Tego, jak udzielić pierwszej pomocy, uczył doktor nauk o zdrowiu Paweł Gawłowski.
- Klękamy przy poszkodowanym, krótko oceniamy stan przytomności. Potrząsamy za ramiona poszkodowanego, próbujemy nawiązać jakiś kontakt głosowy: "halo, proszę pana". Nie reaguje. To jest moment na wezwanie zespołu ratownictwa medycznego - wskazał ekspert.
Jak tłumaczył, dyspozytor pogotowia nie tylko przyjmie zgłoszenie, ale też udzieli instrukcji, jak ocenić oddech poszkodowanego.
- Odchylamy głowę do tyłu manewrem czoło-żuchwa. Pochylamy się nad twarzą poszkodowanego. Ocena oddechu trwa 10 sekund. W tym czasie obserwujemy ruchy klatki piersiowej i nasłuchujemy, czy nasz poszkodowany nie oddycha. Jeżeli nie mamy od razu dostępnego AED [defibrylatora - red.], rozpoczynamy uciskanie klatki piersiowej - mówił doktor Gawłowski.
W zdarzeniu symulowanym przez instruktora reanimacja jest prowadzona w autobusie.
- Kierowca już dostarczył nam to urządzenie, widząc w kamerach, co się dzieje, a więc rozpoczynamy od razu użycie defibryratora. Włączamy urządzenie, postępujemy z komunikatami głosowymi. Na każdej elektrodzie jest dokładnie napisane i narysowane, gdzie należy ją przykleić - przybliżył doktor Gawłowski.
Jak tłumaczył doktor Gawłowski, udar słoneczny to pierwsza faza, kiedy ludzkie zdrowie jest zagrożone.
- Problemem tak naprawdę jest udar cieplny. Jakiekolwiek zaburzenia świadomości, od apatii po bardzo duże pobudzenie, drgawki, bełkotliwą mowę - to wszystko świadczy już o tym, że ludzkie życie jest zagrożone. Co robić? Najszybciej przynosimy poszkodowanego w chłodniejsze, zacienione miejsce. Rozbieramy wierzchnie ubranie tak, żeby umożliwić oddawanie tego ciepła przez ludzki organizm. Jeżeli stan poszkodowanego, jego stan świadomości jest na tyle dobry, możemy podać coś chłodnego do picia. Jeżeli użyjemy jakiegoś wentylatora, który gdzieś będzie dostępny, to również jest dobre postępowanie. Chłodne okłady, kark, pachwiny, doły pachowe, czyli pod pachami - mówił.
- Jeżeli jesteśmy osobą starszą, jesteśmy dzieckiem, mamy choroby przewlekłe, głównie choroby układu krążenia, ale nie tylko, to staramy się przede wszystkim nie wykonywać żadnych aktywności między 11 a 16, kiedy te temperatury są najwyższe. Chłodna kąpiel, chłodny prysznic. Zalecamy również spożywanie izotoników. One dodatkowo nas nawadniają i uzupełniają te mikroelementy, które wypocimy przy takich temperaturach - poradził specjalista.