Ćwiąkalski: Nie jestem showmanem

Ćwiąkalski nie uważa, że jest showmanem
Ćwiąkalski nie uważa, że jest showmanem
Źródło: TVN24
- Miałem pięć merytorycznych konferencji prasowych. O laptopie Ziobry powiedziałem tylko raz, a później odpowiadałem tylko na pytania dziennikarzy - stwierdził w "Kropce nad i" Zbigniew Ćwiąkalski.

Minister Sprawiedliwości podsumowywał swoje dotychczasowe decyzje w resorcie. Nie zgodził się z etykietką showmana, która została mu przyczepiona przez dziennikarzy. - Wszyscy powołują się tylko na jeden przypadek z laptopem (Zbigniewa Ziobry - red.), a wynikał on z błędu mojego asystenta i z prośby dziennikarzy - mówił w TVN24 Ćwiąkalski. Dodał, że jego interesują jedynie przygotowywane przez niego projekty ustaw.

Ćwiakalski: Nie interesują mnie sprawy Ziobry

Szef resortu sprawiedliwości powiedział, że nigdy nie interesowały go dane pozostawione na komputerze przez swego poprzednika. - Ja nigdy nie sprawdzałem, co jest w laptopie ministra, nikt mu nic nie sprawdzał w ministerstwie. Urządzenia zostały przekazane do ABW. Dalsze działania prokuratury stwierdzą, czy będzie śledztwo - dodał minister.

"Za rządów PiS wzrosła przestępczość mafijna"

Zbigniew Ćwiąkalski stwierdził, że nieprawdą jest spadek przestępczości za rządów PiS. - Za czasów Prawa i Sprawiedliwości przestępczość mafijna wzrosła o 41 procent - stwierdził

W ten sposób minister odpowiedział na zarzuty prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który stwierdził, że Ćwiąkalski daje zielone światło przestępcom.

Ćwiąkalski stwierdził stanowczo, że nie ma żadnego zielonego światła. - Ostatnio zlikwidowano gang "Szkatuły" z Gdańska, jest kara dla gangu Krakowiaka czy dla mordercy 7-letniej dziewczynki - minister wymienił ostatnie działania wymiaru sprawiedliwości. Minister przyznał, że "był uprzedzany, że jest to ministerstwo (sprawiedliwości) frontowe". - Spokojnie znoszę ataki opozycji - powiedział Ćwiąkalski.

"Chcę rozdzielić stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego"

- Od początku mówiłem, że moim celem jest rozdzielenie stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego - powiedział Ćwiąkalski i dodał: - Absolutnie nie ma żadnego wycofania się z naszych pomysłów. Podwyżka dla sędziów sądu rejonowego nie może ciągnąć za sobą podwyżki dla pozostałych pracowników wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie i prokuratorzy powinni zarabiać tyle samo. Porównałem sytuację w 47 krajach i tylko w trzech zarobki te są zróżnicowane - wyjaśnił szef resortu sprawiedliwości.

- Z całą pewnością po rozłączeniu, prokuratura generalna będzie miała swój własny budżet. Nie oznacza to jednak że będzie jakaś kotwica dla sędziów - dodał minister. - Projekt ustawy został posłany do rzetelnych konsultacji i do 25 lutego czekamy na zgłaszanie uwag. Nie możemy odstąpić tylko od rozdzielenia stanowisk - dodał Ćwiąkalski.

Ćwiąkalski: Kurski ma czas do jutra

Na koniec Zbigniew Ćwiąkalski powiedział, że oczekuje na przeprosiny od Jacka Kurskiego za stwierdzenie, że jego zarobki pochodzą między innymi od Dochnala. - Jacek Kurski ma czas do jutra, jeśli nie przeprosi, to wie czym się to skończy - stwierdził.

Źródło: TVN24, PAP

Czytaj także: