Komisja do spraw Pegasusa. Niejawne posiedzenie w siedzibie NIK. "Mocno wzbogacona wiedza"

nik najwyzsza izba kontroli shutterstock_1991521946_S
Błaszczak-Banasiak: dziesiątki przypadków wykorzystywania Pegasusa dla inwigilowania m.in. polityków opozycji
Źródło: TVN24

W siedzibie Najwyższej Izby Kontroli na niejawnym posiedzeniu zebrała się senacka komisja nadzwyczajna do sprawy wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji. Przewodniczący komisji Marcin Bosacki powiedział, że komisja zapoznała się z dokumentami, które "mocno wzbogaciły naszą wiedzę". W komunikacie Senatu przekazano, że dokumentacje dotyczyły przekazywania "funduszy na zakup środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości".

Senat poinformował na Twitterze, że w piątek odbyło się posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej ds. wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji Pegasusem, ich wpływu na proces wyborczy w Polsce oraz reformy służb specjalnych. "Posiedzenie było prowadzone w trybie ustawy o ochronie informacji niejawnych. Członkowie komisji zapoznali się z dokumentacją związaną z przekazywaniem funduszy na zakup środków techniki specjalnej służących do wykrywania i zapobiegania przestępczości" - głosi wpis na Twitterze.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

Bosacki: dokumenty NIK wzbogaciły naszą wiedzę

Przewodniczący komisji Marcin Bosacki powiedział, że komisja przez półtorej godziny zapoznawała się z bardzo wieloma dokumentami. - One mocno wzbogaciły naszą wiedzę - powiedział. Poinformował zarazem, że jednomyślne został przez członków komisji upoważniony do tego, aby wystąpić do prezesa NIK o odtajnienie części dokumentów, a także wystąpić do prokuratora generalnego i CBA, by odtajnili pozostałą część dokumentów, wytworzonych przez nich. Łącznie, jak dodał, chodzi o kilkadziesiąt dokumentów.

Bosacki zaznaczył, że z uwagi na zamknięty charakter posiedzenia nie może powiedzieć ani słowa co do treści oraz dziedziny sporządzonych dokumentów.

Przed posiedzeniem Najwyższa Izba Kontroli przekazała, że w jego trakcie "uprawnieni członkowie Komisji zapoznają się, w pomieszczeniu przeznaczonym do tego typu spotkań, z dokumentami objętymi klauzulą tajności, a dotyczącymi wydatków".  Chodziło w szczególności o sprawozdania z kontroli wykonania budżetu CBA w latach 2017 i 2018. "W tym także z całością korespondencji związanej z przekazywaniem funduszy na zakup środków techniki specjalnej oraz innymi dokumentami, z którymi powinni zapoznać się członkowie komisji z uwagi na przedmiotowy zakres działania" - podała Izba.

Czytaj także: Ekspert Amnesty International o Pegasusie

Senacka komisja ds. inwigilacji Pegasusem

Powołanie senackiej komisji nadzwyczajnej do wyjaśnienia przypadków nielegalnej inwigilacji z wykorzystaniem Pegasusa to pokłosie ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Podała ona, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza.

Prace senackiej komisji rozpoczęły się przed dwoma tygodniami. Senatorowie wysłuchali m.in. ekspertów z kanadyjskiej grupy Citizen Lab, byłego szef NIK Krzysztof Kwiatkowskiego, obecnego prezesa Izby Marian Banaś, senatora Krzysztofa Brejzę oraz mec. Romana Giertycha.

Następne posiedzenie komisji odbędzie się w czwartek. Możliwe, że komisja spotka się z szefem AgroUnii Michałem Kołodziejczakiem.

Czytaj także: