W poniedziałek odbywa się druga tura wewnętrznych wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Dostały się do niej ministry: funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Wyniki mają zostać ogłoszone tego samego dnia po godzinie 22.
Pełczyńska-Nałęcz: jestem za zupełnie nową polityką mieszkaniową
Jeszcze przed ogłoszeniem rozstrzygnięcia Pełczyńska-Nałęcz była pytana przez Monikę Olejnik o jej wizję partii. - Moja wizja to jest Polska 2050, która ma swoje DNA gospodarcze - odpowiedziała i przypomniała, że w konstytucji znajduje się zasada "społecznej gospodarki rynkowej".
- To jest gospodarka rynkowa przede wszystkim dla konsumenta i dla konkurencji, a nie dla wpływowych, wąskich grup interesów i dla lobby - dodała. Jako przykład podała postulat asystencji dla osób z niepełnosprawnością.
- To jest także DNA, które szanuje naszą przyrodę i to jest DNA transparentnego, uczciwego państwa - kontynuowała. Ministra wskazała, że "jest za zupełnie nową polityką mieszkaniową, nastawioną na młodych ludzi, a nie na wąską grupę, która ma mieszkania i na nich zarabia".
Pełczyńska-Nałęcz o Hennig-Klosce: bardzo dobra ministra
Dopytywana o to, czym się różni od swojej kontrkandydatki, Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że "od pierwszego dnia do ostatniej chwili ma zasadę, że prowadzi wyłącznie pozytywną kampanię wyborczą".
Oceniła też, iż Hennig-Kloska "jest bardzo dobrą ministrą" i powiedziała, że "nie wyobraża sobie" przyszłych władz partii bez niej. - Ale to jest wszystko do ustalenia - zaznaczyła.
Ludzie Polski 2050 w SIM-ach. "Nominowani przez samorządowców"
Ministra odniosła się też do doniesień o możliwych nieprawidłowościach przy obsadzaniu stanowisk w Społecznych Inicjatywach Mieszkaniowych, podległych pośrednio jej resortowi. Według listy, do której dotarli autorzy "Podcastu politycznego" Arleta Zalewska i Konrad Piasecki, co najmniej 26 osób związanych z Polską 2050 pełni funkcje w SIM-ach. Sześć z nich rozpoczęło pracę po tym, jak Szymon Hołownia ogłosił, że nie będzie kandydował na szefa partii.
Według Pełczyńskiej-Nałęcz artykuły prasowe na ten temat "totalnie przeinaczały rzeczywistość", a "wszystkie daty nominacji" pracowników "są błędne", co - jak oceniła - "jest kuriozalne".
- Jest sugestia, że ja tych ludzi nominuję, kiedy ci ludzie są nominowani przez samorządowców. Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe to są spółki samorządowe, w których KZN (Krajowy Zasób Nieruchomości podległy MFiPR - red.) zawsze ma mniejszość - podkreśliła.
- Jak ktoś ma zarzuty co do profesjonalizmu osób powołanych do SIM-ów, to powinien spojrzeć na wyniki Krajowego Zasobu Nieruchomości. Jak myśmy to dostali po PiS-ie, po sześciu latach funkcjonowania KZN-u, było tam 40 zbudowanych mieszkań. Teraz, jest zbudowanych 1500 i do końca tego roku zostanie oddanych ponad 4100 - kontynuowała.
Pełczyńka-Nałęcz przyznała, że "część tych ludzi rzeczywiście jest związanych" z Polską 2050, ale odpierała zarzuty jakoby był to przykład "partyjniactwa". - Partyjniactwo to jest taka sytuacja, gdzie się na stanowiska wyznacza ludzi, którzy nie mają kompetencji, żeby te stanowiska piastować. A akurat w KZN-ie ludzie mają najwyraźniej bardzo wysokie kompetencje, jeśli potrafili takie wyniki w budowaniu mieszkań osiągnąć - skonstatowała.
Autorka/Autor: Sebastian Zakrzewski /akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24