MON sprawdzi, dlaczego Polacy giną

 
Polacy nie będą wyjeżdzać na patrole
Źródło: TVN24
W ciągu dwóch dni w Afganistanie rannych zostało trzech polskich żołnierzy, jeden zginął. Specjalna komisja ministerstwa obrony będzie się teraz zastanawiać dlaczego. Do końca jej prac aktywność Polaków w afgańskiej prowincji Ghazni będzie wstrzymana.

- Nasz udział w tej operacji został zawieszony - powiedział w Radiu Zet minister obrony narodowej Bogdan Klich - Polacy, którzy mieli patrolować rejon w prowincji Ghazni nie będą tego robić - dodał.

W poniedziałek w wybuchu miny rannych zostało dwóch Polaków. We wtorek w niemal identycznym ataku zginął st. szer. Grzegorz Politowski.

PRZECZYTAJ WIECĘJ O ŚMIERCI POLSKIEGO ŻOŁNIERZA

Armia będzie wyciągać wnioski

Jak powiedział minister Kliich wojsko z ataków na swoich żołnierzy musi "wyciągnąć wnioski". - Takie dyspozycje wydałem wczoraj zarówno szefowi Sztabu Generalnego, dowódcy operacyjnemu i dowódcy naszego kontyngentu w Afganistanie - podkreślił.

W związku z atakami na Polaków powstanie również specjalna komisja. Ma ona za zadanie wyjaśnić przyczyny pierwszego i drugiego wypadku. Jak powiedział minister, prace rozpoczęła też prokuratura wojskowa.

W Afganistanie Polacy służą w ramach misji ISAF
W Afganistanie Polacy służą w ramach misji ISAF

Zgrupować siły

Klich pytany co można zrobić, aby polscy żołnierze byli bezpieczniejsi, powiedział, że należy "szybko przeprowadzić to co zostało już postanowione i przez rząd, i przez pana prezydenta": - To znaczy zgrupować swoje siły w jednej prowincji tak, żeby ryzyko obniżyć i zwiększyć kontyngent oraz wyposażyć go w dodatkowe środki bojowe w szczególności w helikoptery.

Większa armia

MON zapowiada szybką reorganizację wojsk służących w Afganistanie. Kontyngent zostanie wyposażony w śmigłowce bojowe Mi-24 i transportowe Mi-17. Rząd podjął już decyzję o zwiększeniu liczebności sił.

W tej chwili w Afganistanie przebywa druga, licząca 1,2 tys. żołnierzy, zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Po zwiększniu sił ma ich być o 400 więcej.

Źródło: Radio Zet

Czytaj także: