Petru: po przejęciu władzy postawimy premier i prezydenta przed Trybunałem Stanu

Polska

tvn24Lider Nowoczesnej na konwencji programowej partii

Nowoczesna, gdy wygra następne wybory odsunie "szkodników od władzy". Postawi przed Trybunałem Stanu prezydenta Andrzeja Dudę i premier Beatę Szydło za łamanie konstytucji - oświadczył w niedzielę podczas konwencji programowej Nowoczesnej lider partii Ryszard Petru.

W niedzielę ugrupowanie Petru zaprezentowało nowy program polityczny. - Nowoczesna powstała po to, aby zrealizować nasze wielkie marzenie. Marzenie o państwie dobrym, sprawnym, przyjaznym. Państwie, które jest wszystkich Polaków - mówił Petru.

- Jestem przekonany, że wygramy kolejne wybory. Odsuniemy szkodników od władzy. Dziś mogę wam wszystkim w Polsce obiecać, że gdy nadejdzie ten dzień postawimy przed Trybunałem Stanu prezydenta Andrzeja Dudę i premier Beatę Szydło. Postawimy ich za łamanie konstytucji. Nie może być równych i równiejszych. Nie może być pobłażania dla tych, którzy popełniają przestępstwa, także wtedy, gdy sprawują najwyższe stanowiska w państwie - mówił szef Nowoczesnej.

- Odkręcimy wszystkie pseudo reformy przywracające w Polsce PRL; zarówno w prokuraturze, w Służbie Cywilnej, w mediach, w sądownictwie, w ochronie zdrowia, w obrocie ziemią - już tak dużo się tego nazbierało - podkreślił.

- Szybciej wyrzucimy, niż PiS powołał całą sitwę niekompetentnych kolesi ze spółek Skarbu Państwa, administracji czy mediów - dodał.

Nowoczesna zapowiada zdelegalizowanie "skrajnych organizacji"

Petru poinformował też, że jego ugrupowanie po dojściu do władzy zdelegalizuje "wszelkie skrajne organizacje, które nawołują do przemocy i wojny polsko-polskiej". - Nie będzie przyzwolenia na podżeganie do nienawiści i w naszym kraju. Nie będzie zgody na agresję, na nienawiść, na dzielenie Polaków na lepszych i gorszych - mówił. Petru zapowiedział też, że jego partia powróci do "zasady podstawowej odpowiedzialności za finanse publiczne". - Nie pozwolimy, aby po raz kolejny w historii doprowadzić Polskę do ruiny finansowej. Nie możemy zaakceptować zawłaszczania naszego kraju przez ludzi niekompetentnych, których jedyną kwalifikacją jest tępe posłuszeństwo - wskazał.

- Nie akceptujemy doprowadzania Polski do ruiny przez ludzi lekceważących podstawowe prawa ekonomii. Nie chcemy Polski na zasiłku; wierzymy w zasadę, że aby wydawać, najpierw trzeba zarobić - dodał.

Szef Nowoczesnej podkreślał, że jego ugrupowanie nie zgadza się na dyktaturę, "nawet jeśli miałaby to być dyktatura większości". - Każda władza musi być ograniczona przez podstawowe wolności i prawa obywateli - mówił.

"Nie będzie zgody by jeden człowiek kontrolował wszystkie wyroki"

Petru dodał, że Nowoczesna sprzeciwia się też niszczeniu demokracji poprzez niszczenie trójpodziału władzy. "Nie będzie naszej zgody na to, by jeden człowiek w państwie kontrolował wszystkie wyroki sądów w Polsce i decydował o wszystkich śledztwach" - mówił. W programie Nowoczesnej zapowiedziano, że po dojściu do władzy funkcja ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zostanie rozdzielona.

- Sprzeciwiamy się traktowaniu polskich przedsiębiorców jako dojnych krów, do finansowania kolejnych księżycowych obietnic PiS - mówił.

- Tracimy cenny czas. Po 8 latach stagnacji - ciepłej wody w kranie, teraz nasz kraj się po prostu stacza. Stacza się na peryferia UE; stacza się w długi i kryzys; stacza się w chaos niekompetencji, sitwy i kumoterstwa - stwierdził.

- Tylko my, Nowoczesna może zatrzymać PiS. Dziś widać to już bardzo wyraźnie. Nikt za nas tego nie zrobi - podkreślił.

"Wiemy, jak marzenia przekuć w rzeczywistość"

Petru podkreślił, że Nowoczesna jest za silną Polską w sercu silnej Europy, za patriotyzmem, który łączy, a nie dzieli, za optymizmem i wiarą, że wspólnie Polacy mogą osiągnąć wielkie cele. Dodał, że Nowoczesna ma całościowy plan zmian. "Wiemy, jak marzenia przekuć w rzeczywistość" - przekonywał polityk.

Nowoczesna, zaznaczył, chce skutecznego i sprawnie zarządzanego państwa, w którym wiadomo, kto podejmuje decyzje i wiadomo, kto ponosi za nie odpowiedzialność.

- Dlatego ograniczymy władzę prezydenta i przekażemy więcej uprawnień premierowi, dzięki temu nikt nie będzie mógł blokować rządu, i nikt nie będzie w przyszłości chował się przed odpowiedzialnością za czyimiś plecami. Ograniczymy liczbę kadencji posłów do dwóch, aby ich zmusić do powrotu do "realnego świata" - zapowiedział Petru.

- Ograniczymy też liczbę kadencji wszystkich władz pochodzących z wyborów, w tym prezydentów miast i burmistrzów - też do dwóch, by nie powstawały nigdy lokalne sitwy, które żerują na układach w lokalnych społecznościach - dodał.

Ograniczenie liczby ministerstw, likwidacja urzędów wojewódzkich

Lider Nowoczesnej zapowiedział, że jego ugrupowanie zwiększy udział podatków PIT i CIT samorządów, dzięki czemu, jak przekonywał, więcej zadań będzie mogło być realizowanych blisko ludzi.

Postulatem Nowoczesnej jest także zmniejszenie zatrudnienia w administracji publicznej, np. poprzez połączenie poboru podatku i składek ZUS. - Łącząc te dwie służby, które robią prawie to samo, możemy sprawić, że nasze państwo będzie bardziej skuteczne, efektywniejsze i tańsze - przekonywał Petru. Nowoczesna, jeśli będzie rządzić, wprowadzi zasadę wynagradzania wszystkich urzędników zależnie od ich wydajności i jakości pracy - zapowiedział. - Sprawna, przyjazna i wydajna administracja to fundament sprawnego i przyjaznego państwa - dodał Petru. Ograniczenie liczby ministerstw i wiceministrów, likwidacja urzędów wojewódzkich oraz części agencji urzędów państwowych - to kolejne postulaty Nowoczesnej. Zdaniem Petru dzięki temu państwo ma być tańsze i efektywniejsze.

Zmiana zasady programu 500 plus

- Stworzymy miejsca w żłobkach i przedszkolach dla każdego dziecka w całym kraju. Prawo do żłobków i przedszkoli będzie niezbywalnym prawem każdego obywatela. Pozwoli to na łączenie obowiązków domowych przez kobiety z pracą zawodową - przekonywał Petru.

Nowoczesna zmieni także zasady programu Rodzina 500 plus, by, jak stwierdził lider partii, świadczenia nie trafiały do najbogatszych. - Wprowadzimy zasadę "złotówka za złotówkę", by niezamożne rodziny nie musiały wybierać miedzy płacą, a dopłatą - powiedział Petru.

Zapewnił, że Nowoczesna wprowadzi "przyjazny rozdział państwa i Kościoła" oraz umożliwi zawieranie związków partnerskich i finansowanie zabiegów in vitro z budżetu państwa.

Obniżenie stawki PIT

- Obniżymy stawkę PIT do 16 proc. i wprowadzimy zasadę, która jest fundamentem przedsiębiorczości: "co nie jest zabronione, jest dozwolone". Wprowadzimy zasadę wiążącej interpretacji podatkowej, stworzymy konstytucję podatkową" - zapewnił Petru. Podkreślił, że przedsiębiorców trzeba "wspierać, a nie niszczyć".

Kolejna zapowiedź Nowoczesnej to zwiększenie wydatków na badania i rozwój do przynajmniej 2 proc. PKB oraz wprowadzenie ulg inwestycyjnych dla firm, które współpracują z nauką nawet do 80 proc. kosztów na badania.

Petru dodał, że Nowoczesna zlikwiduje przywileje różnych grup zawodowych i społecznych oraz nie będzie dopłacać do nierentownych firm.

Przekonywał, że Nowoczesna "istotnie ograniczy" kolejki w służbie zdrowia. - Polacy nie będą czekać po kilka miesięcy do specjalistów, a na niektóre operacje nawet po kilka lat. Skrócimy je poprzez uszczelnienie wydatków na zdrowie, dzięki cyfryzacji i rzeczywistej wycenie procedur medycznych, a przede wszystkim ograniczeniu nadużyć - obiecywał Petru.

Zapewnił też, że jego formacja dostosuje system edukacji do rynku pracy, postawi na praktyczną edukację i jednocześnie szkołę, która rozwija pasje.

Autor: js//gak / Źródło: PAP