Polak i Białorusin podejrzani o szpiegostwo

Funkcjonariusze ABW zatrzymali Białorusina podejrzanego o szpiegostwo (zdjęcie ilustracyjne)
Sikorski o zatrzymaniu podejrzanych o szpiegostwo: potwierdzenie słuszności zamykania rosyjskich konsulatów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Darek Delmanowicz/PAP
Służby zatrzymały Polaka i Białorusina podejrzanych o szpiegostwo. Prokuratura zarzuca im werbowanie osób do działań dywersyjnych na terenie Polski.

Podejrzani zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na terenie Warszawy – poinformowali w czwartek na portalu społecznościowym Prokuratura Krajowa oraz rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Zatrzymani to 19-letni Białorusin Aliaksei B. oraz 44-letni Polak - Rafał G. Prokurator z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej Lubelskiego przedstawił im zarzuty dotyczące działania na rzecz obcego wywiadu w latach 2024-2025 na terenie Warszawy i innych miejscowości w Polsce.

Ich działalność opierała się na werbowaniu osób do działań dywersyjnych w Polsce za pośrednictwem komunikatora internetowego Telegram. W zamian sprawcy otrzymywali wynagrodzenie w kryptowalutach.

Fotografowali infrastrukturę krytyczną

"Działania polegały na fotografowaniu obiektów infrastruktury krytycznej oraz innych kluczowych miejsc dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli. Pozyskane w ten sposób materiały były wykorzystywane do celów propagandowych przez reżim białoruski" - podała Prokuratura Krajowa.

Czytaj też: Trzej Polacy podejrzani o szpiegostwo na rzecz Rosji. Należeli do "prorosyjskiej, nieformalnej organizacji paramilitarnej"

Aliaksei B. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Wobec Rafała G. zastosowano środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru, zakaz opuszczania kraju oraz zatrzymano mu paszport.

To kolejne osoby zatrzymane w śledztwie dotyczącym szpiegostwa. Wcześniej, w listopadzie 2025 r., zatrzymano pięciu podejrzanych – dwoje Ukraińców i troje Białorusinów. Trzy osoby pozostają w areszcie, a jedna w schronisku dla nieletnich. "Natomiast jeden podejrzany zmarł i śledztwo w tym zakresie zostało umorzone" - dodała prokuratura.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: