Koronawirus w Polsce. Minister zdrowia Adam Niedzielski o dwóch scenariuszach rozwoju pandemii COVID-19

Autor:
js/kab
Źródło:
TVN24, PAP
Minister zdrowia o dwóch scenariuszach rozwoju pandemii COVID-19
Minister zdrowia o dwóch scenariuszach rozwoju pandemii COVID-19TVN24
wideo 2/22
TVN24Minister zdrowia o dwóch scenariuszach rozwoju pandemii COVID-19

Mamy dwa scenariusze rozwoju pandemii COVID-19 w Polsce. Pierwszy mówi, że apogeum będzie mniej więcej w ciągu najbliższych dwóch tygodni, drugi jest mniej optymistyczny i zakłada szczyt w okolicach pierwszej połowy grudnia - mówił w czwartek na konferencji prasowej w Poznaniu minister zdrowia Adam Niedzielski. - Chcemy w perspektywie pierwszej dekady grudnia zwiększyć liczbę dostępnych łóżek dla pacjentów z COVID-19 do blisko 35 tysięcy. Z kolei do końca listopada będzie 26 tysięcy łóżek - przekazał.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w czwartek o 24 882 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. To kolejny najwyższy dzienny raport w czwartej fali pandemii. Resort przekazał też, że zmarło 370 osób chorych na COVID-19. 

Minister zdrowia Adam Niedzielski w czasie konferencji prasowej w Poznaniu mówił, iż "ostatnie wyniki pokazują, że dynamika wzrostu zakażeń stopniowo spada". - Ona spada w skali całego kraju, ale przede wszystkim widzimy wyraźnie, że w ogóle mamy do czynienia ze spadkiem zakażeń w dwóch województwach, które do tej pory najgorzej odczuwały intensywność czy dolegliwość czwartej fali. Mówię tutaj o województwie lubelskim i podlaskim - powiedział. Dodał, że w obu tych województwach, patrząc tydzień do tygodnia, "mamy ponad 10-procentowe spadki liczby zakażeń, co pokazuje, że apogeum fali w tych regionach już za nami".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Niedzielski o dwóch scenariuszach czwartej fali pandemii COVID-19

Minister zdrowia powiedział, że te dwa województwa są pewnego rodzaju przykładem, jak prawdopodobnie będzie wyglądała fala epidemii w całej Polsce. - W tej chwili mamy dwa scenariusze - przekazał. 

- Scenariusz pierwszy mówi, że apogeum będzie mniej więcej w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a w zasadzie półtora tygodnia. To jest scenariusz, który przyjmuje jako podstawę analogię do przebiegu drugiej fali, czyli tej fali, która miała miejsce rok temu - mówił Niedzielski. Dodał, że "tutaj apogeum mamy mieć na poziomie około 25-27 tysięcy". 

Dodał, że drugi scenariusz jest mniej optymistyczny. - Jest taki, że ta fala będzie się wznosiła dłużej. To jest analogia do trzeciej fali, czyli wiosennej. Jeżeli ta sytuacja miałaby analogię do fali wiosennej, to ten szczyt, przewidujemy, pojawiłby się dopiero w okolicach pierwszej połowy grudnia i wtedy też będzie wyższy poziom zakażeń przekraczający 30 tysięcy, a nawet dobijający do okolic 35 tysięcy - mówił Niedzielski.

- Mamy ocenę, że ten pierwszy scenariusz jest znacznie bardziej prawdopodobny. Widzimy wyraźne spadki dynamiki w skali całego kraju - dodał.

Niedzielski: podstawową formą obrony przed trudnym przebiegiem COVID-19 są szczepienia

Niedzielski akcentował, że sytuacja wymaga dalszego respektowania podstawowych zasad - zachowywania dystansu, noszenia maseczek, dezynfekcji. - To są elementy, mówię szczególnie o maseczkach, które będą egzekwowane przez policję w całym kraju. Zwiększona częstotliwość kontroli, wystawianie mandatów. Do tego działalność sanepidu - wyliczył minister.

Szef resortu zdrowia przypomniał, że podstawową formą obrony przed trudnym przebiegiem COVID-19 są szczepienia.

Minister zdrowia: do końca listopada będzie 26 tysięcy łóżek dla pacjentów z COVID-19

Niedzielski mówił, że w każdym województwie monitorowana jest liczba zakażeń i hospitalizacji, a odpowiednio do zapotrzebowania rozwijana jest baza łóżkowa. - Chcemy w perspektywie pierwszej dekady grudnia zwiększyć liczbę dostępnych łóżek do blisko 35 tysięcy. Do końca listopada będzie 26 tysięcy łóżek, co nawet w czarnym scenariuszu pozwoli zapewnić miejsca hospitalizacyjne dla każdego, kto tego wymaga - zadeklarował Niedzielski.

Szef resortu zdrowia ocenił, że sytuacja w Polsce jest trudna, ale w porównaniu z sytuacją w innych krajach europejskich "nie jest najgorsza". Według Niedzielskiego więcej nowych przypadków zakażeń koronawirusem jest w Czechach, co "świadczy o tym, że sytuacja tam jest trudniejsza niż w Polsce".

Niedzielski: szacujemy, że w populacji dorosłych przeciwciała ma 75 procent osób

Niedzielski przypomniał, że obecnie dla wszystkich osób pełnoletnich dostępna jest trzecia dawka szczepionki przeciw COVID-19. Dodał, że w perspektywie tygodnia zapadnie decyzja Europejskiej Agencji Leków o dopuszczeniu do szczepienia preparatem przeciw COVID-19 dzieci powyżej 5 lat.

- Mamy też zakontraktowane zakupy w tym zakresie. Mamy nadzieję, że dostawca od połowy grudnia będzie już te preparaty dla dzieci dostarczał. Powinno to zwiększyć wskaźnik zaszczepienia populacyjnego, czyli 50-procentowy, bo on dotyczy ogółu populacji - wyjaśnił. Zastrzegł, że wskaźnik zaszczepienia populacji dorosłych wynosi ponad 60 procent.

- My również bierzemy pod uwagę, że w wyniku półtorarocznego kryzysu pandemicznego część osób przechorowała covid, więc ma przeciwciała, nie będąc zaszczepionymi. Łącznie w populacji dorosłych szacujemy, że jest to 75 procent. Widzimy więc, że te 75 procent działa w rzeczywistości. To znaczy, że fala zdecydowanie wolniej się rozwija i, co najważniejsze, że mamy zdecydowanie mniej hospitalizacji - ocenił Niedzielski.

Niedzielski o programie PulsoCare

Odnosząc się do liczby zgonów, powiedział, że "wskaźnik liczby zgonów jest najważniejszym przedmiotem naszych analiz". Przyznał, że jest on wyższy niż się spodziewano. - Dlatego w tej chwili rozwijamy rozwiązania, które stosowaliśmy w poprzednich falach. Przede wszystkim program PulsoCare, czyli wysyłanie do osób, które są zakażone, pulsoksymetru, którym można monitorować saturację krwi i w przypadku odczytów niepokojących skorzystać z pomocy konsultanta albo wezwać pogotowie - wyjaśnił.

Minister zdrowia wskazał, że przyczyną wzrostu liczby zgonów jest to, że wariant Delta koronawirusa SARS-CoV-2 jest zdecydowanie szybszy. - Jest zdecydowanie krótszy czas między zakażeniem a ewentualnym załamaniem zdrowotnym, które dotyczy wydolności oddechowej. W poprzednich falach ten okres szacowany był na mniej więcej dwa tygodnie, teraz jest to szacowane przez klinicystów na tydzień. Oznacza to, że pacjenci nie mają tyle czasu na wykonanie testu, czego dowodem jest to, że w przypadku pacjentów zabieranych przez zespoły ratownictwa medycznego, których jest ponad 1000 dziennie, mamy bardzo dużo pacjentów, którzy mają test po raz pierwszy wykonany w karetce. Choroba i jej pogorszenie ich zaskakuje - mówił Niedzielski.

Dodał, że stan zdrowia tych, którzy mają predyspozycje do tego, by ciężej przechodzić chorobę, szybciej się pogarsza, a z drugiej strony mamy informację, że zdecydowana większość tych, których stan zdrowia się pogarsza, to są osoby niezaszczepione.

Niedzielski: NFZ analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów

Niedzielski pytany był również o kwestie fałszywych certyfikatów. Powiedział, że w Narodowym Funduszu Zdrowia pracuje bardzo dobry zespół analityczny, który analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów covidowych. Zaznaczył, że współpracuje on z policją. - To są informacje, o których ja nie do końca mogę mówić, bo mają charakter niejawny - dodał.

Wyjaśnił, że zespół zajmuje się tym zagadnieniem nie tylko pod kątem śledzenia aktywności w internecie, ale również sprawdzania statystyk osób zaszczepionych. - Są niepokojące dane dotyczące osób posiadających certyfikat covidowy, które chorują na COVID-19. Jeśli ich odsetek w jakimś regionie wyraźnie się różni, to sprawdzamy, czy szczepienie faktycznie miało miejsce, bo niestety mieliśmy do czynienia przynajmniej z kilkoma sytuacjami, że osoby miały certyfikat, trafiały na oddział, dochodziło nawet do tego najgorszego scenariusza, czyli śmierci i okazywało się, że te osoby nie były zaszczepione, tylko posiadały fałszywy certyfikat - powiedział Niedzielski.

Niedzielski: NFZ analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatów
Niedzielski: NFZ analizuje przypadki wydawania fałszywych certyfikatówTVN24

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz przekazał, że od 22 listopada będzie podwójna autoryzacja przy wystawianiu certyfikatów. Ministerstwo Zdrowia wprowadzi dodatkowe zabezpieczenie przy logowaniu do aplikacji gabinet.gov. Wyjaśnił, że "część medyków tłumaczyła, że wykradziono im dostęp do ich profilu, dlatego też to nie oni zawinili w sytuacji wystawienia fałszywego certyfikatu". Dwuetapowe logowanie oznacza, że od 22 listopada do zalogowania nie wystarczy już tylko znajomość loginu i hasła, lecz także konieczne będzie wprowadzenie kodu wysłanego SMS-em na numer telefonu użytkownika lub potwierdzenie w aplikacji bankowej, w zależności od wybranej metody logowania.

Autor:js/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości