W czwartek odbyło się spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb - cywilnych i wojskowych. Po trwających blisko trzy godziny rozmowach głos na konferencji zabrał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
- Mogę jedynie powiedzieć, że to spotkanie miało konstruktywny i merytoryczny charakter i dotyczyło najważniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej - mówił Leśkiewicz. Zastrzegł, że omawiane sprawy były objęte klauzulą tajności.
Leśkiewicz: spotkania mają być cykliczne
Przekazał, że prezydent otrzymał raporty przedstawione przez szefów służb. Jak mówił, dotyczyły one "najistotniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim identyfikacji zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa państwa i bezpieczeństwa obywateli".
Leśkiewicz poinformował ponadto, że uzgodniono, iż "do tego typu rozmów z kierownictwem służb specjalnych będzie dochodziło częściej, cyklicznie". Dodał, że prezydent i jego kancelaria mają też częściej otrzymywać informacje ze służb specjalnych w sprawach dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.
Co z wnioskami w sprawie nominacji? "Prezydent sformułował oczekiwania"
Odniósł się również do kwestii wniosków o nominacje oficerskie. - Wnioski, które wpłyną ponownie do pana prezydenta, zostaną przez niego rozpatrzone - zaznaczył rzecznik prezydenta. Dodał, że prezydent będzie podejmował decyzje o nominacjach "w oparciu o zebrane informacje dotyczące funkcjonariuszy, wobec których te wnioski będą kierowane".
Leśkiewicz dopytywany, czy prezydent podjął już jakieś decyzje w tej sprawie, odparł, że "to jest oczywiste, że po spotkaniu z szefami służb, prezydent nie podejmie decyzji od razu".
- Prezydent sformułował swoje wyraźne oczekiwania wobec panów ministrów i szefów służb specjalnych, jakich informacji w tych wnioskach oczekuje - zaznaczył. - Ale też jasno powiedział, w jakich przypadkach nie podejmie żadnych decyzji, jeżeli chodzi o odznaczenia czy nominacje oficerskie - dodał.
Jak mówił rzecznik, takich decyzji póki co nie będzie chociażby w przypadkach funkcjonariuszy zaangażowanych w działania "budzące wątpliwości", związane na przykład - jak mówił - "z wyciekami informacji dotyczących prezydenta, ale nie tylko, w trakcie kampanii wyborczej".
- Natomiast co do zasady, prezydent oczekuje przedstawienia wniosków nominacyjnych na pierwszy stopień oficerski czy też odznaczeniowych z informacjami, o które prezydent dziś poprosił szefów służb - zaznaczył. - Jeśli te wnioski wpłyną, pan prezydent będzie indywidualnie w każdej z tych spraw podejmował decyzje - dodał.
O ustaleniach w sprawie nominacji mówili też na konferencji po spotkaniu wicepremier, szef MON Władysław-Kosiniak-Kamysz i minster-koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak.
Autorka/Autor: ms/akw, akr
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24