OGLĄDAJ TVN24 W INTERNCIE W TVN24 GO
Relacja z Sejmu w tvn24.pl:
W sprawie marszałek Sejmu Elżbiety Witek głos zabrał także szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. W rozmowie z dziennikarzami powiedział, że PiS w środę "wyłamało kolejne zęby polskiej demokracji". Zapowiedział, że jeszcze dziś w nocy odbędą się rozmowy między klubami opozycyjnymi, żeby wspólnie złożyć wniosek o odwołanie marszałek Sejmu.
Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka zapowiedział, że opozycja złoży wspólny wniosek o odwołanie marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Ogłosił też zamiar złożenia zawiadomienia do prokuratury w sprawie marszałek Witek, której zarzuca złamanie prawa przy reasumpcji głosowania nad odroczeniem obrad Sejmu.
Władysław Kosiniak-Kamysz o ustawie anty-TVN: Senat będzie pracował nad nią maksymalny czas, 30 dni. Zrobimy wszystko, żeby wprowadzić poprawki i żeby ustawa została zablokowana
W pewnym momencie podczas wieczornych demonstracji przed Sejmem doszło do przepychanek między zgromadzonymi a posłem Konfederacji Dobromirem Sośnierzem. Poseł opuścił teren Sejmu w asyście policji.
Przed gmachem Sejmu trwają demonstracje w obronie wolności mediów. Sytuację relacjonował reporter TVN24 Aleksander Przybylski. Mówił, że w środę przed Sejmem gromadziło się od kilkudziesięciu do kilkuset osób, a protestujący krytycznie odnosili się między innymi do postawy Pawła Kukiza.
Marek Suski o poprawce do ustawy anty-TVN, która ma zostać zgłoszona w Senacie: to poluzowanie przepisów, wyjście naprzeciw inwestorom
Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price jeszcze przed uchwaleniem przez Sjem ustawy anty-TVN: kiedy mówimy o ustawie medialnej, wiemy, że wolne i niezależne media sprawiają, że nasze demokracje są silniejsze, czynią sojusz transatlantycki bardziej odpornym - też przeciwko tym, którzy chcieliby podzielić sojusz i rozdzielić nas - i są fundamentalnym komponentem naszych dwustronnych stosunków z Polską
Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL-Koalicja Polska): nie ma naszej zgody na to, żebyśmy żyli pod putinowskim butem, oni dzisiaj atakują amerykańskich właścicieli mediów, bo boją się amerykańskich standardów związanych z mediami
Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy do zgromadzonych protestujących przed Sejmem: to wy możecie pogonić tę władzę
Posłowie opozycji po opuszczeniu gmachu Sejmu odnieśli się do reasumpcji głosowania. Poseł Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej mówił, że reasumpcja głosowania "była nielegalna". - W związku z tym marszałek Witek naruszyła prawo, przekroczyła uprawnienia, w tej sprawie będzie wniosek do prokuratury
Rzecznik rządu Piotr Mueller: decyzję o reasumpcji głosowania podjęła większość sejmowa wybrana w wyborach, podważenie prawa marszałek Sejmu do poddania takiego wniosku pod głosowanie to kolejny absurd głoszony dzisiaj przez opozycję
Marcin Ociepa: nikt nie proponował mi żadnych stanowisk, nie ma na ten temat rozmów
W środę rano Ociepa podał się do dymisji z funkcji wiceministra obrony narodowej. Jak mówił, jest to gest solidarności z Jarosławem Gowinem, liderem Porozumienia, do wtorku także wicepremierem i ministrem rozwoju, pracy i technologii. Wieczorem poinformował, że odchodzi z Porozumienia. "Wierzę, że silnej Polsce może służyć tylko rząd Zjednoczonej Prawicy. W związku z różnicą zdań, co do wizji przyszłości partii Porozumienie, a szczególnie jaką większość należy budować w tym i kolejnym parlamencie, podjąłem decyzję o rezygnacji z członkostwa w partii" - napisał polityk na Twitterze.
Zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel stwierdził w mediach społecznościowych, że "w kwestii reasumpcji głosowania opozycja wykazuje się pewnym relatywizmem".
Wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek: Decyzja o losie posłów Porozumienia, którzy głosowali za tak zwaną ustawą medialną zostanie podjęta w ciągu najbliższych godzin, zapewne we wczesnych godzinach porannych.
"Za" głosowało pięcioro posłów Porozumienia: Marcin Ociepa, Grzegorz Piechowiak, Wojciech Murdzek, Anna Dąbrowska-Banaszek i Mieczysław Baszko.
Przypomnijmy, że dziś wieczorem Ociepa przekazał, że rezygnuje z członkostwa w Porozumieniu.
Na profilu Strzeżka pojawił się też komentarz dotyczący dzisiejszych wydarzeń:
Borys Budka (PO) przekazał, że jego partia złożyła wniosek o "natychmiastowe udostępnienie rzekomych pięciu opinii prawnych, którymi dysponowała pani marszałek Sejmu".
To nawiązanie do wypowiedzi Elżbiety Witek, która zarządzając reasumpcję głosowania powiedziała: - Zasięgnęłam opinii pięciu prawników, którzy potwierdzili, że ten wniosek może być głosowany (...).
Przy Wiejskiej gromadzą się protestujące osoby. Teren Sejmu otoczony jest przez policję.
W związku z uchwaleniem w Sejmie lex TVN zarząd stacji opublikował oświadczenie:
Decyzja Sejmu w sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji jest wprost wymierzona w TVN, stanowi także bezprecedensowy atak na wolność słowa i niezależność mediów. Będziemy zdecydowanie i konsekwentnie bronić TVN24 i pozostałych kanałów TVN Grupa Discovery.Wynik dzisiejszego głosowania podważa prawo własności, powodując niepokój inwestorów zagranicznych w Polsce. Bez wątpienia godzi też w fundamenty polsko-amerykańskiego sojuszu zbudowanego w ostatnich 30 latach. Apelujemy do Senatu oraz do Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej o odrzucenie projektu w obecnym kształcie. Od tego zależy, czy Polska nadal będzie postrzegana na arenie międzynarodowej jako kraj demokratyczny i wiarygodny dla inwestorów.Zarząd TVN
Marszałek Sejmu ogłosiła przerwę w obradach do 15 września.
Koalicja Obywatelska również zbiera podpisy pod wnioskiem o odwołanie marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Wcześniej taki wniosek zapowiedział szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.
Hołownia o działaniu marszałek Sejmu Elżbiety Witek: To naprawdę nosi cechy zamachu stanu. Ci ludzie naprawdę nie mają żadnych zahamowań. Prostytucja polityczna Kukiza, która umożliwiła wejście w tę sytuację, którą teraz mamy, to jedno. Ale to, że jeden z najwyższych konstytucyjnych urzędów, marszałek Sejmu, decyduje się na tak jawne złamanie zasad demokracji i regulaminu Sejmu? Czegoś podobnego jeszcze Polski Sejm nie oglądał. To nie jest służba publiczna. To standardy z miejsc, które przymiotnikiem "publiczny" się mianują.
Hołownia: Mam nadzieję, że uda nam się, przy pomocy społecznej presji, ale i skoordynowanych działań politycznych, doprowadzić do tego, że ta sztuka po raz drugi w Sejmie im nie przejdzie i żebyśmy mogli nadal cieszyć się w Polsce wolnością słowa, wolnością mediów, ale też bezpieczeństwem, na które wszyscy zasługujemy.
Hołownia: Oczywiście nie można mieć złudzeń, że Kaczyński będzie teraz robił wszystko, żeby przekupić kolejnych posłow tak, aby kiedy ta ustawa wróci po 30 dniach z Senatu, mogła być przegłosowana dalej i mogła wejść w życie.
Hołownia: Jestem przekonany, że to chyba jeden z najtrudniejszych i najsmutniejszych dni dla każdego, kto interesuje się tym, żeby w Polsce była demokracja i wolność.
Hołownia: To bardzo smutny dzień z bardzo wielu powodów. PiS dzisiaj, razem ze swoimi pomagierami, jednym strzałem zniszczył trzy rzeczy: wolność słowa w Polsce, nasze bezpieczeństwo ekonomiczne i naraził na szwank nasze bezpieczeństwo geopolityczne, bo po uchwaleniu tej ustawy przez Sejm można się spodziewać już zapowiadanej reakcji Stanów Zjednoczonych, które dały do zrozumienia, że uchwalenie tej ustawy nie przejdzie bez konsekwencji.
Konferencję w Sejmie zorganizował także lider ugrupowania Polska 2050 Szymon Hołownia.
Morawska-Stanecka: Tym posłom, którzy dali się przekonać, przekupić, polecałbym inny przepis: 250 paragraf 1 (Kodeksu karnego), który mówi o przyjęciu korzyści majątkowej albo osobistej jako osoby uprawnionej do głosowania za głosowanie w określony sposób.
Art. 250. Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.Art. 250a§ 1 Kto, będąc uprawniony do głosowania przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo takiej korzyści żąda za głosowanie w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka: Byliśmy świadkami żenującego spektaklu w Sejmie: spektaklu bezprawia, łamania regulaminu. To pokazuje, że PiS nie cofa się przed niczym, żeby przeforsować swoje stanowisko. Przypominam, że na to są przepisy Kodeksu karnego.
Wicemarszałek wymieniła tu artykuł 231 Kodeksu karnego, mówiący o przekroczeniu uprawnień:
§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.§ 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli czyn wyczerpuje znamiona czynu zabronionego określonego w art. 228.
