- Prezydent nie zwykł mnie informować o swoich dokonaniach międzynarodowych - powiedział premier Donald Tusk podczas czwartkowej konferencji prasowej. Pytany był o to, czy do rządu trafiły już jakieś informacje po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego na Węgrzech. Jak ujawnił wcześniej Patryk Michalski, do środowego wieczora do MSZ nie trafiła notatka w tej sprawie.
W poniedziałek Nawrocki spotkał się w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem, mimo że jeszcze kilka miesięcy temu odwołał rozmowy z szefem węgierskiego rządu. Jak argumentował wtedy w TVN24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, za decyzją stało spotkanie "premiera Orbana ze zbrodniarzem Putinem" - kilka dni wcześniej Orban pojawił się bowiem na Kremlu.
Tusk: tak ostrych wypowiedzi chyba na Kremlu nie słyszałem
- Jesteśmy świadkami coraz bardziej prorosyjskiego kursu pana Orbana. Wizyta prezydenta Nawrockiego, delikatnie mówiąc, nie przyniosła zmiany tego kursu - mówił premier. Wymienił przy tym słowa Orbana o odcięciu Ukrainy od dostaw gazu oraz to, że premier Węgier nazwał Ukrainę "państwem terrorystycznym".
- Ja tak ostrych wypowiedzi chyba na Kremlu nie słyszałem - powiedział Tusk. - W interesie Polski i Europy nie jest popieranie tych prorosyjskich działań i w ogóle prorosyjskich polityków w Europie - zaznaczył.
- Jest mi bardzo przykro, że czy przez brak kompetencji, czy ze względu na swoje poglądy, bo tego się najbardziej boję, że są to poglądy pana prezydenta, które kazały mu wyjechać do Budapesztu i wspierać pana Orbana w tak kluczowym momencie historii - mówił.
Na Węgrzech za niespełna trzy tygodnie odbędą się wybory parlamentarne. Opozycyjna partia TISZA prowadzi w ostatnich sondażach, wyprzedzając rządzącą partię Fidesz.
Tusk: jeśli Nawrocki nie spotka się z Trumpem, to nie wiem, po co jedzie na CPAC
Premier mówił, że nie wie, czemu Nawrocki pojechał do Budapesztu. - Wiem, że wybiera się na polityczną partyjną imprezę do Stanów Zjednoczonych, gdzie też bardzo gorąco poparto premiera Orbana w tej kampanii wyborczej - dodał. Nawrocki wybiera się do Teksasu, gdzie będzie uczestniczył w konferencji amerykańskich konserwatystów CPAC.
- Jedyna informacja, jaka dotarła do mnie w kwestii wizyty pana prezydenta w Stanach Zjednoczonych, to informacja medialna przekazana przez przedstawicieli pana prezydenta - powiedział szef rządu.
- Nie wiem, co jest prawdą w tej chwili. Czy doniesienia medialne, że pan prezydent Nawrocki spotka się z prezydentem Trumpem, czy te ostatnie doniesienia, że się nie spotka - zaznaczył. - Jeśli się nie spotka, to nie bardzo wiem, dlaczego prezydent jedzie na stricte partyjną imprezę, gdzie większość polityków ma poglądy zdecydowanie wbrew polskim interesom - dodał.
W środę Biały Dom poinformował w oświadczeniu, że Trump nie pojedzie na konferencję CPAC.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Albert Zawada