Human Rights Watch wzywa polski rząd do odrzucenia projektu "Zatrzymaj aborcję"

Aborcja nie jest traktowana przez kobiety jak chodzenie do kosmetyczki
"Aborcja nie jest traktowana przez kobiety jak chodzenie do kosmetyczki"
Źródło: tvn24

"Wzywamy członków parlamentu, aby wysłuchali głosu kobiet w całej Polsce" - napisała Human Rights Watch w oświadczeniu. Organizacja zwróciła się z apelem do polskiego rządu o odrzucenie projektu "Zatrzymaj aborcję". Jak podkreśliła, polski parlament musi chronić zdrowie i prawa kobiet.

Zdaniem organizacji Human Rights Watch, jeśli projekt "Zatrzymaj aborcję" zostanie przyjęty, ograniczy i tak już bardzo restrykcyjne prawo w Polsce do przeprowadzenia aborcji. Wprowadzenie dalszych zmian będzie naruszeniem praw człowieka - podkreślono w opublikowanym w czwartek oświadczeniu.

HRW: jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych

"Wzywamy członków parlamentu, aby wysłuchali głosu kobiet w całej Polsce i odrzucili ten wniosek" - wskazała organizacja. Wezwała do dbania o zdrowie kobiet, które nie mogą być narażone na przeprowadzanie nielegalnej aborcji, gdy legalna zostanie im przez państwo odebrana.

Jak podkreśliła Human Right Watch, Polska ma już jedno z najbardziej restrykcyjnych praw aborcyjnych w Europie.

"Zatrzymaj aborcję" z pozytywną opinią

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała w poniedziałek obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję", który znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Środowe i czwartkowe posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodzin, która miała zająć się tym projektem, zostały odwołane.

O przyspieszenie prac nad projektem apelowali w ostatnim czasie między innymi jego autorzy oraz przedstawiciele Kościoła katolickiego. O odrzucenie projektu apelują zaś środowiska opowiadające się za utrzymaniem obecnych rozwiązań, które przekonują, że zmiana przepisów przyczyni się między innymi do zwiększenia skali tak zwanego podziemia aborcyjnego.

Trzy przypadki z obecnej ustawy

Obowiązująca od 1993 roku ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży zezwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki. W przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Czarne Protesty na ulicach miast

Procedowana ustawa to kolejna w ostatnim czasie próba zmian przepisów dotyczących dopuszczalności przerywania ciąży. We wrześniu 2016 roku Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt "Ratujmy kobiety", liberalizujący przepisy aborcyjne, a skierował do dalszych prac projekt komitetu "Stop aborcji" zaostrzający prawo.

Wywołało to burzliwe reakcje, między innymi Czarne Protesty na ulicach miast przeciw proponowanym zmianom. Ostatecznie Sejm odrzucił projekt.

Autor: kb//now / Źródło: Human Rights Watch

Czytaj także: