Marihuana z automatycznej hodowli

Marihuana z automatycznej hodowli
Marihuana z automatycznej hodowli
Źródło: Zdjęcia operacyjne policji
Dwie ogromne, w pełni zautomatyzowane plantacje marihuany zlikwidowali policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Wpadł obywatel Holandii, prowadzący jedną z nich. Policjanci dotarli też do współpracujących z nim Polaków.
Z zewnątrz budynek nie budził podejrzeń (fot. policja.pl)
Z zewnątrz budynek nie budził podejrzeń (fot. policja.pl)

40-letni Holender prowadził ukrytą plantację na terenie gospodarstwa rolnego pod Włocławkiem. We wbudowanym w stodołę budynku, podzielonym na kilka pomieszczeń, funkcjonariusze odkryli, co najmniej tysiąc dojrzałych krzewów konopi. Zabezpieczyli też 1,5 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ok. 50 tys. zł.

Zautomatyzowana hodowla „gandzi”Plantacja była w pełni zautomatyzowana. Posiadała niezależne źródło zasilania. Agregat był ukryty w podziemnym bunkrze. Każda roślina, przez doprowadzony do niej wężyk, była indywidualnie nawadniana i odżywiana sprowadzanymi z Holandii odżywkami. Najlepszego gatunku konopie z dużą ilością kwiatostanów oświetlało 50 lamp. Plantacja prowadzona była w trzech etapach. W oddzielnym pomieszczeniu tzw. "mateczniku" produkowano nasiona. W innym hodowano sadzonki, a w największym pielęgnowano rośliny w fazie wzrostu.

Interes kwitł... (fot. policja.pl)
Interes kwitł... (fot. policja.pl)

Polscy licencjobiorcyZatrzymany Holender to nie jedyny podejrzany w tej sprawie. Na Śląsku policjanci zatrzymali kolejne osoby: 43-letniego mężczyznę i 33-letnią kobietę. Mężczyzna przygotowywał się do "otwarcia" kolejnej, dwukrotnie większej plantacji, od tej pod Włocławkiem. Czekał tylko na materiał do produkcji.

Chcieli opanować polski rynek?Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli u śląskiego „hodowcy” kilkanaście kompletnych urządzeń mogących posłużyć do uruchomienia co najmniej pięciu podobnych upraw. Z materiałów śledztwa wynika, że zatrzymani chcieli uruchomić w Polsce całą sieć ogromnych plantacji marihuany. Narkotyki z hodowli pod Włocławkiem trafiały na polski i niemiecki rynek. Według policyjnych szacunków od września ubiegłego roku uzyskano z niej co najmniej 20 kg marihuany, za której kilogram "plantator" otrzymywał 3 500 euro.

Plantator zabał o wszystko (fot. policja.pl)
Plantator zabał o wszystko (fot. policja.pl)

W czwartek policja i prokuratura wystąpiły do sądu tymczasowe aresztowanie dwóch zatrzymanych osób. Trzecia jest jeszcze przesłuchiwana w prokuraturze. Za produkcję i handel narkotykami mogą spędzić w więzieniu od 3 do 15 lat.

Źródło: tvn24.pl, policja CBŚ

Czytaj także: