TVN24 | Polska

Chcieli go sprzedać, na szczęście się nie udało. Skradziony defibrylator został odzyskany

TVN24 | Polska

Autor:
mag/
tam
Źródło:
TVN24 Katowice
Kradzież defibrylatora w Częstochowie (04.11.2021)
Kradzież defibrylatora w Częstochowie (04.11.2021)archiwum prywatne/ TVN24 Katowice
wideo 2/4
archiwum prywatne/ TVN24 KatowiceKradzież defibrylatora w Częstochowie

Defibrylator zamontowany był w ogólnodostępnym miejscu, by pomagał - w razie nagłego zatrzymania krążenia u osoby na ulicy - w ratowaniu życia. W nocy ktoś pożyczył sprzęt i go nie oddał. Nagranie z monitoringu pomogło policji zatrzymać złodziei. Sprzęt został odzyskany.

Policjanci zatrzymali drugiego mężczyznę, podejrzewanego o kradzież defibrylatora w Częstochowie. Ma 26 lat i tak jak jego 22-letni wspólnik, w trakcie zatrzymania był pijany. Policjanci czekają, aż wytrzeźwieje, by postawić mu zarzuty.

Zatrzymany wcześniej 22-latek przyznał się policjantom, że ukradli defibrylator, by go potem sprzedać. Funkcjonariusze odzyskali urządzenie.

OGLĄDAJ TVN24 NA TVN24 GO >>>

26-latek został zatrzymany za kradzież defibrylatoraśląska policja

Nie wyglądało to, jakby mieli ratować komuś życie

Defibrylator zamontowany był na ścianie biura firmy, przy ulicy Focha w Częstochowie, w ogólnodostępnym miejscu, by w razie konieczności można go było szybko użyć u osoby z zatrzymaniem krążenia. Aparatura jest łatwa w obsłudze także przez ludzi, którzy na medycynie się nie znają. Ma pomóc w ratowaniu życia, zanim do potrzebującego dotrze zespół pogotowia ratunkowego. Po użyciu urządzenie powinno wrócić na swoje miejsce.

- Zamontowaliśmy to urządzenie w październiku 2020 roku z myślą o bezpieczeństwie naszych pracowników, ale także okolicznych mieszkańców. W pobliżu jest przedszkole, daliśmy im też znać, że ten aparat tu jest, pokazaliśmy, jak go używać - opowiadał nam Jacek Dyl, menedżer częstochowskiej firmy, do której defibrylator należał.

Tydzień temu, w środę rano menedżer zauważył, że kapsuła urządzenia jest otwarta i pusta. Z początku myślał, że sprzęt zabrał kolega z pracy, który jest ratownikiem. Potem przejrzał zapisy z monitoringu i tak na jaw wyszła kradzież.

Kradzież defibrylatora w CzęstochowieTVN24

- Na nagraniach widać, że defibrylator zabrało czterech młodych ludzi. Mieli niesamowitą zabawę przy tym. Nie wyglądało to, jakby mieli ratować komuś życie - mówił nam pan Jacek.

Zgłosił kradzież policji i zaapelował do złodziei, żeby oddali łup, zwłaszcza że to specjalistyczny sprzęt, którego nie da się sprzedać.

Autor:mag/ tam

Źródło: TVN24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: archiwum prywatne

Pozostałe wiadomości