Nie ma przypadków w planie tej wizyty

Książe Karol w Polsce z Tatarami
Książe Karol w Polsce z Tatarami
Źródło: TVN24

Charakter i miejsce wizyty księcia Karola w Polsce są starannie przemyślane i nieprzypadkowe. Tak, jak odwiedziny społeczności tatarskiej na Podlasiu. Mało kto wie, że nie był to ani jego pomysł, ani pomysł jego żony. - Wszystko to, co ma robić, to nasza propozycja - mówi ambasador brytyjski w Polsce Ric Todd.

Choć rodzina brytyjska nie zajmuje się polityką, to jednak kontekstu politycznego nie zabraknie. Odwiedziny u Tatarów będą nieprzypadkowe. Brytyjski następca tronu ma pokazać się wśród wyznawców islamu, a ten fakt na Wyspach zostanie przedstawiony jako gest przyjaźni.

Sztuka dialogu

Wszystko wskazuje na to, że po powrocie z Polski w brytyjskiej prasie ukażą się wzmianki, że w kraju, gdzie dominuje katolicyzm, książe nie miał problemów z odnalezieniem muzułmanów i zamienieniem z nimi paru słów.

Kilkudziesięcioosobową społeczność tatarską odwiedzi w maleńkiej wsi Kruszyniany na Podlasiu. Zwiedzi meczet, spróbuje tradycyjnych tatarskich dań, oczywiście w tatarskiej restauracji.

To, co rząd sobie zażyczy

Odwiedziny Tatarów, choć nie są pomysłem księcia ani jego żony Camilli Parker Bowles, odzwierciedlają rolę, jaką książę pełni w systemie politycznym Wlk. Brytanii. A w tym monarcha jest ubezwłasnowolniony. Nie powinien mówić i robić nic, co nie podoba się rządowi. Jednym słowem - pełni funkcje czysto reprezentacyjne.

- Każda rzecz, gdy ją będzie robić, to jest nasza propozycja - mówi o programie wizyty w Polsce brytyjskiego następcy tronu, ambasador Wlk. Brytanii w Polsce, Ric Todd.

U żołnierzy

Książe Karol w planie swojej wizyty ma również spotkanie z polskimi żołnierzami wybierającymi się do Afganistanu. W ten sposób podkreśli brytyjskie zainteresowanie współpracą militarną z Polską.

61-letni książę Walii Karol, który w poniedziałek rozpoczął tygodniową wizytę w Polsce, Czechach i na Węgrzech, jest najdłużej oczekującym na koronę następcą tronu w historii brytyjskiej monarchii.

Źródło: tvn24

Czytaj także: