TVN24 | Polska

Dariusz Martynowicz i Danuta Kozakiewicz o problemach w oświacie i o tym, jak rozmawiać z dziećmi o sytuacji na granicy z Białorusią

TVN24 | Polska

Autor:
akr
Źródło:
TVN24
Danuta Kozakiewicz o sytuacji w oświacie i o tym, jak rozmawiać z dziećmi o sytuacji na granicy z Białorusią
Danuta Kozakiewicz o sytuacji w oświacie i o tym, jak rozmawiać z dziećmi o sytuacji na granicy z BiałorusiąTVN24
wideo 2/28
TVN24Danuta Kozakiewicz o sytuacji w oświacie i o tym, jak rozmawiać z dziećmi o sytuacji na granicy z Białorusią

Dyrektorka warszawskiej podstawówki Danuta Kozakiewicz mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 o tym, jak odpowiada uczniom na trudne pytania dotyczące sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. - Mówię o tym, jak ważna jest granica i mówię, że czasami dorośli nie stosują tych zasad, które są głośno wymieniane jako najważniejsze - powiedziała. Dariusz Martynowicz, Nauczyciel Roku 2021, wskazywał natomiast, jak ważne jest pozostawienie autonomii i decyzyjności w szkołach organom w nich funkcjonującym, na przykład radzie rodziców. - Zawsze wierzyłem i marzyłem o tym, aby szkoła była miejscem kultury relacji, a nie posłuszeństwa i strachu - powiedział.

Nauczyciel języka polskiego Dariusz Martynowicz, który został Nauczycielem Roku 2021 oraz dyrektor Szkoły Podstawowej nr 103 w Warszawie Danuta Kozakiewicz rozmawiali w "Faktach po Faktach" w TVN24 o tym, jak rozmawiać z dziećmi na temat sytuacji przy polsko-białoruskiej granicy.

"FAKTY PO FAKTACH" - OGLĄDAJ W TVN24 GO >>>

"Mówimy bardzo dużo o Konwencji praw dziecka i jednocześnie dzieci wysyłane są do lasu"

Jak mówiła Kozakiewicz, na ten temat dzieci "chcą rozmawiać z osobami dorosłymi, bo my w szkole uczymy naszych uczniów: zapytaj, jeśli nie rozumiesz". - A w tym momencie dzieci przestały wiele rzeczy rozumieć - wyjaśniała.

Pytania o stan wyjątkowy i dzieci z Michałowa. Sondaż dla "Faktów" TVN i TVN24

- Do mnie dzieci kierują pytania bardzo trudne, na przykład takie: "Mówimy bardzo dużo o Konwencji praw dziecka i jednocześnie dzieci wysyłane są do lasu, tam, gdzie czeka zimo, głód, i bardzo zła sytuacja. Jesteśmy przekonani o tym, że dziecko jest wielką wartością i jednocześnie dzieci są wysyłane do lasu. Pani dyrektor, proszę mi wytłumaczyć, dlaczego to się dzieje, dlaczego jedno nie zgadza się z drugim" - mówiła.

"Mamo, czy te dzieci z lasu jeszcze żyją?". Co odpowiedzieć i jak

Przyznała też, że "naprawdę ma problem". - Przedstawiam sytuację, mówię o tym, jak ważna jest granica i mówię, że czasami dorośli nie stosują tych zasad, które są głośno wymieniane jako najważniejsze - powiedziała Kozakiewicz.

Martynowicz: marzyłem o tym, aby szkoła była miejscem kultury relacji, a nie posłuszeństwa i strachu

Martynowicz odniósł się natomiast do sytuacji w szkołach. - Zawsze wierzyłem i marzyłem o tym, aby szkoła była miejscem kultury relacji, a nie posłuszeństwa i strachu - powiedział. Jak ocenił, "teraz w szkole ta autonomia jeszcze funkcjonuje". - Dlatego, że w szkole najważniejsi są uczniowie, nauczyciele i rodzice. I w każdej szkole to oni decydują o tym, kogo zaproszą do swojej szkoły, kogo nie chcieliby zaprosić. Mam wrażenie, że takie instrumenty jak rada rodziców czy samorząd uczniowski, ale też rada pedagogiczna to jest jak najbardziej wystarczający (...) zespół ludzi, którzy powinni samodzielni decydować o tym, co konkretnie się będzie działo w ich szkole - ocenił.

Przyznał, że pojawiające się pomysły, by większą władzę powierzyć kuratorom "nie podobają mu się". - Myślę, że do niczego dobrego nie doprowadzą - dodał. 

Martynowicz: marzyłem o tym, aby szkoła była miejscem kultury relacji, a nie posłuszeństwa i strachu
Martynowicz: marzyłem o tym, aby szkoła była miejscem kultury relacji, a nie posłuszeństwa i strachuTVN24

Kozakiewicz: nauczyciele zastanawiają się nad każdym gestem

Kozakiewicz mówiła o "efekcie mrożącym, który wynika z pojedynczych wydarzeń, które mają miejsce na terenie naszego kraju i nauczyciele, dyrektorzy zastanawiają się nad każdym poszczególnym gestem".

- Zaczynamy myśleć nie w kategoriach, co jest potrzebne dziecku, nie w kategoriach, co będzie dla dziecka rozwijające, tylko właśnie w kategoriach, czy to się spodoba, czy zostanie zaakceptowane przez władzę. I to jest bardzo smutna, nie powinno mieć to miejsca - oceniła dyrektorka.

Kozakiewicz: Powstaje efekt mrożący. Nauczyciele, dyrektorzy zastanawiają się nad każdym poszczególnym gestem
Kozakiewicz: Powstaje efekt mrożący. Nauczyciele, dyrektorzy zastanawiają się nad każdym poszczególnym gestemTVN24

Martynowicz rekomenduje trzy lektury, które należy przeczytać

Polonista był pytany o jego rekomendacje trzech książek z kanon lektur obowiązkowych, które młody człowiek powinien przeczytać, by zrozumieć otaczający go świat. Zdaniem Martynowicza są to "Lalka" Bolesława Prusa, "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego i część trzecia "Dziadów" Adama Mickiewicza.

Przyznał przy tym, że w programie nauczania brakuje miejsca "na książki wydane w XXI wieku". - Brakuje tych pozycji, które są w przestrzeni zainteresowania uczniów, które oni chcą czytać - wskazywał. Jak podkreślał, "w spisie lektur obowiązkowych tej przestrzeni nie ma".

Zdaniem Nauczyciela Roku 2021, powinno być "więcej przestrzeni, autonomii dla uczniów i nauczycieli, abyśmy mogli wspólnie wybierać książki, o których warto rozmawiać".

Dyrektorka warszawskiej szkoły: marzeniem nauczyciela jest radykalna zmiana

Dyrektorka szkoły oceniła natomiast, że obecnie zmieniła się rola pedagogów. - Kiedyś byliśmy mistrzem, który wie i przekazuje wiedzę, dzisiaj powinniśmy być tutorem, który towarzyszy dziecku, pokazuje mu drogę rozwoju i pokazuje mu, z czego powinno korzystać, żeby jak najbardziej rozwinąć swoje możliwości - stwierdziła.

Jak mówiła Kozakiewicz, "marzeniem dzisiejszego nauczyciela jest zmiana tego systemu, w którym w tej chwili tkwimy". - Przede wszystkim na szkołę XXI wieku, opartą o zdobywanie kompetencji i umiejętności, a nie wiedzy encyklopedycznej - wyjaśniała.

Autor:akr

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości