W zeszłym tygodniu doszło do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem. W czwartek prezydent spotka się z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami służb - cywilnych i wojskowych. Z kolei na 26 stycznia na spotkanie Nawrocki zaprosił szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
Adam Szłapka został zapytany w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, czy to oznaka ocieplenia w relacjach na linii prezydent-rząd.
- Ja bym tutaj nie szukał nacechowanych emocjami sformułowań typu ocieplenie. My po prostu musimy współpracować. I też to, że członkowie rządu, czy pan premier widują się z prezydentem, czy prezydent z członkami rządu i mają ze sobą kontakt to raczej jest jakiś rodzaj normalności nawet w trudnej kohabitacji - powiedział.
Dopytywany był, czy to ożywienie jest dowodem na to jak jest źle na przykład w sytuacji międzynarodowej, że trzeba się spotykać i trzeba porzucić te waśnie, bo wymaga tego sytuacja, czy raczej wynika to z tego, że obie strony doszły do wniosku, że politycznie aż takie eskalowanie napięcia przestało im się opłacać.
- Po pierwsze, trzeba bardzo jasno powiedzieć, że tutaj żadnej wielkiej sympatii na pewno nie będzie - zaznaczył rzecznik rządu. Ale, jak dodał, "musimy współpracować szczególnie w tych kwestiach dotyczących spraw międzynarodowych".
- Nie jest tajemnicą i to (...) de facto od ataku Rosji na Ukrainę, że sytuacja międzynarodowa jest bardzo trudna i wymaga po prostu odpowiedzialności. Jeżeli faktycznie jest tak, że pan prezydent z administracją amerykańską ma dobre relacje, rząd odpowiada za politykę zagraniczną, musimy tutaj szukać synergii - podkreślił Szłapka.
Dodał, że "te relacje powinny być na tyle częste, żeby była pełna koordynacja polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa i normalnego funkcjonowania państwa".
Szłapka o wyborach w Polsce 2050
Rzecznik rządu odniósł się też do sytuacji w Polsce 2050. W poniedziałek odbyła się druga tura wyborów na nowego szefa partii. Rywalizowały w niej szefowa resortu funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Ostatecznie druga tura została ona unieważniona, a partia zdecydowała się wystąpić do ABW i prokuratury, bo "z dużym prawdopodobieństwem, miejsce miała zewnętrzna próba ingerencji w wewnętrzny proces wyborczy".
Dotychczasowy przewodniczący Szymon Hołownia nie wykluczył startu w ewentualnie powtórzonych wyborach na przewodniczącego.
Szłapka został zapytany, czy jakiś finał wyborów w Polsce 2050 uznałby za optymalny z punktu widzenia trwałości i lojalności koalicyjnej.
- Uznałbym finał za optymalny - odparł rzecznik rządu. - Wydaje mi się, że dobrze dla tej partii i myślę dla całej koalicji, żeby te wybory po prostu się zakończyły - dodał. Zaznaczył, że "to jest decyzja oczywiście Polski 2050, jak ten proces przeprowadzą".
Szłapka mówił, że "nie ma obaw co do stabilności koalicji". - Znam posłów Polski 2050, współpracuję z nimi, znam ministrów. Nie mam wątpliwości co do tego, że są lojalnymi członkami koalicji. Dobrze się z nimi współpracuję i życzę im po prostu wszystkiego dobrego - dodał.
Autorka/Autor: js/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24