Przewodniczący senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski: Na sali sejmowej padła informacja, że zostanie przedstawiona poprawka, która w praktyce ma doprowadzić do tego, że stacja TVN, według słów posła Suskiego, dalej mogłaby nadawać. Jeżeli taka poprawka będzie prawdziwa, czyli że ta ustawa w praktyce będzie martwa, a PiS przyznaje się do tego, że całą tą awanturę zrobił o nic, to ta poprawka zostanie przyjęta. Jeżeli ta poprawka będzie budzić najmniejsze wątpliwości co do jej rzeczywistych intencji, to oczywistą rzeczą jest, że naszym scenariuszem będzie weto do tej ustawy.
W Sejmie trwa konferencja przedstawicieli Senatu.
Jak rozłożyły się głosy?
Ustawa lex anty-TVN przeszła przez Sejm. Teraz zostanie skierowana do Senatu.
"Za" głosowało 228 posłów, przeciw - 216, dziesięciu posłów się wstrzymało.
Lex anty-TVN został poddany pod głosowanie.
Wracamy do Sejmu. Trwają głosowania nad poprawkami do lex anty-TVN.
Posłowie głosują nad poprawkami do projektu.
Wniosek o odrzucenie lex anty-TVN został poddany pod głosowanie. "Za" odrzuceniem głosowało 216 posłów, przeciw - 229, dziesięciu posłów się wstrzymało
Przemówienie Suskiego przerywają głosy opozycji z sali. "Agentura", "Ruski Suski" - słychać.
Marek Suski przekazał, że w trakcie prac nad ustawą "została przeoczona" jedna poprawka do projektu ustawy, do artykułu 35, która będzie znosić ograniczenie, o którym mowa w ustępie 2 punktu 1 i 2, że nie mają zastosowania do udzielenia koncesji na rozpowszechnianie programu w sposób rozsiewczy, satelitarny lub w sieciach telekomunikacyjnych innych niż wykorzystywane do rozpowszechniania naziemnego, rozsiewczego lub rozsiewczego satelitarnego".
- Zgłosimy tę poprawkę w Senacie - zapowiedział.
- Chodzi o to, żeby nadawcy, którzy mają koncesje satelitarne, nie musieli spełniać wymogu 49 procent kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Żebyście nie mówili, że chcemy likwidować TVN - zwrócił się do posłów opozycji obecnych na sali.
Sprawozdanie komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy medialnej, zwanej lex anty-TVN w Sejmie. Projekt przedstawia poseł sprawozdawca Marek Suski (PiS).
Od głosowania w sprawie lex anty-TVN dzielą nas mniej więcej cztery głosowania.
Sejm poparł między innymi senackie poprawki do ustawy regulującej status zwierząt w służbach, przyjął także część senackich poprawek do nowelizacji przepisów o ochronie konsumentów.
Tak głosowali posłowie w sprawie reasumpcji. Od głosu wstrzymał się między innymi poseł PiS Marek Zagórski. Niemal wszyscy posłowie opozycji nie głosowali. Z klubu PiS nie głosowało siedmioro posłów.
Posłowie wrócili do głosowania.
Głos zabrał minister Przemysław Czarnek. Przywołał zapis regulaminu Sejmu.
- Uszanujcie demokrację i konstytucję - krzyknął w kierunku ław posłów opozycji.
Na mównicy jest Hanna Gill-Piątek (Polska 2050). - Jeśli nie mozemy odroczyć obrad, to zamknijmy je - powiedziała. Zwróciła się potem do polityków PiS. - Dopuściliście się korupcji policznej - oświadczyła.
Głos zabiera Jakub Kulesza z Konfederacji. - Dzisiaj waży się kwestia tego, na jakich zasadach tutaj pracujemy. Państwo prawa rządzi się prawem. W tej izbie rządzi regulamin, a nie pani marszałek - oświadczył. - Głosowanie do skutku świadczy o braku szacunku - dodał.
Trwa posiedzenie Sejmu. Posłowie opozycji, Borys Budka (PO) i Krzysztof Gawkowski (Lewica) apelują o przerwanie posiedzenia. Mówią o jego nielegalności.
- Straciła dziś pani morale - mówił Gawkowski do Elżbiety Witek. - Życzę panu, aby miał pan taki kręgosłup moralny, co ja - usłyszał w odpowiedzi.
Posłowie głosują nad odroczeniem posiedzenia do 2 września. Wniosek został odrzucony.
Niespokojnie na sali posiedzeń. Marszałek Sejmu próbuje przeprowadzić głosowanie. "Za" reasumpcją głosowało 229 posłów, przeciw był jeden poseł, od głosu wstrzymał się inny jeden poseł. Sejm zatem poparł wniosek.
Witek: Poddaję pod głosowanie wniosek o reasumpcję głosowania.
Na sali posiedzeń słychać okrzyki: "Oszuści".
Witek: Odbędzie się reasumpcja tego głosowania.
Elżbieta Witek tłumaczy, że wniosek o reasumpcję poparty jest tezą, "że nie była podana data" odroczenia posiedzenia. Dodała, ze zasięgnęła opinii pięciu prawników. - Wina jest ewidentnie moja - powiedziała.
Posiedzenie Sejmu zostało wznowione przez marszałek Sejmu.
Głos ponownie zabrał Borys Budka (PO). - To jest korupcja polityczna - ocenił.
- Wzięli Kukiza do ciemnego saloniku, Kaczyński tam poszedł, poszła wierchuszka PiS i negocjacje. Antysystemowiec stał się największym obrońcą pisowskiego systemu. Ja nie poznaję Pawła - przyznał.
Szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz powtarza, że dzisiaj nie powinno już być posiedzenia Sejmu ze względu na odroczenie go do 2 września do godziny 10. - Wszystkie ustawy przyjęte przed 2 września przed godziną dziesiątą są nielegalne - uważa.
W czasie przerwy konferencję w Sejmie zorganizowała Lewica. Szef klubu Krzysztof Gawkowski powiedział, ze "marszałek Witek zaproponowała, żebyśmy złamali Regulamin Sejmu i głosowali reasumpcję głosowania, które odroczyło posiedzenie Sejmu do 2 września".
- 229 osób, posłanek i posłów zagłosowało za tym, żeby posiedzenie było 2 września. Marszałek Witek twierdzi, że musi je odroczyć ze względu na brak wiedzy, do kiedy je odroczyła. Tak wygląda dokładnie uzasadnienie. To jest wprost łamanie regulaminu Sejmu, artukułu 184 i to jest wprost łamanie prawa - ocenił.
Zapowiedział, że "jeżeli marszałek Witek zdecyduje się na takie kroki i zdecyduje się na reasumpcję i PiS będzie chciał sztuczkami prawnymi zmienić decyzję Sejmu, klub parlamentarny Lewicy złoży wniosek o odwołanie marszałek Witek z funkcji marszałka".
Przerwa w Sejmie została przedłużona do godziny 19.15.
W międzyczasie reporterka TVN24 Agata Adamek informuje: - Cały czas trwają targi z ruchem Kukiz’15. Podała, że chodzi o postulat ruchu Kukiz'15 w sprawie zmiany na stanowisku wicemarszałka Sejmu.
Co mówi regulamin Sejmu o reasumpcji głosowania? Można ją zastosować w momencie gdy wynik głosowania "budzi uzasadnione wątpliwości". Wniosek taki może być zgłoszony wyłącznie na posiedzeniu, na którym odbyło się głosowanie. Sejm rozstrzyga o reasumpcji na pisemny wniosek przynajmniej 30 posłów.
Nadal nieznana jest decyzja w sprawie odrocznia posiedzenia. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłaszała 15-minutową przerwę przed godziną 17.30. Niedługo minie godzina od ogłoszenia przerwy.
Posiedzenie nadal nie zostało wznowione, kilka minut temu salę obrad opuścił prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Posłanka PSL Urszula Pasławska, komentując odroczenie posiedzenia Sejmu, stwierdziła: - Być może najgorszy sen PiS-u się ziszcza, a mianowicie TVN doprowadza do początku końca PiS-u.
- Mam podejrzenia, że będziemy mieli bardzo ciekawą i wywrotową jesień i myślę, że wiele może się wydarzyć na przyszłym posiedzeniu Sejmu - dodała.
Do tej pory obrady nie zostały wznowione.
Wcześniej, podczas głosowań głos na mównicy zabrał szef Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. - Nie było propozycji rządowych dla grupy, która odeszła - oświadczył, nawiązując do wypowiedzi polityków Porozumienia.
Wnioski formalne o odroczenie posiedzenia do początku września złożyli kolejno poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz i Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL).
Sienkiewicz wnioskował o odroczenie do 1 września, a Kosiniak-Kamysz - 2 września. Jako pierwszy głosowany był wniosek Kosiniaka-Kamysza.
Poza salą obrad wypowiada się poseł KO Michał Szczerba. - Cała Polska widziała, jak wniosek o odroczenie (obrad) został przegłosowany. Wiemy, że nie ma dwóch posłów PiS - powiedział. - Zatrzymaliśmy lex TVN na tym etapie - dodał.
- Marszałek Sejmu opuściła salę, nie wiemy, w jakiej sytuacji teraz jesteśmy. W normalnych okolicznościach powinniśmy opuścić salę - powiedział Szczerba, pytany, co dalej z posiedzeniem.
Przerwa w Sejmie przedłużyła się, potrwa do godziny 18.
Oprócz głosowania w sprawie wniosku o odroczenie posiedzenia, PiS przegrało dotychczas trzy inne głosowania: wniosek o informację prezesa NIK w przygotowania tak zwanych wyborów kopertowych z 10 maja ubiegłego roku, informację ministra zdrowia w sprawie organizacji programu szczepień oraz zutylizowanych dawek szczepionek, a także informację premiera na temat ostatecznego brzmienia Krajowego Planu Odbudowy.
Tak rozłożyły się głosy posłów:
Z klubu PiS "za" wnioskiem zagłosowali Stanisław Bukowiec, Magdalena Sroka, Michał Wypij, Iwona Michałek i Jarosław Gowin - wszyscy z Porozumienia.
W głosowaniu nie wzięło udziału dwoje posłów PiS: Violetta Porowska i Marek Wesoły.
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek ogłosiła 15 minut przerwy.
Posłowie głosują nad wnioskiem o odroczenie posiedzenia. Wniosek został przegłosowany.
PiS przegrywa kolejne głosowanie. Tym razem przegłosowano rozszerzenie porządku obrad o informację prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia w sprawie wykrytych przez Najwyższą Izbę Kontroli nieprawidłowości w działaniach podejmowanych przez organy i instytucje publiczne w związku z organizacją lub przygotowaniem wyborów prezydenckich zarządzonych na dzień 10 maja 2020 roku z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego.
Przypomnijmy, punkt dotyczący lex anty-TVN to 33. punkt.
Pod głosowanie poddany jest aktualnie punkt siódmy. Chodzi o informację ministra zdrowia w sprawie organizacji Narodowego Programu Szczepień przy zwiększonej liczbie dostaw szczepionek oraz informacji na temat zutylizowanych dawek.
Za było 228 posłów, przeciwko - 227, nikt nie wstrzymał się od głosu. Rezultat głosowania spotkał się z brawami.
Wznowiono obrady w Sejmie. Rozpoczyna się blok głosowań.
Posłowie zbierają się na sali posiedzień.
W Sejmie na pytania dziennikarzy odpowiada rzecznik rządu Piotr Mueller. Zapytano go: Czy klub nie obawia się, że "frekwencja nie dopisze? - Najlepszym weryfikatorem będzie głosowanie. Nie będę bawił się w zgadywanie - odpowiedział.
- Liczba głosów musi być większa "za" niż "przeciw". To jest dzisiaj decydujące. Jestem przekonany, że liczba głosów "za" będzie dzisiaj większa - dodał.
Jak mogą rozłożyć się głosy w Sejmie? W tej chwili klub PiS formalnie liczy 232 osoby. Odjąć od tego trzeba (teoretycznie dziewięciu) posłów Porozumienia, jednak nie wiadomo, czy każdy z nich zagłosuje przeciwko. Poparcie dla projektu zadeklarowali niektórzy posłowie Kukiz'15.
Od głosu wstrzyma się, według deklaracji, wszystkich jedenastu posłów koła Konfederacji.
Poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek zapewnił, że jego ugrupowanie będzie "stuprocentowo" obecne podczas głosowania. Partia ta ma zagłosować przeciwko. Podobne deklaracje płyną ze strony Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Czego dotyczyła opinia, o której wspomniał podczas posiedzenia komisji poseł Koalicji Obywatelskiej Wojciech Król?
CZYTAJ WIĘCEJ: Wątpliwości wokół poprawki Kukiz'15 do lex anty-TVN. Jest odpowiedź Biura Legislacyjnego
Przed Sejmem jest reporter TVN24 Aleksander Przybylski. Opisał, że od strony ulicy Wiejskiej, przy skrzyżowaniu z ulicą Matejki, ustawili się funkcjonariusze policji oraz osoby, które - jak mówił - zadeklarowały poparcie dla wolnych mediów. Przybylski poinformował, że na miejscu jest ponad 40 policjantów.
Na antenie TVN24 reporter Paweł Łukasik uczula, że głosowanie nad projektem nowelizacji ustawy medialnej poprzedzone będzie około setką innych głosowań. Przewidywał, że głosowanie w tej sprawie może odbyć się około godziny 19.
Przypomnijmy, punkt w sprawie tak zwanego lex anty-TVN jest 33. w kolejce.
Ponowne przesunięcie w terminie rozpoczęcia bloku głosowań. Ten rozpocznie się o godzinie 17.00.
Według harmonogramu Sejmu głosowanie nad sprawozdaniem komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji jest 33. w kolejce.
Po komisji posłowie Konfederacji oświadczyli na konferencji w Sejmie, że podczas głosowania nad lex anty-TVN wstrzymają się od głosu.
Szef koła Jakub Kulesza ocenił, że dwie strony sporu wokół nowelizacji "chcą traktować Konfederację jak worek kartofli, którym można przerzucać w jedną bądź w drugą stronę, mówiąc, że 'jak nie z nami, to przeciwko nam'".
- A my jesteśmy nie przedmiotem, tylko ugrupowaniem podmiotowym, które ma własną wizję, własne stanowisko - oświadczył.
CZYTAJ WIĘCEJ: Konfederacja o lex anty-TVN
Posłem sprawozdawcą został poseł PiS Marek Suski. Na tym zakończyło się posiedzenie komisji kultury i środków przekazu. Blok głosowań w Sejmie rozpocznie się o godzinie 16.30.
Podsumujmy, że komisja opowiedziała się za przyjęciem dwóch poprawek PiS. Zarekomendowała natomiast odrzucenie poprawek między innymi Klubu Koalicji Polskiej zakładających objęcie przepisami również państw członkowskich Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Nie poparła też poprawek koła Polska 2050 - likwidujących wymóg posiadania kapitału wyłącznie z Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz - zmierzającej do tego, aby podmioty posiadające koncesję mogły odnowić ją na dotychczasowych zasadach.
Komisja była także przeciw wnioskowi opozycji o odrzucenie projektu.
Ósma poprawka zaproponowana przez Marka Suskiego (PiS) została przyjęta. Poprawka była głosowana razem z poprawką dziewiątą. Za nimi zagłosowało 15 osób, przeciwko niej było 14 osób. Jedna osoba się wstrzymała. Obie poprawki zostały przyjęte.
Pierwsza z poprawek zakłada, że koncesje udzielone podmiotom, o których mowa w ustawie, które wygasają w okresie dziewięciu miesięcy od dnia wejścia w życie przepisu, zostają przedłużone na okres siedmiu miesięcy od dnia upływu terminu obowiązywania koncesji, a trwające w stosunku do tych podmiotów postępowania o udzielenie koncesji, ulegają zawieszeniu do dnia upływu siedmiu miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
Druga poprawka zakłada, że przepis ten wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia ustawy, a nie - jak cała ustawa - po upływie 30 dni od ogłoszenia.
Odbywa sie głosowanie nad poprawką siódmą. Za nią zagłosowało 12 osób, przeciwko niej było 17. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. I ta poprawka przepadła.
Członkowie komisji omawiają siódmą poprawkę koła Konfederacji. Przy niej Biuro Legislacyjne Sejmu także zasygnalizowało, że materia poprawki wykracza poza zakres przedłożenia.
Powrócono do tematu szóstej poprawki. Za nią zagłosowało 14 osób, przeciwko niej było 15. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Kolejna poprawka przepadła.
Piotr Babinetz (PiS) stwierdził, że dyskusja była tak długa, że "wystarczy" i można już głosować nad szóstą poprawką.
Głos zabiera poseł Solidarnej Polski Jacek Ozdoba (klub PiS). - Dyskusja jest oderwana od jakiejkolwiek argumentacji - ocenił. Nawiązał do poprawki klubu Koalicji Polskiej, której zapis proponuje, żeby nowelizacja nie obejmowała państw NATO.
- Cel jest być może słuszny, oni mają dobry pomysł, ale problem jest w tym, że są nieprzygotowani, nawet nie wiedzą, jakie kraje należą do NATO. To clou dyskusji - powiedział.
Słowom Ozdoby sprzeciwili się politycy opozycji. Według posłanki Joanny Scheuring-Wielgus Ozdoba "łamie standardy". - Bez przesady, musimy reagować na takie kłamstwa - zaznaczyła.
Blok głosowań w Sejmie pierwotnie zaplanowany był na godzinę 15.30. Według najnowszego harmonogramu głosowania mają ruszyć o godzinie 16.30.
Według posłanki Lewicy Pauliny Matysiak, która zabrała głos, "ustawa jest napisana po to, żeby zaszkodzić konkretnej stacji". - Proszę nie używać argumentu dotyczącego bezpieczeństwa rynku medialnego. Proszę mówić, jak jest, nie mącić w głowach wyborców - zaapelowała.
Głos zabiera poseł Jarosław Rzepa (Koalicja Polska). - Co robiła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przez 17 miesięcy? Czy przepisy w tym czasie się zmieniły? - zapytał.
To nawiązanie do okresu oczekiwania przez TVN24 na odnowienie stacji koncesji. Wniosek o jej odnowienie został złożony 18 miesięcy temu, w lutym 2020 roku.
Kałużnemu odpowiedziała Iwona Śledzińska-Katarasińska (KO). Powiedziała, że nie życzy sobie, aby poseł PiS nazywał czternastu posłów opozycji lobbystami. - Jeżeli pan nie rozumie, że wprowadzacie zmiany reguł gry w trakcie tej gry, to ja współczuje pana wyborcom - oświadczyła.
- Żadnych zmian nie ma w regułach gry - odparł Kałużny.
- To po co ta ustawa? - dopytywano na sali.
Suchoniowi odpowiedział poseł Mariusz Kałużny z PiS. - Państwo cały czas stosujecie przekłamanie. Zmiany, które wprowadzamy, nikomu nie wygasają koncesji - przekonywał.
- Jesteście lobbystami jednego podmiotu gospodarczego - dodał.
Szóstą poprawkę także przedstawia Mirosław Suchoń (Polska 2050). - Ta poprawka zmierza do tego, aby uszanować konstytucyjne prawo szacunku dla praw nabytych. Każdy przedsiębiorca, który podejmuje w Polsce działalność ma prawo do tego, aby widzimisie polityków zmieniających się rządów nie czyniło krzywdy jego inwestycji - powiedział.
W poprawce zaproponowano, jak podał, żeby podmioty, które uzyskały koncesję na dotychczasowych zasadach mogły ją przedłużyć na tych samych zasadach. - Czyli bez obowiązywania tego złego, antydemokratycznego i niszczącego wolne media prawa, które przepycha Prawo i Sprawiedliwość - uściślił.
Członkowie głosują nad czwarta poprawką. "Za" było 14 osób, przeciw - 15 osób. Wstrzymała się jedna osoba. I ta poprawka przepadła.
Suchoń poinformował także o wycofaniu poprawki piątej.
Przypomnijmy artykuł 38 ustawy o radiofonii i telewizji:
Koncesję cofa się, jeżeli:
1) wydano prawomocne orzeczenie zakazujące nadawcy wykonywania działalności gospodarczej objętej koncesją;
2) nadawca rażąco narusza warunki określone w ustawie lub w koncesji;
3) działalność objęta koncesją jest wykonywana w sposób sprzeczny z ustawą lub z warunkami określonymi w koncesji, a nadawca, pomimo wezwania Przewodniczącego Krajowej Rady, w wyznaczonym terminie nie usunął stanu faktycznego lub prawnego niezgodnego z warunkami określonymi w koncesji lub w ustawie;
4) nadawca, pomimo wezwania Przewodniczącego Krajowej Rady, nie rozpoczął rozpowszechniania programu w terminie ustalonym w koncesji lub trwale zaprzestał wykonywania rozpowszechniania programu za pomocą wszystkich lub niektórych stacji nadawczych - chyba że nadawca wykaże, że opóźnienie rozpoczęcia rozpowszechniania programu lub zaprzestanie rozpowszechniania programu zostały spowodowane okolicznościami od niego niezależnymi. Za trwałe zaprzestanie rozpowszechniania programu uważa się fakt nierozpowszechniania programu przez okres trzech kolejno następujących po sobie miesięcy.
2. Koncesja może być cofnięta, jeżeli:
1) rozpowszechnianie programu powoduje zagrożenie interesów kultury narodowej, bezpieczeństwa i obronności państwa lub narusza normy dobrego obyczaju;
2) (uchylony)
3) rozpowszechnianie programu powoduje osiągnięcie przez nadawcę pozycji dominującej w dziedzinie środków masowego przekazu na danym rynku właściwym w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów;
4) nastąpi przejęcie bezpośredniej lub pośredniej kontroli nad działalnością nadawcy przez inną osobę.
3. Przewodniczący Krajowej Rady podaje do publicznej wiadomości informacje o wszczęciu postępowania w sprawie cofnięcia koncesji.
4. W przypadku uprawomocnienia się decyzji w sprawie cofnięcia koncesji Przewodniczący Krajowej Rady niezwłocznie ogłasza o możliwości uzyskania koncesji w zakresie objętym cofniętą koncesją.
Suchoń: Warto pamiętać, że w samej ustawie o Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji znajdziemy artykuł 38, który w zupełności wystarcza, aby nadawców, którzy działają sprzecznie z interesem państwa, pozbawić koncesji. To roznosi w pył pana argumentację, panie Suski. To pokazuje hipokryzję, za którą stoi chęć zawładnięcia nad wolnymi mediami w Polsce.
Czwartą poprawkę przedstawia poseł Mirosław Suchoń (Polska 2050). - Mam poczucie, że mamy do czynienia ze słabym spektaklem. Przedstawiciele PiS próbują na siłę udowodnić, jak ta ustawa jest potrzebna - powiedział.
Członkowie komisji głosują nad przyjęciem drugiej i trzeciej poprawki. "Za" było 14 osób, przeciw - 15. Wstrzymała się jedna osoba. Poprawki przepadły.
Przepadł wniosek o odroczenie komisji. "Za" odroczeniem głosowało 14 osób, przeciw - 15 osób. Wstrzymała się jedna osoba.
Piotr Adamowicz (KO) ponowił wniosek formalny o odroczenia posiedzenia komisji do czasu zapoznania się ze stanowiskiem MSZ, uzupełnionym o stanowisko Biura Legislacyjnego Sejmu, o którym mówił poseł Król.
Inna z poprawek, proponowana przez klub Koalicji Polskiej dotyczy "państw, które mają być objęte tym zakazem". Zaproponowano, aby "z tego zestawu wykluczyć państwa należące do Paktu Północnoatlantyckiego".
Piotr Babinetz (PiS), sprawozdawca komisji w Sejmie, ocenił poprawkę Konfederacji jako "ciekawą", choć - jak przyznał - "faktycznie wychodzi ona poza zakres ustawy".
Poprawka pierwsza koła Konfederacji została odrzucona. Jeden głos był "za", 19 - "przeciw", dziewięć osób się wstrzymało. Poprawka przepadła.
Głos zabiera przedstawicielka Biura Legislacyjnego Sejmu. Oceniła, że poprawka pierwsza i druga "wykracza poza zakres pierwotnego przedłożenia" i "zawiera błędy legislacyjne".
Głos w sprawie pierwszej poprawki (Konfederacji) zabiera przedstawiciel tego koła, Michał Urbaniak. Wytłumaczył, że mówi ona o tym, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji byłaby wybierana w sposób podobny do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus zawnioskowała, aby członkowie komisji otrzymali kopię opnii Biura Analiz Sejmowych, o której wspomniał Wojciech Król. Przychylono się do jej prośby.
Za wnioskiem o odrzucenie projektu w całości zagłosowało 13 osób, przeciw było 15 osób. Wstrzymała się jedna osoba. Wniosek przepadł.
Suski: W nowelizacji nie ma nic dotyczącego wolności słowa. To jest tylko państwa nadinterpretacja. Zgłaszam wniosek o odrzucenie wniosku o odrzucenie projektu ustawy w całości.
Suski o projekcie ustawy: To rozwiązanie typowo gospodarcze, nie ma nic wspólnego z wolnością słowa i tymi pięknymi słowami, które państwo tutaj używacie w obronie jednej ze stacji, która sprzedała się.
W czasie komisji podano informację, że prezydent Andrzej Duda odwołał Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera i szefa Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii.
Suski: Ustawa ma zabezpieczyć polski rynek przede wszystkim przed różnymi zakusami wrogich nam państw. Jest potrzebna, aby chronić nasz rynek.
Głos zabiera przedstawiciel wnioskodawców projektu Marek Suski. - Ta ustwa, tak jak mówiłem, dotyczy stosunków gospodarczych i przestrzegania prawa w Polsce. Niezależnie od tego, jakie to podmioty, polskie prawo powinno być przestrzegane - powiedział.
Poseł Wojciech Król (PO) złożył wniosek formalny o przerwę, jak określił "na co najmniej dwa tygodnie". - Dostałem przed chwilką opinię z Biura Analiz Sejmowych. Chciałbym ją na spokojnie przenanalizować, ale już po przeczytaniu, na szybko, rodzą się kolejne pytania - tłumaczył.
Posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus skwitowała, że ustawa "powinna znaleźć się w koszu na śmieci". - Wszystkie ekspertyzy, które posiadamy mówią jedno: ta ustawa nie powinna być procedowana - powiedziała.
Małgorzata Kidawa Błońska (KO) twierdzi, że ustawa "jest niezgodna i z konstytucją, i z obowiązującym polskim prawem". - Tak złej ustawy nie powinniśmy procedować - dodała.
Rozpoczyna się dyskusja nad wnioskiem o odrzucenie projektu ustawy. Ten został złożony przez trzy kluby.
Rozpoczęło się posiedzenie komisji kultury i środków przekazu.
Posłowie z sejmowej komisji kultury zbierają się na sali. Posiedzenie wkrótce ruszy.
Na antenie TVN24 dzisiejsze wydarzenia komentował dziennikarz "Polityki" Jacek Żakowski. Odnosząc się do wypowiedzi posła Marka Suskiego, przedstawiciela wnioskodawców projektu, ocenił, że to "gra pozorów" i "opowiadanie byle czego, nie po to, aby kogoś przekonać, tylko po to, żeby coś powiedzieć, jakoś to uzasadnić, nie dbając specjalnie o wiarygodność tego uzasadnienia". - To żenujące - przyznał.
Posłuchaj wypowiedzi Suskiego z Sejmu:
Dziś Sejm planuje rozpocząć blok głosowań po godzinie 15.30.
Wcześniej na sali posiedzień odbyła się debata nad projektem.
Dzień dobry. Rozpoczynamy relację z posiedzenia sejmowej komisji kultury i środków przekazu, które ma się rozpocząć za 10 minut.
>> Zobacz relację z dyskusji w Sejmie nad lex anty-TVN
Sprawa koncesji dla TVN24 i lex anty-TVN
TVN24 wciąż czeka na przedłużenie koncesji. Wniosek w tej sprawie trafił do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w lutym ubiegłego roku, czyli 18 miesięcy temu. Do dzisiaj nie zapadło rozstrzygnięcie.
Raport tvn24.pl: PROJEKT USTAWY ANTY-TVN A KONCESJA DLA TVN24 I TVN
Zarząd stacji w oświadczeniu przypomniał, że w 2015 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN. Od 2016 roku - w takich samych warunkach właścicielskich - KRRiT wydała już koncesje dla kanałów TVN24 BiS, TTV i TVN International West. W sprawie koncesji dla TVN24 odbyły się 22 lipca dwa głosowania w KRRiT. Nie doszło jednak do żadnych rozstrzygnięć.
Przedstawiciel wnioskodawców projektu zmiany w ustawie medialnej, poseł PiS Marek Suski początkowo (8 lipca) twierdził, że projekt nowelizacji ma związek z zabezpieczeniem się "przed ewentualnością wejścia na polski rynek kapitału z krajów nieprzyjaznych". 11 lipca mówił natomiast: - Jeśli się uda tę ustawę przeprowadzić i jakaś część tych udziałów zostanie być może wykupiona też przez polskich biznesmenów, i będziemy mieli jakiś tam wpływ na to, co się dzieje w tej telewizji (...).
>> Ponad 770 podpisów pod apelem dziennikarzy w obronie stacji TVN
Autorka/Autor: akw/kab
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24