- O randze odznaczenia nie decyduje jego nazwa, lecz wielkość i znaczenie osób, które je otrzymują. Z tego punktu widzenia jest pan osobą najbardziej do niego predestynowaną - mówił Kochanowski wręczając Owsiakowi odznakę.
Najwybitniejszy w życiu publicznym
Rzecznik Praw Obywatelskich nie szczędził organizatorowi WOŚP komplementów. - Należy pan bez wątpienia do najwybitniejszych postaci życia publicznego. Nie sposób przecenić pana dorobku i zaangażowania w budowanie solidarności społecznej oraz rozwój kultury obywatelskiej. A co najważniejsze, jest pan człowiekiem czynu, mającym nie tylko wspaniałe idee i pomysły, ale potrafiącym wprowadzić je w życie i porwać za sobą innych - mówił uzasadniając przyznanie odznaczenia Owsiakowi. Kochanowski podkreślał przy tym wkład Orkiestry w działalność na rzecz chorych, a w szczególności dzieci.
Kochanowski dodał, że sam "grał" w WOŚP i odwiedzał też organizowany przez Owsiaka "Przystanek Woodstock", o którym wypowiadał się bardzo pozytywnie.
Będą grać dalej
Dziękując za wyróżnienie, Jerzy Owsiak zapewnił, że jego Orkiestra nie przestanie grać. - To zobowiązuje, więc nadal jesteśmy takimi, jakimi jesteśmy - a więc z szaloną, dziecięcą radością będziemy organizowali finał co roku. - mówił. - Żeby nie wiem jakie były mrozy, i żeby hektolitry śniegu spadały na nas w ciągu sekundy, to będziemy po prostu to robili, bo to nas cieszy i efekty tego są nieprawdopodobne - dodał.
Owsiak żartował też, że jego odznaczenie, podobnie jak pokojowy Nobel dla prezydenta Obamy, przyznane jest niejako "na przyszłość". Organizator WOŚP podziękował również wszystkim ludziom, którzy tworzyli i tworzą charytatywną akcję.
Odznakę "za zasługi dla ochrony praw człowieka" ustanowił swoim rozporządzeniem z listopada zeszłego roku Lech Kaczyński. Nadawana jest ona osobom, organizacjom lub instytucjom w Polsce i poza granicami kraju za szczególne osiągnięcia w dziedzinie ochrony praw człowieka. Na odznaczeniu wypisana jest łacińska sentencja "Iustitias vestras iudicabo" (Sprawiedliwość waszą sądzić będę).
Źródło: PAP, TVN24