Kulisy "przesilenia" w relacjach Pełczyńskiej-Nałęcz z Hołownią i koalicją

Donald Tusk
Donald Tusk
Źródło zdj. gł.: Andrzej Jackowski/PAP
Polityczne drogi Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz coraz mocniej rozjeżdżają się nie tylko z Donaldem Tuskiem i wszystkimi koalicjantami, ale też z Szymonem Hołownią. Otoczeniu liderki Polski 2050 łatwiej sobie wyobrazić wyborczy sojusz z opozycyjną partią Razem, a Hołowni wciąż bliżej do PSL-u, dlatego po cichu zrezygnował z bycia wiceszefem partii i buduje grupę "Umiarkowani". Swoich zwolenników przekonuje, że nadal chce poprawiać Polskę i zachęca, by zapraszać go na spotkania do miast i wsi. Kulisy koalicyjnego przesilenia ujawnia Patryk Michalski, autor programu "News Michalskiego" w TVN24+.
Artykuł dostępny w subskrypcji

"Czy Polacy chcą piąty rząd Donalda Tuska? Zostawiam to pytanie" - te słowa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz wypowiedziane w podcaście Elektryfikacja Jakuba Wiecha pogarszają i tak trudne relacje przewodniczącej Polski 2050 nie tylko z premierem, ale i ze wszystkimi koalicjantami. Ministrowie w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że gdyby nie afera w Szpitalu Południowym i kryzys w polsko-ukraińskich relacjach, reakcja na takie słowa jednej z liderek koalicji rządzącej byłaby zdecydowanie ostrzejsza. Kulisy atmosfery w koalicji rządzącej odsłania Patryk Michalski, autor programu "News Michalskiego" w TVN24+.

Pozostało 84% artykułu
Czytaj także: