Polska

"Kościół wystawia państwu rachunki"

Polska

TVN24"LiD nie wytacza wojny Kościołowi"

- Kościół katolicki, zasłużony dla polskiej niepodległości w czasach komunizmu, nie odnalazł się po roku 1989 i wystawia nieprawdopodobne rachunki państwu i społeczeństwu - uważa Andrzej Celiński z LiD. Lewica sprzeciwia się finansowaniu z budżetu państwa budowy Świątyni Opatrzności Bożej.

Pytany, jakie to "rachunki", Celiński mówił: - To ciekawe. Pewnie za swoje istnienie, ale przede wszystkim za martyrologię - dodał także, że Kościół unika "jakiejkolwiek kontroli pieniędzy, z których korzysta publicznie". - Opinia publiczna nie ma zielonego pojęcia jak wielkie są to sumy - uznał Celiński. Wcześniej ostro wypowiadała się w tej sprawie także posłanka LiD Joanna Senyszyn. Sejm pod koniec grudnia zdecydował, że budowa muzeum w kompleksie Świątyni Opatrzności Bożej zostanie dofinansowana kwotą 30 mln zł. Posłowie odrzucili wówczas poprawkę LiD do projektu budżetu na 2008 rok, zakładającą likwidację rezerwy na ten cel. Stanowisko LiD ostro skrytykował bp Tadeusz Pieronek.

Kościół katolicki, zasłużony dla polskiej niepodległości w czasach komunizmu, nie odnalazł się po roku 1989 i wystawia nieprawdopodobne rachunki państwu i społeczeństwu. Andrzej Celiński, LiD

To nie wojna, to republikanizm - LiD nie wytacza wojny Kościołowi, walczymy tylko o republikański kształt państwa - mówił Celiński w "Magazynie 24 Godziny". Wyjaśnił, że "republikański" znaczy w tym przypadku, że "wszystkie podmioty są traktowane jednakowo".

- Podobnie jak poseł Celiński jestem zwolennikiem republikańskiego modelu państwa, ale odwołujemy się do innych tradycji republikanizmu - mówił z kolei poseł PO Jarosław Gowin, wyjaśniając, że jemu bliższy jest model amerykański, gdzie "wprawdzie jest rozdział państwa od Kościoła, ale równocześnie religia odgrywa ważną rolę w życiu publicznym."

"Nie ma darmowych obiadów"

Nie ma darmowych obiadów. Jeśli politycy dają kościołowi pieniądze, to zgłoszą się w jakimś momencie, by wyrównać rachunki. I tę myśl dedykuję biskupom. Jarosław Gowin, PO

Dodał jednak, że w głosowaniu nad przyznaniem dotacji dla Świątyni Opatrzności Bożej wstrzymał się od głosu, a to dlatego, że problem uznał za bardzo skomplikowany: - Nie ma darmowych obiadów. Jeśli politycy dają kościołowi pieniądze, to zgłoszą się w jakimś momencie, by wyrównać rachunki. I tę myśl dedykuję biskupom - podkreślił Gowin. - Z punktu widzenia wiarygodności kościoła i wolności głoszenia Ewangelii lepiej jest jeżeli Kościół zachowuje większy dystans od państwa - dodał.

"To nie pierwszy lepszy kościół"

My nie mówimy o budowie pierwszego lepszego kościoła, tylko o Świątyni Opatrzności Bożej, która jest zobowiązaniem całego narodu. To podziękowanie za dar niepodległości, za dar wolności. Artur Górski, PiS

Górski z kolei podkreślił, że formalne przesłanki, by przyznać pieniądze przykościelnemu muzeum zostały wypełnione. W związku z tym, że zgodnie z prawem obiekty sakralne nie mogą być finansowane z budżetu państwa, zmieniony został statut Fundacji Budowy Świątyni Opatrzności, wznoszącej wilanowski kościół. Wyodrębnione zostały dwa osobne projekty: jeden dotyczy świątyni jako obiektu sakralnego, drugi - towarzyszącego jej Centrum Opatrzności Bożej, instytucji o charakterze kulturalnym

- My nie mówimy o budowie pierwszego lepszego kościoła, tylko o Świątyni Opatrzności Bożej, która jest zobowiązaniem całego narodu – podkreślił także poseł PiS. - To podziękowanie za dar niepodległości, za dar wolności. To nie jest kwestia tylko kościoła katolickiego, tylko całego narodu - dodał.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24