Paulina Hennig-Kloska o Polsce 2050: nie czuję nienawiści

hennig - kloska 18 0730 1na1 cl
Hennig-Kloska: nie czuję nienawiści
Źródło: TVN24
To nawet nie chodzi o rywalizację. Chodzi o pewien zespół wartości, na które się umówiliśmy, żeby wspólnie w ich ramach realizować wspólne cele polityczne - mówiła w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska. Komentowała sytuację w swojej partii i zapowiedziała spotkanie z innymi politykami, na którym mogą zapaść decyzje odnośnie przyszłości ugrupowania.

Ministra klimatu i środowiska, wiceprzewodnicząca Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska komentowała w środowej "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 narastający konflikt w jej ugrupowaniu. W weekend partię opuściła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska, a w poniedziałek o złożeniu rezygnacji z członkostwa poinformował europoseł Michał Kobosko. Swoje odejście z formacji ogłosili również była wiceministra spraw zagranicznych Anna Radwan-Roehrenschef oraz wiceszef MON Paweł Zalewski. W środę o odejściu poinformowała też Joanna Mucha.

Jak pisał dziennikarz TVN24+ Patryk Michalski, na tym nie koniec, bo do odejścia szykuje się nawet kilkanaście osób. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w Sejmie mogą stworzyć nowy klub.

Według nieoficjalnych informacji jeszcze dzisiaj z partii odejdą kolejne osoby. Decyzja ma zostać ogłoszona na konferencji o 9:30.

Hennig Kloska o odejściach: znam każdą tę historię

Hennig-Kloska była pytana, czy jej wiceprzewodnictwo w Polsce 2050 również należy liczyć w godzinach, a nie w latach.

 - Ja jestem zawsze powściągliwa w takich decyzjach, to są bardzo trudne decyzje - mówiła. - Pięć lat wsadziłam w budowanie wspólnie z koleżankami i kolegami tej partii i to [odejście - red.] jest taka decyzja, (…) która zawsze jest ostatecznością, której chce się uniknąć - kontynuowała.

Odniosła się także do ostatnich rezygnacji z członkostwa w partii. - Ja oczywiście znam każdą tę historię, każdą historię odejścia i powód, dla których czy Żaneta (Cwalina-Śliwowska), czy Michał (Kobosko), czy Paweł (Zalewski) taką decyzję podjęli - oznajmiła. 

Zdaniem ministry parta polityczna czy klub parlamentarny są tylko narzędziami do realizacji obietnic wyborczych. - Jeżeli narzędzie przestaje działać, to ludzie podejmują właśnie takie decyzje - oceniła.

Prowadzący Konrad Piasecki dociekał, czy w takim razie "narzędzie przestało działać". - Jeżeli klub parlamentarny nie zbiera się w trakcie posiedzenia Sejmu czterodniowego ani razu, to przyzna Pan, że narzędzie nie działa - skwitowała.

Hennig Kloska: nie czuję nienawiści

Była też pytana, czy nienawiść w Polsce 2050 jest tak ogromna, że rywalizujące ze sobą frakcje nie są w stanie być ze sobą razem w jednej partii.

- Nie czuję nienawiści. Ja generalnie jestem wolna od tego typu emocji. Zawsze widzę szklankę do połowy pełną i zawsze widzę rzeczy do zrobienia, a nie rzeczy, których nie udało się zrobić - odparła, podkreślając przy tym, że w tej sytuacji "nawet nie chodzi o rywalizację". - Chodzi o pewien zespół wartości, na które się umówiliśmy, żeby wspólnie w ramach tych wartości realizować wspólne cele polityczne - zaznaczyła.

Ministra klimatu zapowiedziała również, że jeszcze dzisiaj spotka się z grupą partyjnych kolegów, w celu przedyskutowania trudnej sytuacji w ugrupowaniu. Prowadzący Konrad Piasecki dopytywał, czy zostaną po nim ogłoszone jakieś decyzje.

- Tak myślę, jest duże prawdopodobieństwo - odpowiedziała.

Co z Szymonem Hołownią?

Wiceprzewodnicząca Polski 2050 pytana była też o to, czy konflikt w Polsce 2050 zagrozi jedności koalicji rządowej. - Zdecydowanie nasza grupa jest lojalnym koalicjantem, filarem koalicji 15 października i nim pozostanie - oceniła. Zapytana o stanowisko drugiej grupy, zaznaczyła, że z tym pytaniem należy skierować się do przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.

- Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś miał iść w opozycji do tego, co było mówione w 2023 roku. Dla nas właśnie tego typu dyskusje są zbędne i utrudniają realizację tego wszystkiego, co obiecaliśmy wyborcom - dodała.

Ministrę zapytano też o to, gdzie w partyjnym konflikcie jest założyciel i były przewodniczący Szymon Hołownia. - Nie słyszałam głosu Szymona Hołowni po zakończeniu kampanii wyborczej [wyborów na przewodniczącego partii - red.]. Ubolewam, bo bardzo zależało mu na wypracowaniu jedności w partii i nie widzę, by zrobił cokolwiek, by tak się stało, by słowa zamieniły się w czyny - przyznała Hennig-Kloska.

Podkreśliła jednak, że ma "ogromną wdzięczność" do Szymona Hołowni. - Założył Polskę 2050, gdzie poznałam wielu wspaniałych ludzi, zrobiliśmy wiele fajnych rzeczy, przeżyliśmy ze sobą cudownych pięć lat. Kolejne lata na pewno przed nami - dodała, po czym podkreśliła, że te lata będą "w ramach koalicji 15 października".

OGLĄDAJ: Rozłam w Polsce 2050. Pierwsze informacje i komentarze
2050

Rozłam w Polsce 2050. Pierwsze informacje i komentarze
WYDANIE SPECJALNE

2050
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: