Jest wyrok za "czarną małpę"

 
Sąd utrzymał wyroki wobec mężczyzn
Źródło zdj. gł.: TVN24
Białostocki Sąd Okręgowy utrzymał wyroki wobec dwóch młodych mężczyzn, którzy zostali skazani za znieważenie na tle rasistowskim czarnoskórej studentki ze Szwecji. Kobieta została też uderzona przez jednego z mężczyzn.

Skazani to białostoczanie: Rafał Sochoń i Łukasz Sienkiewicz. W pierwszej instancji sąd skazał ich na kary od sześciu do dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat oraz dozór kuratora.

Sąd Okręgowy te kary utrzymał. Z uwagi na ważny interes społeczny, zezwolił też mediom na publikację danych osobowych i wizerunków skazanych.

Rafał Sochoń – 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat Łukasz Sienkiewicz – 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat wyrok dla mężczyzn

Sąd oddalił, jako "oczywiście bezzasadne", apelacje skazanych, którzy domagali się uniewinnienia.

Nazwali ją "black monkey"

Zdarzenie miało miejsce rok temu w jednej z galerii handlowych w Białymstoku. Poszkodowana mieszka w Szwecji, w Białymstoku studiuje medycynę. Studentka, która w galerii robiła zakupy, była obrażana, a jeden z napastników ją uderzył. Padały m.in. słowa: "black monkey", "white power". Została też uderzona w twarz. W obronie własnej - jak podkreślił w czwartek sąd - zdenerwowana, uderzyła napastnika torbą, w której były słoiczki z jedzeniem dla dziecka.

Jak mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Marzanna Chojnowska, sąd pierwszej instancji uznając winę oskarżonych działał "słusznie i prawidłowo" i prawidłowo ustalił, że oskarżeni dopuścili się publicznego znieważania poszkodowanej na tle rasowym tylko dlatego, że ma inny kolor skóry. Rafał Sochoń uderzył także studentkę ręką w twarz.

Sędzia o "ciasnocie" i "szowinizmie"

Jest bowiem bardzo cienka granica pomiędzy słowami propagującymi wyższość tak zwanej białej rasy, a biciem ludzi tylko z tego powodu, że mają odmienny kolor skóry. sąd

"Bardzo cienka granica"

Sąd podkreślił, że czynów, które popełnili skazani "nie można bagatelizować". - Jest bowiem bardzo cienka granica pomiędzy słowami propagującymi wyższość tak zwanej białej rasy, a biciem ludzi tylko z tego powodu, że mają odmienny kolor skóry. Tę granicę w ocenie Sądu Okręgowego Rafał Sochoń (uderzył pokrzywdzoną - red.) przekroczył - stwierdziła sędzia Chojnowska.

Skazani podnosili w apelacji, że zostali skazani, bo presję w tej sprawie wywierały media. Sąd podkreślił, że wyroki wydały niezawisłe sądy, a nie dziennikarze, po to by takie osoby jak poszkodowana nie bały się w Białymstoku, czy każdym innym mieście, wyjść na ulicę, czy do sklepu.

Wyrok jest nieprawomocny. W sprawie były oskarżone trzy osoby (wobec jednego ze sprawców wyrok jest już prawomocny - mężczyzna nie składał apelacji).

Źródło: PAP

Czytaj także: