- Bardzo chciałabym być tego dnia w Polsce, muszę dowiedzieć się, gdzie będą odbywały się uroczystości. Czy to będzie w Rosji, czy w Krakowie, będę tam, gdzie nasi przyjaciele zostaną uhonorowani - powiedziała Pierwsza Dama Gruzji.
Dopytywana czy dostali oficjalne zaproszenie od polskich władz, powiedziała, że jest jeszcze za wcześnie. - Nie jestem pewna czy zaproszenia zostały wysłane. Oczywiście jestem osobą publiczną, ale w takim ludzkim odruchu chciałabym być tam gdzie rok temu zginęli moi przyjaciele. W naszej chrześcijańskiej wierze rocznica śmierci jest momentem niezwykle symbolicznym - podkreśliła.
"Maria Kaczyńska była jak starsza siostra"
Sandra Saakaszwili wspominając Marię Kaczyńską, powiedziała, że traktowała ją jak starszą siostrę. - Kiedy jest się pierwszą damą ma się wiele ulotnych, formalnych znajomości z innymi pierwszymi damami - spotykacie się w czasie kolacji, wymieniacie prezenty, piszecie listy z podziękowaniami za gościnność. Z Marią Kaczyńską było inaczej, mogłaby być moją matką, a była bardziej jak starsza siostra, zawsze bardzo interesowała się moją rodziną, życiem zawodowym, bardzo lubiła odwiedzać Gruzję - zaznaczyła.
Pytana, czy premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego i ich żony traktuje jako przyjaciół, odparła: "poznałam Annę Komorowską, dwa dni temu miałyśmy bardzo przyjazne i miłe spotkanie, zjadłyśmy lunch, a wieczorem zostałam przez nią zaproszona do Belwederu".
Pyła chmura nie przeszkodziła dotrzeć na pogrzeb
Micheil Saakaszwili wraz z małżonką uczestniczyli w kwietniowych uroczystościach pogrzebowych Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowie. Z powodu chmury pyłów wulkanicznych, która paraliżowała ruch lotniczy w Europie - powodując odwołanie przyjazdu licznych delegacji zagranicznych - prezydent Gruzji z wielkimi trudnościami podróżował do Krakowa, jego trasa do Polski wiodła przez pięć państw
Źródło: PAP