Przed południem rzecznik MSZ Maciej Wewiór wystąpił w konferencji prasowej. Podkreślił, że placówka w Caracas "cały czas weryfikuje liczbę polskich obywateli", którzy przebywają na terenie Wenezueli. We wcześniejszym komunikacie MSZ prasowym podkreślono, że większość tych osób przebywa w tym kraju długoterminowo.
- Na dzisiaj rano zarejestrowanych w systemie Odyseusz było 11 Polaków. Nasza placówka skontaktowała się oczywiście ze wszystkimi. Już wiemy, że część z tych osób zrezygnowała z wyjazdu, ale zarejestrowała się wcześniej - mówił Wewiór.
Oświadczył też, że "nie mamy informacji, żeby ktokolwiek z naszych obywateli potrzebował wsparcia". - Placówka (dyplomatyczna) i jej pracownicy również są bezpieczni - dodał.
MSZ apeluje do Polaków w Wenezueli
W komunikacie resortu spraw zagranicznych poproszono, aby osoby niezarejestrowane w systemie Odyseusz kontaktowały się z ambasadą pod numerem: +58 412 262 21 65 oraz adresem mailowym: caracas.wk.dyzurny@msz.gov.pl.
Wewiór ponowił apel - Teraz będzie czas niepewności w Wenezueli. Osoby, które się nie zarejestrowały (w systemie Odyseusz - red.) bardzo prosimy o zrobienie tego i o skontaktowanie się z naszą placówką - podkreślił w trakcie konferencji prasowej i poprosił przebywających w Wenezueli o "zachowanie szczególnej ostrożności".
>>> Rejestracji w systemie Odyseusz można dokonać bezpośrednio na stronie MSZ.
Wcześniej Wewiór przekazał, że resort wysłał alert bezpieczeństwa na polskie numery zalogowane w sieci w Wenezueli. "Apelujemy o pozostawanie w bezpiecznych miejscach i unikanie niepotrzebnego ryzyka" - zaznaczył rzecznik w mediach społecznościowych.
Rzecznik MSZ: placówka dyplomatyczna w Wenezueli jest bezpieczna
Wewiór ocenił, że wydarzenia minionej nocy "nie są zaskoczeniem dla nikogo". - My wydawaliśmy takie ostrzeżenia (dla podróżujących - red.) już od ponad dwóch miesięcy. Nasza placówka na miejscu była w kontakcie z polskimi obywatelami - zauważył rzecznik resortu.
Poinformował, że w ambasadzie pracują trzy osoby. - Przygotowywali się do takiego rozwoju sytuacji już od kilku miesięcy tak naprawdę, więc to nie jest dla nich zaskoczenie - kontynuował.
Jak dodał, ambasada będzie nadal pracować. - Pod koniec zeszłego roku w MSZ-cie powołaliśmy grupę roboczą, która monitorowała na bieżąco rozwój wydarzeń. I cały czas byliśmy w kontakcie z naszą placówką, obserwowaliśmy działania obu aktorów: Stanów Zjednoczonych i Wenezueli. Na teraz nie ma potrzeby, żeby podejmować jakiekolwiek ruchy dotyczące naszej placówki - przekazał.
Rzecznik był pytany również o ewentualną ewakuację Polaków z Wenezueli. - Jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze, na teraz nie ma takiej potrzeby, nawet nie ma konieczności rozważania takiego scenariusza - powiedział.
Wewiór pytany, czy MSZ odniesie się do ataku przeprowadzonego przez USA, odpowiedział: Nie będziemy w mediach oceniać, dywagować, dyskutować o ruchach naszego sojusznika. Naszym priorytetem są nasi obywatele.
Tusk: w Wenezueli przebywa 11 obywateli Polski
Do sytuacji w Wenezueli odniósł się także premier Donald Tusk, w trakcie posiedzenia sztabu kryzysowego w związku z sytuacją pogodową w Polsce. - Miałem nadzieję, że rok 2026 nie będzie jakoś wyraźnie ciekawszy niż ten, który minął, ale pierwsze dni to jest rzeczywiście bardzo mocne uderzenie - skomentował.
- Jeszcze przyjdzie czas na analizę, jak to będzie wpływało na sytuację w naszym regionie. W dzisiejszych czasach takie masywne zdarzenia jak dzisiejszy atak sił amerykańskich oddziałują na cały świat, więc będziemy reagować i przygotowywać się do tej nowej sytuacji - kontynuował.
Tusk przekazał, że posiada informację o 11 obywatelach Polski przebywających w Wenezueli. - Wyjechali mimo wielokrotnych ostrzeżeń ministra spraw zagranicznych, aby nie odwiedzać tego kraju w związku z sytuacją i wewnętrzną i i właśnie ewentualnym konfliktem - podkreślił szef rządu.
Tusk oświadczył, że placówka dyplomatyczna w Caracas "jest na razie bezpieczna" i "w związku z atakiem nic się (na jej terenie - red.) nie wydarzyło". Zapowiedział, że rząd będzie monitorował sytuację.
"Polska placówka w Caracas jest bezpieczna. Polskie służby pracują na pełnych obrotach. Osoby niezarejestrowane w Odyseuszu prosimy o pilny kontakt z placówką" - przekazał z kolei rzecznik rządu Adam Szłapka.
Eksplozje w Wenezueli
W stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę nad ranem głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - poinformowały światowe agencje prasowe.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, na których widać wybuchy w stolicy kraju.
Władze Wenezueli oskarżyły o nie USA. Ataki potwierdził później prezydent Donald Trump. Poinformował też, że prezydent Wenezueli Nicolas Maduro został pojmany wraz ze swoją żoną i wywiezieni z kraju. Amerykański przywódca zapowiedział konferencję prasową o godzinie 17 czasu polskiego w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie.
Autorka/Autor: os/ft
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Kula/PAP