Kolejna osoba odchodzi z Polski 2050

Anna Radwan-Röhrenschef
Michał Kobosko odchodzi z Polski 2050. Relacja reporterki TVN24
Źródło: TVN24
Najpierw europoseł Michał Kobosko poinformował, że złożył rezygnację z członkostwa w partii Polska 2050 Szymona Hołowni. Wysunął też zarzuty wobec liderów ugrupowania i odniósł się do "oskarżeń o zdradę". Później swoje odejście z partii ogłosiła była wiceministra spraw zagranicznych Anna Radwan-Roehrenschef.

W poniedziałek wieczorem odbywa się spotkanie zarządu Polski 2050, a jednym z jego tematów mają być odejścia z partii. Poza trójką członków, która już się zdecydowała, o rezygnacji z członkostwa myśli już też Barbara Okuła.

Anna Radwan-Roehrenschef napisała w poniedziałek o swojej decyzji w poście na portalu X. "Rezygnuję z członkostwa" - przekazała.

"Nie odnajduję się w miejscu, gdzie merytoryczną polityczną debatę zastąpiły niedemokratyczne i nietransparentne decyzje" - wyjaśniła. Dodała, że dziękuje koleżankom i kolegom z Polski 2050 za "kilka lat dobrej współpracy".

Była wiceszefowa MSZ Anna Radwan-Roehrenschef z Radosławem Sikorskim
Była wiceszefowa MSZ Anna Radwan-Roehrenschef z Radosławem Sikorskim
Źródło: Sebastian Indra/ MSZ

Kobosko: Osiągnęliśmy sukces. To, co stało się później...

Wcześniej w poniedziałek swoją decyzję o odejściu w partii przekazał również Michał Kobosko. W oświadczeniu napisał, że Polska 2050 Szymona Hołowni była jak dotąd jedyną partią, do której należał. "Co więcej, była partą, którą aktywnie współtworzyłem od zera. Wierzyłem, że właśnie ta partia zajmie stabilną i silną pozycję w centrum polskiej sceny politycznej. Że wejdzie klinem w bardzo mocno zakleszczony układ PO - PiS" - dodał.

Europoseł podkreślił, że "przez wiele miesięcy jako członek kierownictwa partii, jej pierwszy Przewodniczący, a potem I wiceprzewodniczący, pracowałem z pełnym oddaniem na rzecz budowy struktur, rozbudowy oferty programowej, wzmocnienia pozycji względem innych partii, wreszcie zaistnienia PL2050 na europejskiej scenie politycznej".

Jak ocenił, "osiągnęliśmy wymierny sukces w wyborach 15 października 2023 r. we wspólnej, wzajemnie uzupełniającej się koalicji z PSL". "Wprowadziliśmy silną, świeżą reprezentację do Sejmu i Senatu, zajęliśmy ważne pozycje w rządzie i parlamencie. To, co stało się później, jest już przedmiotem wielu analiz politologów i dziennikarzy" - stwierdził.

Kobosko o "głęboko niesprawiedliwych" zarzutach

W swoim długim oświadczeniu Kobosko napisał o "skandalicznych i nielegalnych próbach wysadzenia w powietrze procesu wyborczego w partii (z udziałem dwóch pań minister oraz szefów Klubu Parlamentarnego PL2050), niedopuszczalnym szantażu w trakcie procesu wyborczego i straszeniu wyprowadzeniem kilkunastu posłów z Klubu przez byłego Przewodniczącego partii".

Kontynuował, że "za bardzo poważny fakt uznaje zmasowany wylew hejtu i gróźb, skierowany przeciw sygnalistce, posłance Klubu, która odważyła się ujawnić ten szykowany na początku stycznia wewnętrzny zamach stanu".

"Za mniej poważny fakt, choć też zauważony publicznie, uznaję personalny atak byłego Przewodniczącego na mnie, oskarżanie mnie o zdradę, porównania do Brutusa. Za co? Za to, że ośmieliłem się spotkać z Premierem, liderem koalicji rządowej, której Polska 2050 jest jeszcze członkiem" - oznajmił polityk. "Nie z liderem wrogiego obozu, nie po nocy, nie po kryjomu - tylko oficjalnie, w godzinach urzędowania, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów" - podkreślił.

W ocenie Koboski te zarzuty są "głęboko niesprawiedliwe, niczym niepoparte". "Ich postawienie świadczyło o postępującym kryzysie przywódcy i przywództwa w partii" - dodał.

Michał Kobosko i Szymon Hołownia
Michał Kobosko i Szymon Hołownia
Źródło: PAP/Albert Zawada

"Próba wprowadzenia w partii dyktatury"

Europoseł napisał, że proces wyboru nowego przewodniczącego partii "miał być oczyszczający". "Nie wyszło" - skwitował.

Wskazał też na przegłosowaną w sobotę przez Radę Krajową uchwałę zamrażającą zmiany personalne w klubie parlamentarnym i partii do 21 marca 2026 roku. "Takie działania (...) określam wprost jako próbę wprowadzenia w partii dyktatury" - ocenił Kobosko.

Poinformował, że nadal będzie działać w Parlamencie Europejskim. Dodał, że Polska potrzebuje partii środka, "bez zacietrzewienia ideologicznego, z jasnym nastawieniem prorozwojowym".

"Bardzo dziękuję wszystkim fantastycznym, dobrym ludziom, z którymi współtworzyłem Polskę 2050 w latach jej rozkwitu. To są prawdziwi państwowcy, społecznicy, ludzie, którym zależy i którzy chcą dobrze dla Polski i Polaków" - napisał.

Zobacz całe oświadczenie Michała Koboski >>>

Polska 2050 o "skandalicznym ataku"

Na oświadczenie europosła odpowiedział oficjalny profil Polski 2050 na portalu X.

"Po dzisiejszym skandalicznym zaatakowaniu Polski 2050 i jej ludzi Michał Kobosko odszedł z partii. Żaden inny scenariusz nie byłby do przyjęcia" - napisano w oświadczeniu partii.

Kobosko o tym, że jest bliski decyzji o opuszczeniu partii, mówił wcześniej w rozmowie z dziennikarzem TVN24+ Patrykiem Michalskim:

Kolejne odejścia z Polski 2050

W weekend Polskę 2050 opuściła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Jak pisał Michalski, na tym nie koniec, bo do odejścia szykuje się nawet kilkanaście osób. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w Sejmie mogą stworzyć nowy klub.

Konflikt w Polsce 2050 narasta od miesięcy. Wybór nowej przewodniczącej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz nie uciszył sporów. Frakcja Pauliny Hennig-Kloski domaga się od nowej szefowej zmiany szefa klubu parlamentarnego, co ujawnił Patryk Michalski w programie "News Michalskiego".

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracowali Justyna Sochacka, Adrian Wróbel /lulu

Czytaj także: