Kawa na ławę

Cenckiewicz "ma przeświadczenie o swojej boskości"

Sławomir Cenckiewicz
Arłukowicz o rezygnacji Cenckiewicza. "Rolę odegrały dwa czynniki"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Rafał Guz/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Uważam, że ego i pociąg do władzy Sławomira Cenckiewicza nie pozwoliły mu funkcjonować w kancelarii prezydenta - ocenił w "Kawie na ławie" w TVN24 europoseł KO Bartosz Arłukowicz. On i inni politycy komentowali niedawną rezygnację Cenckiewicza ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Oglądaj "Kawę na ławę" na antenie TVN24 w każdą niedzielę o godzinie 10.45 lub jako wideo na żądanie w TVN24+

Dotychczasowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że złożył rezygnację ze stanowiska. Argumentował między innymi, że decyzję podjął "wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych".

Arłukowicz: człowiek bardzo trudny we współpracy

Zdaniem europosła KO Bartosza Arłukowicza w kwestii rezygnacji Cenckiewicza ze stanowiska "rolę odegrały dwa czynniki". - Pierwszy, o którym mówił Donald Tusk i z którym się zgadzam, że te wewnętrzne gry go wykończyły w tym Pałacu Prezydenckim, bo tam ilość ego na metr kwadratowy przekracza wszystkie możliwe granice - stwierdził.

Według niego jednak "Cenckiewicz nie był w tym wszystkim odosobniony". - Uważam, że ta bomba atomowa jego ego i pociąg do władzy nie pozwoliła mu funkcjonować po prostu w kancelarii. Myślę, że to jest człowiek bardzo trudny we współpracy - ocenił.

Arłukowicz zaznaczył przy tym, że nie współpracował z Cenckiewiczem i jego opinia bazuje na obserwacjach. - Mam wrażenie, że ma przeświadczenie o swojej boskości i to prawdopodobnie go w tej kancelarii zniszczyło - dodał.

Horała o "małym ego" Cenckiewicza

Poseł PiS Marcin Horała zaprzeczył, jakoby Cenckiewicza miało zniszczyć jego "przeświadczenie o własnej boskości". - Profesor Cenckiewicz jest osobą o bardzo niewielkim, małym ego. Natomiast osobą bardzo przywiązaną do prawdy, za co już wielokrotnie w życiu płacił ogromną cenę wtedy, kiedy chociażby śmiał napisać naukową, prawdziwą pracę na temat przeszłości Lecha Wałęsy - ocenił.

Stwierdził też, że w opublikowanym oświadczeniu byłego już szefa BBN "wszystko było powiedziane". - To znaczy uporczywe nieprzestrzeganie prawa przez rząd i odmawianie mu dostępu do informacji niejawnych, pomimo tego, że wygrał kolejny już proces przed Naczelnym Sądem Administracyjnym - przekonywał Horała.

Horała: Cenckiewicz jest osobą o bardzo niewielkim, małym ego
Źródło: TVN24

15 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skierowane w 2025 roku skargi kasacyjne kancelarii premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których to WSA uchylił decyzję o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński tłumaczył jednak wówczas, że wyrok NSA nie oznacza dla Cenckiewicza, że "automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych". Przekazał też, że "w okresie od wydania wyroków NSA do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego szef BBN nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa".

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Dlaczego "wygrany" Cenckiewicz odchodzi? O co chodzi w tej prawnej telenoweli

Scheuring-Wielgus: jest dla mnie osobą bardzo tajemniczą

Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy stwierdziła z kolei, że "sytuacja z dymisją Cenckiewicza jest porażką Karola Nawrockiego". - Wiemy również, że profesor Cenckiewicz (...) był jedną z najbliższych osób Karola Nawrockiego. Znał jego drugą tożsamość, Tadeusza Batyra, który napisał przecież książkę o byłym przestępcy Nikosiu - mówiła.

Dodała też, że Cenckiewicz "przedstawiał się jako ta osoba, która Karola Nawrockiego wprowadziła na urząd prezydenta". - Ciekawa jestem, jaka będzie przyszłość pana Cenckiewicza. Nie znam go osobiście, ale jest dla mnie osobą bardzo tajemniczą - zastanawiała się Scheuring-Wielgus.

Scheuring-Wielgus o Cenckiewiczu: jest dla mnie osobą bardzo tajemniczą
Źródło: TVN24

Wawer o "twardszym orzechu do zgryzienia dla rządu"

Michał Wawer z Konfederacji pytany o rezygnację Cenckiewicza i jego oświadczenie, ocenił, że "w tej konkretnej sytuacji nie widzi powodu, żeby kwestionować tę wersję oficjalną". - W momencie, kiedy [Cenckiewicz - red.] wygrał proces, zamknął sprawę, zwyciężył, pokazał, że te dostępy mu się należą i że powinny mu być udzielone, a następnie rząd i służby wychodzą z informacją, że nie, "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" - mówił.

- To jest zrozumiałe, że w tym momencie po prostu profesor stwierdził, że rozkłada ręce, nie da się w ten sposób funkcjonować, trzeba funkcję przekazać komuś, kto takiego problemu mieć nie będzie i kto być może będzie twardszym orzechem do zgryzienia dla rządu - ocenił Wawer.

Leo: dymisja pozostawiała wiele do życzenia

- Kwestia braku dostępu do informacji niejawnych jest oczywiście istotna, ale to nie jest jedyny element. Przede wszystkim ten bilans ostatnich ośmiu miesięcy, który wypada bardzo niedobrze - oznajmiła Aleksandra Leo z klubu Centrum.

Jako przykład podała między innymi "zablokowanie programu SAFE, bo tutaj pan Cenckiewicz mówił, że to on osobiście namawiał prezydenta do tego weta". - Sama dymisja pozostawiała wiele do życzenia. Jednak w obszarze bezpieczeństwa państwa oczekuje się od takich osób jakiegoś rodzaju zdecydowania, że są to raczej osoby odporne na presję - powiedziała Leo.

Jak dodała, "dymisja i to, co napisał pan Cenckiewicz na mediach społecznościowych, to była bardzo emocjonalna reakcja, żeby nie powiedzieć histeryczna".

Leo o rezygnacji Cenckiewicza i "bilansie ostatnich ośmiu miesięcy"
Źródło: TVN24

Margielski: świadoma decyzja państwowca

Jarosław Margielski, doradca prezydenta oraz prezydent Otwocka, komentując rezygnację Cenckiewicza, mówił o "podstawowym powodzie podjęcia tej decyzji". - Mianowicie, jest to świadoma decyzja państwowca, który wygrał we wszystkich instancjach - przekonywał.

Jak przypomniał, w "Naczelnym Sądzie Administracyjnym 15 kwietnia zapadł wyrok, który starł w pył argumentację przyjętą przez służby i mimo tego, nadal nie został dostęp do informacji niejawnych udostępniony". - W trosce o odpowiedzialności za państwo honorowo podjął decyzję, która była na jego warunkach, a przede wszystkim, która była podyktowana interesem państwa - dodał.

OGLĄDAJ: Odejście Cenckiewicza z BBN. "Bilans ostatnich ośmiu miesięcy wypada bardzo niedobrze"
pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: