"Hitler też został wybrany przez Niemców". Szokujące porównanie Mariusza Błaszczaka, rzecznik rządu komentuje
We wtorek Komisja Wenecka - organ doradczy Rady Europy - wydała opinię dotyczącą uprawnień prezydenta w sprawie ślubowania wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Komisji prezydent powinien "niezwłocznie" je odbierać, "nie roszcząc sobie prawa" do kontroli poprawności procesu, w którym dana osoba została wybrana. W sytuacji, gdy prezydent opóźnia lub odmawia przyjęcia ślubowania, zdaniem Komisji Weneckiej należy umożliwić osobom wybranym przez Sejm złożenie ślubowania w inny sposób.
Błaszczak: to jest sposób myślenia typowy dla państw totalitarnych
Według szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, orzeczenia Komisji Weneckiej "są niewiarygodne". - W Komisji Weneckiej jest pan Wojciech Sadurski. To pan, który uczestniczy w życiu politycznym, atakując prezydenta, atakując opozycję - wskazał Błaszczak. Przekonywał, że "Komisja Wenecka opowiedziała się po stronie sporu politycznego, po tej samej stronie, po której stoi Donald Tusk".
Sadurski - konstytucjonalista, profesor i od marca tego roku członek Komisji Weneckiej - poinformował wcześniej, że "nie brał formalnie udziału w przygotowaniu ani w głosowaniu" nad opublikowaną we wtorek opinią.
- Co będzie dalej z Trybunałem Konstytucyjnym? - zapytała Błaszczaka dziennikarka TVN24 Agata Adamek.
- Trzeba przestrzegać prawo obowiązujące w naszym kraju - odparł Błaszczak. Jak dodał, "pan prezydent stoi na straży prawa, a prawo i konstytucję łamie Donald Tusk". Przekonywał, że wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek "nie spełnia kryterium podstawowego, a więc nie potrafi udowodnić, że przez 10 lat pełnił rolę radcy prawnego".
Adamek zwróciła wtedy uwagę, że Berek został wybrany do Trybunału przez sejmową większość zgodnie z prawem.
- To jest taki sposób myślenia typowy dla państw totalitarnych - powiedział Błaszczak. - Przecież w Niemczech Hitler też został wybrany przez Niemców, a potem w Norymberdze....
- W głowie mi się to nie mieści, że można porównać demokratyczny, parlamentarny proces wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego do tego, co działo się w faszystowskich Niemczech - zareagowała Adamek.
- To już są pani zdolności do wyobraźni, takie albo inne. Ale jak siłą przejmowali telewizję publiczną, to bardzo mi przykro, że przekracza to pani zdolności - odparł Błaszczak. - Twierdzę, że prezydent stoi na straży konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i dzięki temu Polska jeszcze jakieś fragmenty praworządności zachowuje. A praworządność niszczy Donald Tusk i jego koalicja - powtórzył.
Rzecznik rządu o słowach Błaszczaka: to jest żenująco głupie
Rzecznik rządu Adam Szłapka zapytany w "Kropce nad i" w TVN24 o te słowa, odpowiedział: - Nie wypada mi powiedzieć, że pan Mariusz Błaszczak jest idiotą, bo to byłoby niegrzeczne, ale myślę, że w pełni uprawnione jest powiedzenie, że to, co powiedział, jest idiotyzmem.
Szłapka wyjaśnił, że jego zdaniem Błaszczak "nie ma racji, bo demokratycznie wybrany Sejm zgodnie z konstytucją wybiera sędziów do Trybunału Konstytucyjnego". - A to, co on powiedział: spuśćmy zasłonę milczenia, bo to jest żenująco głupie - stwierdził. - Na miejscu Kaczyńskiego byłoby mi wstyd, że siedzę koło takiego gościa - dodał.