Trzęsienie ziemi zarejestrowano o godzinie 9.24 około 40 kilometrów na północny zachód od Oslo, w okolicach miasta Jessheim. Hipocentrum znajdowało się na głębokości około 10 kilometrów. Według norweskiej fundacji NORSAR, zajmującej się detekcją trzęsień ziemi w kraju, miało ono magnitudę 3,6. Europejsko-Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne (EMSC) oceniło siłę wstrząsu na 3.
"Obudziłam się, bo całe mieszkanie się trzęsło"
Jak poinformował norweski nadawca publiczny NRK, wstrząsy były odczuwalne w Oslo, stolicy kraju. Poczuło je wielu pracowników stacji, której siedziba znajduje się w tym największym mieście Norwegii, a także mieszkańców okolicy.
- Wybiegłam na dwór w piżamie, bo myślałam, że garaż się zawalił. Spotkałam sąsiada i sprawdziliśmy garaż. Nie sądziłam, że doświadczymy tutaj czegoś takiego - relacjonowała Lise Brattvag, mieszkanka Oslo.
Podobne doświadczenia miała Anja Dahl. - To było przerażające, bo nie wiedziałam, że to trzęsienie ziemi. Obudziłam się, bo całe mieszkanie się trzęsło - opowiadała. Dodała, że jej mąż zaczął podejrzewać, że doszło do wstrząsów. Gdy włączył telewizję, jego przypuszczenia się potwierdziły.
Policja w Oslo przekazała, że jej funkcjonariusze badają, czy w wyniku trzęsienia ziemi doszło do poważniejszych zdarzeń. Nieco ponad pół godziny po zarejestrowaniu wstrząsów nie było informacji o rannych.
Najsilniejsze trzęsienie od lat
Początkowo NORSAR ustalił magnitudę trzęsienia na 3, potem na 3,3, a ostatecznie - na 3,6. Oznacza to, że niedzielne wstrząsy były najsilniejszymi w południowo-wschodniej Norwegii lat. W 2004 roku doszło do trzęsienia ziemi o sile 3,8, a poprzednie wstrząsy o magnitudzie 3,6 miały miejsce w 2013 roku.
Jak wyjaśnił NORSAR, Oslo i jego okolice są położone w rowie tektonicznym, który uformował się około 300 milionów lat temu. Skorupa ziemska w tym miejscu ma wiele uskoków i nawet niewielkie naprężenia mogą powodować ich ruchy. Większość trzęsień w Norwegii występuje na obszarach wokół tych uskoków.