Nowy szef IPN wybrany. PSL i Polska 2050 razem z opozycją

26717086
Głosowanie w sprawie wyboru nowego szefa IPN
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Sejm poparł kandydaturę Mateusza Szpytmy na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Premier Donald Tusk ocenił, że "rozumie" dlaczego PSL poparł jego kandydaturę, ale podkreślił, że nie uzyska on akceptacji Senatu.

Za kandydaturą Mateusza Szpytmy głosowało 226 posłów, przeciw było 194, a czterech posłów wstrzymało się od głosu.

168 posłów PiS, 32 posłów PSL-Trzeciej Drogi, 12 posłów Konfederacji, ośmiu posłów klubu Polska 2050, trzech posłów koła Demokracja Bezpośrednia i trzech posłów niezależnych głosowało za kandydaturą Szpytmy. Przeciwko były kluby KO, Lewicy, Centrum, trzech posłów Polski 2050, oraz koła poselskie Razem i Konfederacja Korony Polskiej.

Wyniki głosowania na nowego szefa IPN
Wyniki głosowania na nowego szefa IPN
Źródło zdjęcia: Sejm

Szpytma z Instytutem Pamięci Narodowej związany jest od 2000 roku. Stanowisko wiceprezesa objął dziesięć lat temu, gdy na czele instytutu stanął Jarosław Szarek.

Został zarekomendowany przez Kolegium IPN na prezesa tej instytucji 14 kwietnia. Pod koniec tego miesiąca ponad 170 historyków podpisało się pod apelem do parlamentarzystów, by nie popierali kandydatury Szpytmy na to stanowisko.

Tusk o wyborze Szpytmy na prezesa IPN

Premier Donald Tusk skomentował wynik głosowania w rozmowie z dziennikarzami. Ocenił on, że "rozumie" PSL. - Władysław Kosiniak-Kamysz ceni wysoko naukowe działania pana Szpytmy, w tym jego zaangażowanie w historię ruchu ludowego - przypomniał premier. Zapewnił, że to rozumie i "nie ma pretensji".

Donald Tusk o wyborze nowego szefa IPN
Źródło: TVN24

Tusk dodał jednakże, że są ważne powody, których "nie musi tłumaczyć", dla których KO nie zaakceptuje tej kandydatury w Senacie. - To formalne ogłoszenie przez pana marszałka [Sejmu - red.], że został wybrany, jest w tym sensie przedwczesne, bo w Senacie nie uzyska akceptacji - skwitował premier.

Kosiniak-Kamysz o dorobku

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz został zapytany, dlaczego PSL poparł kandydaturę Szpytmy. - Jego cały życiorys jest o PSL i o ruchu ludowym. Upamiętniał Witosa, upamiętnił rodzinę Ulmów ratującą Żydów. Chyba się nikt nie dziwi, że PSL głosuje za kimś, kto dbał o historię ruchu ludowego - wskazał. 

Kosiniak-Kamysz o wyborze nowego szefa IPN
Źródło: TVN24

Kosiniak-Kamysz stwierdził też, że jeżeli Senat nie zaakceptuje kandydatury Szpytmy, to "rządzi prawa ręka Nawrockiego". - Jedyna możliwa kandydatura, która spełniała nasze oczekiwania, to był Mateusz Szpytma - innej już nie będzie. Więc pewnie przez rok, jeżeli Senat nie poprze tego wyboru, będzie rządziła prawa ręka Karola Nawrockiego - skwitował.

Szef MON zapewnił jednakże, że PSL nie stawiało żadnych warunków, ani nie "licytowało" poparcia dla nowej Rzeczniczki Praw Obywatelskich Sylwii Gregorczyk-Abram. - Dostała nasze poparcie, bo my wiemy, co to znaczy odpowiedzialność i rzetelność - powiedział.

Wybór prezesa IPN

Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej powołuje Sejm za zgodą Senatu, na wniosek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, które zgłasza kandydata spoza swego grona. Kadencja prezesa trwa pięć lat.

Stanowisko prezesa IPN jest nieobsadzone od sierpnia 2025 roku, gdy pełniący tę funkcję od 2021 roku Karol Nawrocki został prezydentem. W listopadzie ubiegłego roku posłowie nie dokonali wyboru rekomendowanego przez Kolegium IPN wiceprezesa Karola Polejowskiego, kierującego obecnie pracami Instytutu.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: