziewicz.

Jest śledztwo w sprawie willi plus

Jest śledztwo w sprawie willi plus

Źródło:
TVN24

Zawartość kokainy i innych narkotyków w rzymskim powietrzu rośnie - donoszą eksperci z włoskiego Komitetu Badań Naukowych. O tym, że w ciągu ostatnich 10 lat zawartość kokainy w powietrzu wzrosła aż o 60 procent, można przeczytać w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Il Messaggero".

Coraz większa zawartość narkotyków w powietrzu w Rzymie

Coraz większa zawartość narkotyków w powietrzu w Rzymie

Źródło:
PAP, ilfattoquotidiano.it,

W poniedziałek zmarł Tomasz Guzowski, uczestnik słynnej konferencji prasowej w 2021 roku, podczas której poseł Łukasz Mejza bronił swojej firmy obiecującej leczenie ciężkich chorób - podał portal "Gazety Wyborczej". Informację potwierdzili dziennikowi bliscy rodziny. 

"Gazeta Wyborcza": Tomasz Guzowski nie żyje. Wystąpił z Łukaszem Mejzą na słynnej konferencji prasowej

"Gazeta Wyborcza": Tomasz Guzowski nie żyje. Wystąpił z Łukaszem Mejzą na słynnej konferencji prasowej

Źródło:
"Gazeta Wyborcza", tvn24.pl

Jest reakcja sanepidu po śmierci 18-latki z Ostrzeszowa (woj. wielkopolskie). Dziewczyna z objawami zatrucia pokarmowego poszła do szpitala. Po zbadaniu odesłano ją jednak do domu, gdzie następnego dnia nastolatka zmarła. Teraz Inspektor Sanitarny w Ostrzeszowie pobiera próbki ze sklepu spożywczego, w którym dziewczyna miała kupić artykuły spożywcze. Jednocześnie prokuratura prowadzi postępowanie ws. działań lekarzy.

Śmierć 18-latki. Prokuratura wszczęła śledztwo, sanepid bada produkty ze sklepu

Śmierć 18-latki. Prokuratura wszczęła śledztwo, sanepid bada produkty ze sklepu

Źródło:
tvn24.pl/PAP

Minister sprawiedliwości Adam Bodnar przedstawił plany zmian w Trybunale Konstytucyjnym. - Obywatele zasługują na to, żeby działał w Polsce sąd konstytucyjny, który w pełni realizuje swoje zadania - podkreślił. W konferencji wzięli udział też przedstawiciele wszystkich ugrupowań koalicji rządzącej oraz byli prezesi i sędziowie TK.

"Czas najwyższy, żeby doprowadzić do naprawy". Bodnar o planowanych zmianach w TK

"Czas najwyższy, żeby doprowadzić do naprawy". Bodnar o planowanych zmianach w TK

Źródło:
TVN24, PAP

Komisja Europejska (KE) nałożyła karę ponad 1,8 miliarda euro na Apple. Amerykański koncern miał uniemożliwiać Spotify i innym muzycznym serwisom informowanie użytkowników o tańszych możliwościach płatności poza aplikacją App Store.

Ogromna kara nałożona na Apple

Ogromna kara nałożona na Apple

Źródło:
PAP, Reuters

Królowa Kamila rozpoczęła ponadtygodniową przerwę w pełnieniu oficjalnych obowiązków - informuje "The Times" i sugeruje, że kilka dni wolnego spędzi z Karolem III, u którego niedawno zdiagnozowano nowotwór. Ostatnie tygodnie były dla królewskiej małżonki bardziej intensywne niż zwykle, ze względu na konieczność zastępowania króla podczas publicznych wystąpień.  

Królowa Kamila wycofuje się z pełnienia oficjalnych obowiązków. W ostatnich tygodniach zastępowała króla

Królowa Kamila wycofuje się z pełnienia oficjalnych obowiązków. W ostatnich tygodniach zastępowała króla

Źródło:
The Time, Daily Mail, The Sun, TVN24.pl

Stolica którego państwa za czasów rzymskich nosiła nazwę Bonna: Republiki Federalnej Niemiec, Republiki Czeskiej, Księstwa Monako, czy Królestwa Hiszpanii? Na to pytanie za pięć tysięcy złotych odpowiadała pani Anna z Poznania.

Stolica którego państwa za czasów rzymskich nosiła nazwę Bonna? Pytanie w "Milionerach"

Stolica którego państwa za czasów rzymskich nosiła nazwę Bonna? Pytanie w "Milionerach"

Źródło:
Milionerzy TVN

Na TikToku i w innych mediach społecznościowych krąży przekaz, że Ukraińcy mieszkający w Polsce będą mogli brać udział w wyborach. W tej sprawie rzekomo "partie są zgodne" a "Unia już przyklaskuje". Przekaz ten podchwycili niektórzy politycy. Tyle że nie ma takiej prawnej możliwości.

Prawa wyborcze dla obywateli Ukrainy? Wyjaśniamy, skąd wziął się ten przekaz

Prawa wyborcze dla obywateli Ukrainy? Wyjaśniamy, skąd wziął się ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Internet jest pełen mitów dotyczących klimatu. Niektórzy powielają je, nie mając zupełnie świadomości. Inni zaś, także politycy, świadomie kłamią. W "Rozmowach o końcu świata" w TVN24 GO i w TVN24 co miesiąc będziemy obalać te największe manipulacje. W pierwszym odcinku tego minicyklu sprawdzamy, jak ludzkość wpływa na obecną zmianę klimatu.

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Ludzkość nie ma żadnego wpływu na zmianę klimatu? Obalamy mity

Źródło:
TVN24 GO, "Rozmowy o końcu świata"

Oscary 2024. Doroczna ceremonia wręczenia Nagród Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej coraz bliżej. Po raz czwarty w swojej karierze i drugi rok z rzędu galę poprowadzi Jimmy Kimmel. Kto znalazł się w gronie nominowanych? Kto ma największe szanse na wygraną? Kiedy i gdzie odbędzie się 96. gala wręczenia Oscarów? Prezentujemy wszystko, co warto wiedzieć przed hollywoodzkim świętem kina.

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Oscary 2024. Wszystko, co warto wiedzieć o 96. gali wręczenia Nagród Akademii

Źródło:
tvn24.pl

Nie żyje Marcin Bronikowski, baryton występujący na największych scenach operowych Polski i świata. Artysta miał 55 lat.

Nie żyje Marcin Bronikowski. Znany śpiewak operowy zmarł nagle w podróży

Nie żyje Marcin Bronikowski. Znany śpiewak operowy zmarł nagle w podróży

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Średnio 877 tysięcy widzów przyciągnął do TVN pierwszy odcinek "The Traitors. Zdrajcy". Program zadebiutował w środę o godzinie 21.35. Branżowy portal Press pisze o "dobrym starcie". Holenderski format, który spodobał się widzom na całym świecie, jest zainspirowany grą "Mafia". Wygrać można nawet pół miliona złotych.

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

"Dobry start" programu "The Traitors. Zdrajcy" w TVN

Źródło:
tvn24.pl