Jak przekazała w TVN24 nadkomisarz Kinga Drężek-Zmysłowska z komendy w Płońsku, w środę około godziny 22.40 policja otrzymała zgłoszenie od mężczyzny, który poinformował, że zabił dwie osoby i prosi o przyjazd służb. Pod wskazany adres pojechali policjanci.
- Przed domem jednorodzinnym funkcjonariusze zastali 29-letniego mężczyznę, był to zgłaszający. Wewnątrz budynku policjanci znaleźli ciała dwóch starszych osób: 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Wstępnie ustalono, że te osoby były spokrewnione z 29-latkiem, prawdopodobnie to byli jego dziadkowie - powiedziała Drężek-Zmysłowska.
Informacje o pokrewieństwie potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Płocku. - 72-letnia kobieta i 86-letni mężczyzna to dziadkowie 29-latka. Mieszkali razem w jednym domu - poinformował prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku. Jak dodał, ojciec zatrzymanego 29-latka odbywa karę 25 lat pozbawienia wolności. Taka kara jest wymierzana zazwyczaj za zabójstwo.
Rany rąbane. Wstrząsające szczegóły zbrodni
29-latek został zatrzymany. - Mężczyzna, w chwili zatrzymania, był trzeźwy - przekazał Maliszewski. Jak przekazała policja, "wykonywane są z jego udziałem czynności" w płońskiej komendzie.
Jak dowiedziała się reporterka TVN24 Maja Wójcikowska, ciała, które znaleziono w domu jednorodzinnym, miały rany cięte. Potwierdził to później prok. Maliszewski, który ujawnił wstrząsające szczegóły zbrodni. - Na zwłokach ujawniono ślady mogące świadczyć o użyciu narzędzi tnących, ostrokrawędzistych, rąbiących, więc rany cięte, rany rąbane - podał.
Według nieoficjalnych informacji, ciała mogły zostać rozczłonkowane. Śledczy tego nie potwierdzają tego wprost. - Były na kilku kondygnacjach, dlatego oględziny trwały długo, było kilka pomieszczeń do oględzinowania i zabezpieczenia śladów - wyjaśnił prokurator.
29-latek na razie nie usłyszał zarzutów
Na miejscu zdarzenia w Raciążu pracowali policjanci z wydziału kryminalnego, funkcjonariusze grupy dochodzeniowo-śledczej, technicy kryminalistyki oraz prokurator. Wszystkie czynności były wykonywane pod nadzorem prokuratora. Od 29-latka pobrano materiał genetyczny i próbki odzieży.
Jak podkreśliła policjantka, na razie za wcześnie jest, by mówić o motywach kierujących 29-latkiem i przebiegu zdarzenia. - 29-latek to osoba podejrzewana, nie zostało wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutów, nie został przesłuchana, nie znamy jej wersji - podsumował Bartosz Maliszewski.
Autorka/Autor: Mikołaj Stępień, Magdalena Gruszczyńska /PKoz, b
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24