Karol Nawrocki podsumował pierwszy rok prezydentury. "Chcę, żebyście mnie oceniali"

Karol Nawrocki
Nawrocki: jesteście siłą i nadzieją prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Wy, naród
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Paweł Supernak/PAP
Chcę zmienić model prezydentury - zadeklarował prezydent Karol Nawrocki w trakcie przemówienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, gdzie podsumował pierwszy rok swojego urzędu. - Nie wszystkie postulaty zostały zrealizowane, choć to zaledwie rok, ale żadne nie zostały zapomniane - przekonywał zebranych przy Krakowskim Przedmieściu. Poinformował, że podjął decyzję o podpisaniu kolejnych ustaw i odniósł się do wet. Wspomniał również o polityce zagranicznej.

W czwartek mija rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Z tej okazji przed Pałacem Prezydenckim trwają oficjalne uroczystości. Przed godziną 19 na dziedzińcu pojawiła się para prezydencka.

- To wy byliście, drodzy państwo, moją siłą i moją nadzieją i pozostajecie nią także dzisiaj. Jesteście siłą i nadzieją Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Wy, naród - powiedział Nawrocki na początku przemówienia. Zaznaczył, że po roku jego prezydentury jest rzecz, która się nie zmieniła. - Chcę być głosem Polek i Polaków. Chcę być głosem polskiego narodu (...) będę, jestem nim przy podpisywaniu każdej ustawy, przy każdej inicjatywie ustawodawczej - oświadczył. 

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP

Nawrocki: oceniajcie mnie

Nawrocki dziękował za "czasami potrzebną konstruktywną krytykę". - Chcę, żebyście mnie oceniali. Od tego jest władza. Władza jest dla obywateli, a nie obywatele dla władzy. I dlatego oceniajcie mnie - mówił. 

- Z całą pewnością to był pracowity rok, ale nie ma we mnie choćby promila zmęczenia. Mam ciągle wiele energii na kolejne cztery lata. Mam sto procent baterii - podsumował dotychczasową prezydenturę Nawrocki. 

- Chcę zmienić model prezydentury - zadeklarował. - Prezydent nie jest tylko od tego, aby prawo opiniować i zajmować się ustawami, które przychodzą z Sejmu. Prezydent jest też od tego, aby wychodzić z inicjatywami ustawodawczymi i aby nieść wasz głos i wasze postulaty - przekonywał. 

Jak dodał, przez ostatni rok złożył 22 ustawy w Sejmie, z czego "21 jest w zamrażarce". - Nie wszystkie postulaty zostały zrealizowane, choć to zaledwie rok, ale żadne nie zostały zapomniane i wszystkie zrealizowane będą - mówił na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego.

Nawrocki o referendum: zmieniłem pytanie, skoro nie odpowiadało senatorom 

W czwartek Senat odrzucił wniosek prezydenta o referendum dotyczące unijnej polityki klimatycznej. Nawrocki przypomniał, że senatorowie głosowali w tej sprawie już drugi raz. - Ci, którzy kochają demokratyczne rozmowy i czekają na głos narodu polskiego, powiedzieli, że pytanie do referendum w sprawie polityki klimatycznej i Zielonego Ładu jest nieodpowiednie. Tak, kompromis jest wyrazem odpowiedzialności za państwo, więc zmieniłem pytanie, skoro nie odpowiadało polskim senatorom. Zaproponowałem pytanie, które byłoby akceptowalne - mówił. 

W pierwszym wniosku, złożonym w maju, treść pytania brzmiała: "Czy jest Pan/Pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?". Tym razem Nawrocki proponował następujące pytanie: "Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?".

- Dzisiaj w Senacie usłyszeliśmy, że głos narodu nikogo nie interesuje, że referendum w sprawie polityki klimatycznej nie będzie - mówił prezydent. Dodał, że jednocześnie w Sejmie "zamrożony" pozostaje jego projekt o tańszej energii elektrycznej. W ocenie rządzących ustawa zaproponowana przez kancelarię prezydenta była niedopracowana pod kątem jej wpływu na finanse publiczne

Nawrocki o referendum: zmieniłem pytanie, skoro nie odpowiadało senatorom 
Źródło: TVN24

- Tak nie wygląda demokracja, że naród się oszukuje. Referendum się nie chce zwołać, a ustawy dające możliwość pobierania tańszego prądu i płacenia o 33 procent mniej za prąd się mrozi i blokuje - kontynuował prezydent i zwrócił się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego: - Panie marszałku, naród czeka. Mamy prawo mniej płacić za prąd. Proszę nie myśleć, że ja chcę po prostu tylko zrealizować swoją obietnicę wyborczą. Naród, przedsiębiorcy i Polacy czekają na tańszy prąd. 

Nawrocki: jutro podpiszę cztery ustawy 

Podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego Nawrocki stwierdził, że do piątku podejmie decyzje w sprawie kolejnych ustaw. - Mogę zdradzić, że już podjąłem decyzję o podpisaniu czterech kolejnych ustaw, podpiszę je jutro - zapowiedział.

Nawrocki stwierdził, że politycy koalicji rządzącej "mają problem z matematyką". - Matematyczny bilans podpisanych i zawetowanych ustaw od dnia jutrzejszego będzie wyglądał tak: 259 ustaw podpisanych i 41 ustaw zawetowanych, czyli równo 300 - oświadczył.

- 259 podpisanych ustaw pokazuje, że tam, gdzie tylko mogę znaleźć odrobinę kompromisu, gdzie mogę dostrzec, że to prawo pisane jest dla Polaków, że Polakom się przyda, nawet jeśli mam pewne obiekcje (...) to zawsze je podpiszę - 259 razy tak zrobiłem - dodał.

Prezydent zaapelował też do marszałka Sejmu o zajęcie się projektem tak zwanego "polskiego SAFE", dotyczącego dofinansowania modernizacji wojska z pomocą rezerw złota NBP. 

Nawrocki: jutro podpiszę cztery ustawy 
Źródło: TVN24

>>> Zobacz też: Rok prezydentury Karola Nawrockiego w liczbach

Nawrocki o stosowaniu weta: nie zawaham się, jak będzie taka potrzeba

Prezydent odniósł się do zawetowania ustawy łańcuchowej w grudniu ubiegłego roku. - Przez dwa tygodnie próbowano zrobić ze mnie kogoś, kto nienawidzi zwierząt i jest gotowy podjąć z nimi największą wojnę i walkę tylko dlatego, że przygotowano złą ustawę - powiedział i ocenił, że "wielu polityków podjudzało polityczny spór". 

- Dla mnie, dla mojej rodziny zwierzęta są bardzo ważne, choć nigdy nie ważniejsze niż drugi człowiek i niż ludzie. To rzecz oczywista - oświadczył w czwartek Nawrocki. 

- Za sprawą społeczników, ciężkiej pracy kancelarii prezydenta nagle wypracowujemy ustawę łańcuchową, która jest dobra i dla ludzi, i dla zwierząt. I proszę, psy spuszczone są z łańcuchów i nikomu nic się nie stało. Taką siłę ma też weto - kontynuował. 

Podpisana przez prezydenta w lipcu ustawa łańcuchowa zawiera łagodniejsze przepisy, w tym między innymi te dotyczące wymiarów kojców. W projekcie znalazły się zapisy mówiące o zapewnieniu "swobodnego poruszania się zwierzęcia". 

- Prezydent jest od tego, aby mówić: weto tam, gdzie prawo jest szkodliwe dla ciągłości Rzeczypospolitej i dla naszej konstytucji. I nigdy nie zawaham się go podjąć, jak będzie taka potrzeba - zapowiedział Nawrocki. 

Nawrocki o stosowaniu weta: nie zawaham się, jak będzie taka potrzeba
Źródło: TVN24

Prezydent o statusie osoby najbliższej: na to nikt się nie zgodzi

Nawrocki deklarował w trakcie kampanii wyborczej, że jest gotowy do rozmowy nad ustawą o statusie osoby najbliższej. Jednak projekt zaproponowany przez koalicję rządzącą zawetował. W czwartek mówił o powodach decyzji. 

- Mówiłem w kampanii wyborczej, że jestem gotowy nad takim statusem pracować, ale nie nad alternatywą dla artykułu 18. Konstytucji, który stwierdza, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny i jest prawnie chronione w Polsce - powiedział. - Chcemy pomóc ludziom, którzy chcą być w statusie osoby najbliższej, a nie chcemy nałożyć ideologii na rozwiązania, które mają być dobre dla ludzi. Nie każemy się przecież żenić, ale małżeństwo to jest rzecz szczególna w naszej konstytucji. A ja jako prezydent jestem strażnikiem konstytucji - dodał. 

Przedstawiciele koalicji 15 października, w tym pełnomocniczka rządu do spraw równości Katarzyna Kotula, w odpowiedzi na te argumenty prezydenta przekonują, że szczególna ochrona małżeństwa w polskiej konstytucji nie wyklucza formalizowania związków partnerskich. 

- Mówię: zapraszam do dyskusji, a dostaję pewien ideologiczny cios - powiedział Nawrocki o zawetowanej ustawie. Dodał, że wśród stowarzyszeń i fundacji, które opiniowały projekt, nie było - jego zdaniem - obiektywnych organizacji. - Jestem gotowy do rozmowy o statusie osoby najbliższej, ale nie mogą ani z obywateli, ani z prezydenta Polski robić wariata. Na to nikt się nie zgodzi - oświadczył w trakcie wystąpienia. 

Prezydent o statusie osoby najbliższej: na to nikt się nie zgodzi
Źródło: TVN24

Prezydent o polityce zagranicznej

W przemówieniu Nawrocki mówił też o budowaniu relacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem. - Trzeba się wziąć na poważnie do załatwienia budowy Fortu Trump i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Wszystko jest właściwie załatwione i jest gotowe. Teraz trzeba zabrać się do ciężkiej pracy - mówił. Rządzącym zarzucił "antyamerykanizm". 

Nawrocki wspomniał również o relacjach z Ukrainą. - Niech mordują Sowietów tam (w Ukrainie), którzy ich napadli i w ogóle nas Polaków to nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie, taki jest strategiczny interes Polski - powiedział prezydent. 

Zaznaczył, że w kwestii Kijowa "będziemy pomagać, ale zawsze mówiąc: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy". - Nie bezrefleksyjnie wysyłając kolejne floty bez analizy, na telefonach i na uśmiechach - oświadczył. 

Wystąpienie prezydenta poprzedziła część artystyczna. Na specjalnie zbudowanej scenie na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego raper Leszek Kaźmierczak "Eldo" wraz z dziećmi z zespołu "Zagórzańska Siła" wykonał utwór "Nie pytaj o nią", inspirowany piosenką Grzegorza Ciechowskiego "Nie pytaj o Polskę". Zespół "Zagórzańska Siła" wykonał też hymn narodowy.

Raper "Eldo" i zespół regionalny "Zagórzańska siła" na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego
Raper "Eldo" i zespół regionalny "Zagórzańska siła" na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak

Przed Pałacem Prezydenckim pojawił się również Robert Bąkiewicz.

Robert Bąkiewicz w trakcie uroczystości na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie
Robert Bąkiewicz w trakcie uroczystości na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak

W tłumie przy Krakowskim Przedmieściu można było dostrzec również symbole kierowanego przez Bąkiewicza Ruchu Obrony Granic. 

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: