Lewica zapowiada wniosek w sprawie Banasia. "To jest prawdziwe 'sprawdzam' dla Kaczyńskiego"

TVN24

Czarzasty o wniosku o Trybunał Stanu dla Mariana Banasiatvn24
wideo 2/35

Posłowie Lewicy zapowiedzieli wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Zaapelowali o poparcie do opozycji oraz do Prawa i Sprawiedliwości. - To jest też prawdziwe "sprawdzam" dla Jarosława Kaczyńskiego, jego intencji i intencji premiera Morawieckiego - mówił szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski.

We wtorek Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Rzecznik prokuratury zaznaczył, że to postępowanie przygotowawcze w sprawie, co wskazuje, że nikomu dotąd nie postawiono zarzutów.

Afera wokół prezesa NIK Mariana Banasia. RAPORT SPECJALNY TVN24.PL >

Na rezygnację Banasia naciska Prawo i Sprawiedliwość. Szef NIK w środowym nagraniu oświadczył, że był gotów złożyć rezygnację z funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli, jednak stał się "przedmiotem brutalnej gry politycznej".

Kiedy można odwołać prezesa NIK?

Pozbawienia prezesa NIK stanowiska chce także opozycja. Posłowie Koalicji Obywatelskiej zwrócili się w czwartek do szefa CBA Ernesta Bejdy o udostępnienie treści zarzutów stawianych Banasiowi przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Sejm może pozbawić szefa Najwyższej Izby Kontroli stanowiska tylko w wyjątkowych sytuacjach. Wśród nich są takie, że zrzeknie się on stanowiska lub że na pracę nie pozwoli mu stan zdrowia.

Stanowiska prezesa NIK pozbawić może także prawomocny wyrok sądu za popełnienie przestępstwa, prawomocne orzeczenie "kłamstwa lustracyjnego" lub wyrok Trybunału Stanu, który orzeknie w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.

Sześcioletnią kadencję na stanowisku prezesa NIK Banaś rozpoczął w sierpniu tego roku.

"Lewica zrobi wszystko"

Wniosek o postawienie Banasia przed Trybunałem Stanu zapowiedzieli w środę posłowie Lewicy.

Szef klubu parlamentarnego tego ugrupowania Krzysztof Gawkowski podkreślił, że jego klub chce bronić wiarygodności państwa i konstytucji. - Zwrócimy się do innych klubów parlamentarnych, aby podpisały się pod wnioskiem o Trybunał Stanu dla pana prezesa Mariana Banasia - poinformował.

- To, co dzieje się w jednej z najważniejszych instytucji państwa, w Najwyższej Izbie Kontroli, zamieszanie, które jest wywołane tym, że na czele tej instytucji stoi potencjalny przestępca, nie może pozostawać bez reakcji - zaznaczył Gawkowski.

Jak zauważył, "Prawo i Sprawiedliwość ma odpowiednią większość w parlamencie, żeby [posłowie tego ugrupowania - przyp. red.] sami mogli podjąć próbę odwołania pana prezesa Banasia w związku z przedstawieniem wniosku o Trybunał Stanu". - Do dzisiaj to się nie wydarzyło - dodał.

Gawkowski podkreślił, że Lewica nie będzie czekała dłużej. Zapowiedział, że tego samego dnia zwróci się o poparcie wniosku do przewodniczących klubów Koalicji Obywatelskiej i PSL-Kukiz'15. - Lewica zrobi wszystko, żeby pan Marian Banaś opuścił stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli - podkreślił poseł.

Wiceszefowa klubu Beata Maciejewska przypomniała, że Lewica złożyła w ubiegłym tygodniu wniosek, aby raport CBA w sprawie Banasia został upubliczniony. Dodała, że na Konwencie Seniorów złożony zostanie wniosek o to, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu pojawiło się sprawozdanie premiera Mateusza Morawieckiego o sprawie prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Decyzja po bezwzględnej większości. "Bądźmy w tej sprawie spójni"

O postawieniu przed Trybunałem Stanu prezesa NIK decyduje Sejm.

Wniosek w tej sprawie może złożyć prezydent lub co najmniej 115 posłów, a decyzja zapada bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Gawkowski zapytany o bezwzględną większość głosów odparł, że ma zaufanie do polityków PiS, którzy przez ostatnie tygodnie mówili, że Banaś powinien odejść ze stanowiska. - To jest też prawdziwe "sprawdzam" dla [prezesa PiS - przyp. red.] Jarosława Kaczyńskiego, jego intencji i intencji premiera Morawieckiego - powiedział.

- Jeżeli rzeczywiście pan Banaś, dzisiaj podejrzewany o przestępstwa, może okazać się potencjalnym przestępcą, to Lewica mówi: bądźmy w tej sprawie spójni - powiedział Gawkowski, dodając, że nie chodzi o "zapowiedzi medialne, ale konkretne rozwiązania, które Lewica kładzie na tacy".

Autor: akw//now//kwoj / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: