W czwartek 36-letni poseł Lewicy Łukasz Litewka, jadąc rowerem w Dąbrowie Górniczej, został śmiertelnie potrącony przez samochód.
"Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu i polityka oddanego walce o prawa najsłabszych" - napisano w oświadczeniu Lewicy. "Poseł. Przyjaciel. Cześć Jego Pamięci" - napisał przewodniczący Nowej Lewicy i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w serwisie X.
Zdobył mandat z ostatniego miejsca na liście
Łukasz Litewka został wybrany na posła w wyborach do Sejmu i Senatu 15 października 2023 roku. Startował z ostatniego miejsca na liście Nowej Lewicy w okręgu wyborczym nr 32, obejmującym miasta Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą i Jaworzno. Mimo to zdobył 40579 głosów - najwięcej ze wszystkich kandydatów w całym okręgu. Mniej głosów mieli nawet zwycięscy kandydaci z list Koalicji Obywatelskiej i PiS.
Jeszcze w powyborczy poniedziałek, 16 października, przed ostatecznymi podliczeniem wszystkich głosów, nie było do końca pewne, czy Nowa Lewica uzyska w okręgu nr 32 jeden czy dwa mandaty. Gdyby był to jeden mandat, to do Sejmu dostałby się Łukasz Litewka, ale nie Włodzimierz Czarzasty - "jedynka" na liście i wówczas jeden ze współprzewodniczących Nowej Lewicy, obok Roberta Biedronia. Czarzasty zdobył 22332 głosy, czyli o ponad 18 tysięcy mniej niż Litewka, co dawało mu drugie miejsce na liście pod tym względem.
Ostatecznie Nowej Lewicy przypadły dwa mandaty, Włodzimierz Czarzasty dostał się do Sejmu, i tym samym mógł zostać później marszałkiem. Ten nietypowy rezultat wyborów skupił jednak uwagę mediów w całej Polsce na Łukaszu Litewce.
Kampania wyborcza z psami na plakatach
Łukasz Litewka wyróżnił się jeszcze w czasie kampanii wyborczej do parlamentu, kiedy był sosnowieckim radnym. Na jego plakatach wyborczych widniały bowiem psy, które czekały w schronisku na adopcję.
Wcześniej Litewka dał się poznać w Sosnowcu i okolicach dzięki działalności charytatywnej i swojej dostępności. Jak pisaliśmy w 2023 roku, jeśli ktoś z mieszkańców chciał przekazać pralkę ubogim albo potrzebował wózka dla dziecka, jeśli szukał wsparcia, bo spalił mu się dom czy też sam zachorował, na Facebooku mógł wywołać właśnie Litewkę. Ówczesny radny Sosnowca twierdził, że kampanię wyborczą prowadził od 10 lat.
Już w czasie swojej pierwszej kampanii wyborczej, przed wyborami samorządowymi w 2014 roku, Litewka zamiast drukować plakaty, malował ławki.
"Chodziłem od mieszkania do mieszkania, by przedstawić się mieszkańcom i zostawić swój numer telefonu. Co chwilę słyszałem, że chcę komuś coś sprzedać lub namawiam do innej wiary, a ja po prostu wierzyłem, że razem można coś zmienić, razem można więcej" - wspominał na swoim Facebooku pierwszą kampanię.
W trakcie swojej drugiej kampanii samorządowej, w 2018 roku, miał już banery, które potem wykorzystał do ocieplania bud w schronisku dla zwierząt. W 2019 roku startował w wyborach parlamentarnych z listy SLD, ale bez sukcesu. Uzyskał wtedy 11733 głosy z piątej pozycji, co dawało mu trzecie miejsce pod tym względem na liście. Mandat uzyskał wówczas tylko Włodzimierz Czarzasty.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Łukasz Litewka/ Facebook