Gigantyczne kolejki przed kopalnią. "Stoję od wtorku, węgiel może dostanę w przyszły piątek"

KOPALNIA
W kolejce trzeba czekać wiele dni (materiał z 26.08.2022)
Źródło: tvn24.pl

Kilka kilometrów ciągnie się kolejka do składu węgla w kopalni Bogdanka na Lubelszczyźnie. Osoby, które teraz ustawiają się na jej końcu, liczą, że na teren wjadą za półtora tygodnia. Tworzą się komitety kolejkowe, sytuacja sanitarna jest trudna - przekazuje Michał Gołębiowski, reporter TVN24, który przygląda się sytuacji. Kolejki są także do innych kopalnianych składów, choć - jak ustaliliśmy - nie aż tak długie.

W kopalni jest dużo taniej niż w skupie: za tonę węgla trzeba zapłacić 1600 złotych, a w skupach - od trzech do czterech tysięcy. Tyle że taka oszczędność wymaga odczekania wielu dni w kolejce. Przed kopalnią Bogdanka niedaleko Łęcznej (Lubelskie) ciągnie się ona kilka kilometrów.

- Za pierwszym razem jak tu byłem, to przede mną było 37 osób. Załadowałem węgiel w ciągu doby. Teraz jestem w kolejce 143., przede mną około półtora tygodnia czekania - mówi reporterowi TVN24 jeden z mężczyzn oczekujących na zakup węgla.

Czytaj też: skokowy wzrost cen. Oto koszty ogrzewania domu

Inny opowiada, że w kolejce po węgiel ustawił się we wtorek. Szacuje, że na teren kopalni uda mu się wjechać do przyszłego piątku. Przyjechał z wsi oddalonej o 150 kilometrów. - Stoimy i czekamy. Ciężarówkę trzeba było wynająć, bo ciągnikiem za daleko. Jak już załadujemy, na miejscu (z innymi mieszkańcami miejscowości - red.) się podzielimy węglem - wyjaśnia.

Próba przetrwania

Osoby, które oczekują na wjazd na teren kopalni, starają się - o ile to możliwe - zmieniać w kolejkach, tym bardziej że warunki nie są łatwe. Do dyspozycji oczekujących są przenośne toalety, ale jest ich - jak mówią zainteresowani - zdecydowanie za mało.

lajf skład 2
W kopalni jest dużo taniej, niż w skupie.

- Posiłki, o ile to możliwe, oczekującym w kolejkach starają się przywozić najbliżsi. Do dyspozycji jest też stołówka, w której zazwyczaj obiady jedzą górnicy - raportuje Michał Gołębiowski. Dopiero w piątek w pobliżu sznura aut pojawił się pojemnik na odpadki.

- Takie kolejki były za komuny. Teraz, w wolnym kraju, wróciły. Rządzący chyba trochę powinni o tym pomyśleć, bo to niedopuszczalne - krytykuje jeden z czekających.

Na terenie kopalni po atrakcyjnej cenie można kupić do trzech ton węgla na jedno gospodarstwo domowe. Wielu oczekujących ma ze sobą zebrane od innych deklaracje. W kolejkach stoją zarówno właściciele skupów (z deklaracjami od klientów), jak i odbiorcy indywidualni, którzy chcą kupić węgiel dla rodziny czy sąsiadów.

Podczas dłużącego się w nieskończoność oczekiwania często dochodzi do kłótni i sporów o miejsce w kolejce. Nad bezpieczeństwem i porządkiem czuwa ochrona, ale tylko na terenie kopalni.

Proszę czekać

W piątek na drodze prowadzącej do kopalni pojawiły się znaki przypominające, że w kolejce mogą ustawiać się tylko pojazdy, które posiadają aktualną awizację lub złożony i zarejestrowany formularz rejestracyjny.

- Oczekującym przyznawane są numery. Każdy wjeżdżający na teren kopalni jest sprawdzany. W ten sposób kopalnia stara się dbać o porządek, ale niektórzy oczekujący zwracają uwagę, że przedłużające się formalności tylko wydłużają oczekiwanie - opowiada nasz dziennikarz.

Podobne - ciągnące się kilometrami - kolejki są też przed innymi kopalniami. Tomasz Siemieniec z biura prasowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej przekazuje naszemu portalowi, że zazwyczaj kierowcy w kolejce muszą czekać jeden, dwa dni.

I tak na przykład, żeby dostać się do kopalni Budryk w Ornontowicach, należy przyjechać własnym transportem i ustawić się w kolejce przed bramą wjazdową. Pracownik ochrony - jak informują przedstawiciele JSW - po rejestracji zainteresowanego wyda numer uprawniający do wjazdu na teren zakładu. Chętny na zakup węgla musi podać wtedy tonaż, numer rejestracyjny pojazdu i dane kierowcy.

wegiel
Ekspert o dostawach węgla
Źródło: TVN24

Kopalnia zastrzega, że zainteresowani z nieaktualnymi numerami lub bez nadanych numerów nie będą obsługiwani. Następnie kupujący składa dokument potwierdzający, że pod wskazanym adresem znajduje się odpowiednie źródło spalania na węgiel. Potem węgiel jest ładowany i samochód wjeżdża na wagę, gdzie wydawane są dokumenty i przechodzi się do płatności. Można jej dokonać gotówką lub za pomocą tzw. szybkiego przelewu. To ostatni etap związany z zakupem węgla.

A co z osobami, które chcą zakupić węgiel dla kilku osób? Trzeba mieć przy sobie pełnomocnictwa, które upoważniają do złożenia w imieniu kupującego czytelnego podpisu na fakturze.

Przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej przypominają, że kopalnie mają swoje ograniczenia. Na przykład dzienna sprzedaż węgla sortymentu Orzech wynosi maksymalnie 180 ton.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: